czwartek, 21 września 2023

Smażalnia ryb Jeruzal

 Smażalnia ryb Jeruzal

24 Września (niedziela) wycieczka  do Smażalni ryb  w Jeruzal (Jeruzal 39).

Start pod MCK ul. Kościelna 3 godz.10:00. Trasa; Grodzisk Maz. - Radziejowice - Mszczonów - Korabiewice - Jeruzal - (powrót przez Korytów A- Żyrardów-Jaktorów-Kozerki-Milanówek). Dystans ok. 80 km. 

Słoneczna szarlotka skonsumowana


Słoneczna szarlotka skonsumowana

Kolejny rajd na orientację z Termami za nami. STR to poważna ekipa, która nie zawodzi organizatora i nie pozbawia możliwości udziału w rajdzie potencjalnym innym chętnym. Wszyscy, chociaż tym razem nieliczni, którzy się zapisali dotarli na start w Mszczonowie. Przed wyjazdem na trasę, Małgosi która "wykręciła" już kilka niedziel, klubową koszulkę wręczył Michał. Jeszcze tylko szybka fotka Małgosi w stroju organizacyjnym, żeby Adam miał co dodać do zakładki na blogu "W barwach STR..." i ruszamy. W tej edycji imprezy trasa prowadziła przez pięć punktów. W czterech z nich sami dziurkowaliśmy karty rajdowe. Żeby to zrobić po dotarciu w okolice punktu trzeba było trochę poszukać dziurkacza i mapki z lokalizacją kolejnego punktu w pobliskich krzakach. Od punktu do punktu nawigował Michał i jak się okazało zrobiliśmy łącznie około 52 kilometry przy zakładanych przez organizatora 50-ciu, a więc niemal idealnie. A trasa, wszyscy uznaliśmy, że była chyba najlepsza z tych rajdów, w których STR brał udział do tej pory, a było już ich sporo. Duża część prowadziła przez lasy asfaltowymi wąskimi drogami praktycznie bez ruchy samochodowego lub przyjemnymi szuterkami i twardymi drogami gruntowymi. Raz trafiło się trochę kamyków i piachu, gdzie prowadziliśmy rowery bardziej dla rozprostowania kości. Do tego super jeszcze letnia i rowerowa pogoda. Czego chcieć więcej. Po drodze różne takie: a to koza luzem, a to kucyk z wozem, a to szarlotka, a to szlaban na przejeździe kolejowym "zaspawany" na stałe, a to konie luzem, a to wioska indiańska, a to kompleks Suntago we Wręczy (póki co bez rajdów rowerowych). I tak spokojnie dojechaliśmy na metę zlokalizowaną w centrum Mszczonowa. Tutaj jak zwykle kiełbaski, kawa, herbata i losowanie nagród. Szczęście niestety nam nie dopisało. Może następnym razem, a w galerii jak zwykle trochę zdjęć.  


Marek