środa, 23 czerwca 2021

Sochaczewskie fortyfikacje w najbliższą niedzielę 27.06

Na 27 czerwca Fundacja Ochrony Zabytków Mazowsza zaplanowała „Rodzinny Piknik Forteczny”. Osoby zrzeszone wokół projektu „Sochaczewskie Fortyfi kacje” zapewniają, że tego dnia nie zabraknie atrakcji. Zorganizują nie tylko loterię fantową czy poczęstunek wojskową grochówką, ale np. strzelanie z tzw. „Piły Hitlera” – karabinu maszynowego MG-42 i wiele więcej.


Wyjazd z Milanówka MCK - godz.10,15

Trasa: Milanówek - Chlebnia - Karolina - Cegłów - Regów - Kaski - - Gaj - Budy Pasieckie - Czerwonka - Sochaczew  ok.45 km 

A na miejscu:  Zaprezentowana zostanie inscenizacja życia codziennego żołnierzy obsadzających fortyfi kacje z końca II wojny światowej i wiele innych atrakcji. Na pewno niemałą frajdą będzie możliwość przejażdżki jednym z podstawowych pojazdów armii niemieckiej – Kubelwagen Kdf 82. Swoje unikatowe, nieprezentowane do tej pory eksponaty pokaże Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Dzięki życzliwości dowódcy garnizonu Sochaczew, gen. bryg. Kazimierza Dyńskiego, zobaczymy pokaz współczesnego uzbrojenia i sprzętu Wojska Polskiego. Zwiedzimy schrony.

Powrót podobną trasą, ewentualnie pociągiem z Sochaczewa do Błonia i dalej na kołach. Przewidywany powrót do Milanówka ok. godz.19,00

Czytaj również poniżej - informacja o piątkowej masie w Brwinowie

Brwinowska nocna masa krytyczna

 W piątek 25 czerwca nocna brwinowska masa krytyczna, uczestniczyliśmy tam już nie raz. Wybierzmy się raz jeszcze. Start na rynku w Brwinowie o 20,00. 

Wyjazd z Milanówka z pod MCK 19,30. 

Kto chętny zapraszam. 



wtorek, 22 czerwca 2021

poniedziałek, 21 czerwca 2021

Na Pragie z Krysią, na Pragie...

Kto nie był na warszawskiej Pradze, kto nie był na Różyckiego, na Brzeskiej...  kiedyś dwadzieścia, trzydzieści lat temu (ja w 84r.  na Pradze robiłem maturę) Teraz to już inna Praga, ale  wspomnień czar pozostał. Praga zawsze była specyficzną dzielnicą Warszawy, trochę inną, i taką pozostała do dziś. To pokazała nam Krysia. I tę Pragę z przed lat, i tę współczesną. Dziękujemy. 

Szaty zmienia dziś Targowa

I Ząbkowska całkiem nowa.
Nowe domy, nowe sklepy,
Czy nam przez to będzie lepiej?
Czy ta Praga, która była,
Będzie nadal w sercu żyła? -
  

uczennica VI klasy, mieszkanka Pragi tak dziś pisze o swojej małej ojczyźnie, my przyjezdni twierdzimy, że tak, jeszcze żyje... dawna stara Praga. 

Mimo XXI wieku odnaleźliśmy tam i te stare ulice, i kamienice, bazar Różyckiego, kultowe miejsce, pozostał, choć pusty, bez gwaru, trzech kart, sukni ślubnych, ale te wiekopomne "budowle" stoją. 


Praskie podwórka też pozostały, i choć kiedyś jak wieść niesie w niejednym można było dostać po ryju, dzisiaj serdecznie witają gości. Wjeżdżamy do jednej z bram, dwóch miejscowych na podwórku schładza się w tak upalny dzień złocistym płynem. Oglądamy podwórko, wpada trzeci z kolejną dostawą, ku... tyle gości a ja mam tylko trzy, sory nie zdążyliśmy się zapowiedzieć. Więcej o Pradze dowiedzieliśmy się w praskim muzeum, tam było wstąpić mus. Ale pierwszy mus to były praskie pyzy, w barze na Ząbkowskiej, skosztowaliśmy i pewnie była by ochota również na flaki, ale nie w tę pogodę. Tak trochę chaotycznie, nie po kolei piszę, ale dużo atrakcji było tego dnia. Wielokulturowość Pragi odzwierciedlają odwiedzone kościoły, cerkiew. Po drodze jeszcze muzeum drukarstwa (ale tam już niewiele osób zajrzało, szkoda). Konesera przejechaliśmy dość szybko, to Praga nowoczesna, na starym podłożu. Największe wrażenie (przynajmniej na mnie) zrobiła Artystyczna Kamiennica Brunów, nawet udało się tam wejść, usiąść gdzie trzeba, historię miejsca można znaleźć gdzieś w necie, a zdjęcia z wizyty STR w naszej galerii. 

 A że tak od du... strony warto też wspomnieć o drodze jaką przybyliśmy na Pragę, i też od du... strony przyjechaliśmy do Warszawy, ale lepszej nie dało by się wymarzyć. Ścieżek rowerowych przybywa, są te na odwal się, ale i pojawiają się te naprawdę fajne, np ta przez Pęcice, wśród pól i "jezior", wprawdzie płytkich, bo kaczki i łabędzie miały wody tylko do pasa. Trochę się zeszło, trochę uciekło, niewielu wróciło na kołach, ale turystyka rowerowa ma to do siebie, że oprócz kolarza trzeba też trochę być turystą. Jeszcze raz niskie pokłony dla Krysi. Przygotowałaś wycieczkę perfect, choć wiem że to nie było jeszcze wszystko co zaplanowałaś, ale i tak nas porządnie wymęczyłaś, pozytywnie!

 

Kto na Pragie, kto na Pragie! Pan to zna, sam pan gnałeś pontoniakiem, (my rowerem)
chociaż tłok, chociaż gwałt! Ja na łódce, pan na koźle, stąd i stąd,

byle dawny na Ząbkowskiej znaleźć kąt.

Tu nie Paryż i nie kino, ale patrz: lata przejdą, lata miną, a na Pradze szafa gra...

Kto na Pragie, kto na Pragie? Pan to zna, Sam pan gnałeś pontoniakiem, Chociaż tłok, chociaż gwałt! Ja na łódce, pan na koźle, Stąd i stąd, Byle dawny na Ząbkowskiej Znaleźć kąt. Tu nie Paryż i nie kino, Ale patrz: Lata przejdą, lata miną, A na Pradze szafa gra...

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,jarema_stepowski,kto_na_pragie.html
Kto na Pragie, kto na Pragie? Pan to zna, Sam pan gnałeś pontoniakiem, Chociaż tłok, chociaż gwałt! Ja na łódce, pan na koźle, Stąd i stąd, Byle dawny na Ząbkowskiej Znaleźć kąt. Tu nie Paryż i nie kino, Ale patrz: Lata przejdą, lata miną, A na Pradze szafa gra...

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,jarema_stepowski,kto_na_pragie.html

 

Kto na Pragie, kto na Pragie? Pan to zna, Sam pan gnałeś pontoniakiem, Chociaż tłok, chociaż gwałt! Ja na łódce, pan na koźle, Stąd i stąd, Byle dawny na Ząbkowskiej Znaleźć kąt. Tu nie Paryż i nie kino, Ale patrz: Lata przejdą, lata miną, A na Pradze szafa gra...

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,jarema_stepowski,kto_na_pragie.html
Kto na Pragie, kto na Pragie? Pan to zna, Sam pan gnałeś pontoniakiem, Chociaż tłok, chociaż gwałt! Ja na łódce, pan na koźle, Stąd i stąd, Byle dawny na Ząbkowskiej Znaleźć kąt. Tu nie Paryż i nie kino, Ale patrz: Lata przejdą, lata miną, A na Pradze szafa gra...

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,jarema_stepowski,kto_na_pragie.html

czwartek, 17 czerwca 2021

Prezent skomsumowany - smakowało!


 Różne prezenty w życiu dostawałem, najczęściej skarpetki od Mikołaja, fajne, kolorowe, były też inne wspaniałe, na urodziny czy imieniny, ale ten to szok. Lot balonem od STR na rozpoczęcie dziesiątego sezonu. Jeszcze raz dziękujemy. Wspaniałe przeżycie.

Poleciałem z Grażką, ale czuliśmy się tak jakbyśmy lecieli z wami. My w górze, Wy na dole. Rowerem na ziemi jednak jakoś stabilniej, tam w górze serce bije inaczej, przynajmniej przez pierwsze 15 minut, potem powoli idzie się przyzwyczaić, ale nie do końca.

 Start w grodziskim Parku Skarbków, spora ekipa STR, wokół tłum przygodnych spacerowiczów i rozpoczynamy przygotowania. Już samo dmuchanie balonu wzbudziło wiele emocji, to pikuś jak dmuchasz na drodze w ten mały niby balonik. Gdy czasza balonu doszła do swoich rozmiarów, można było się pakować do kosza. Testament spisany, wybór nowego prezesa zlecony, mina wnuczki bezcenna i w górę. Buuuch! Już widać Warszawę, Pałac Kultury, wieżowce, a my powoli w przeciwnym kierunku, część ekipy STR za nami, spoglądają w górę, my w dół, podziwiamy Grodzisk z lotu ptaka, fantastyczny. I takie jedno pytanie Grażki do pilota, długo pan lata - drugi raz - pada odpowiedź, chwila trwogi, później okazało się, że to pilot z wieloletnim doświadczeniem, ulżyło. Lecimy dalej. Okazało się, że im wyżej tym jakby bezpieczniej, spodnie zaczynały się powiększać jak lecieliśmy tuż na dachami budynków, a nad lasem gdzie wierzchołki drzew muskały dno naszego kosza, a ja zrywałem szyszki z drzew, to krew buzowała szybciej. Pogoda wspaniała, ciepełko, a że wiatru też prawie wcale przelecieliśmy niecałe 10 km. 

 I chwatit. Czas na lądowanie, no to szukamy jakiejś łączki, melduje pilot. Jest tu po lewej, wyrwało mi się. Ale to sprzęt nie sterowny, nie skręca, szukamy dalej, musi być coś na trasie lotu, ekipa STR cały czas pod nami. Jest mała polanka, tuż za domkiem, rowerzyści już tam są, a my moment i siadamy obok nich. Wreszcie na ziemi, szampan i ponowne powitanie. Myślę, że jeszcze poprezesuję trochę, nowego nie wybrali, wprawdzie wypadła nam flaga STR, którą wymachiwaliśmy  w przestrzeni, ale wnusia nam ją odnalazła i z dumą wręczyła następnego dnia. Dziękujemy raz jeszcze, to było nawet fajniejsze niż najbardziej kolorowe skarpetki.

W galerii zdjęć mnóstwo fotek, filmików i jeszcze będą

tymczasem polecam filmik Grażki dla rowerzystów widzianych z góry.


i filmik Marka (dostępny również w dziale filmiki) oglądaj tutaj


środa, 16 czerwca 2021

Warszawska Praga z Krysią

 20 czerwca (niedziela) wyjazd do Warszawy na Pragę, na bazar Różyckiego, na Zieleniecką, do cerkwi, muzeum Pragi, na pyzy i flaki i Bóg wie co jeszcze Krysia wymyśli, oby nie za dużo bo nie wrócimy.


Start pod MCK godz. 9.15. Jedziemy przez Brwinów, Parzniew, Pruszków PKP - tam przejmuje dowodzenie Sławek - za nim podążamy do Warszawy w okolice mostu Świętokrzyskiego, zmiana dowódcy. Pałeczkę pierwszeństwa przejmuje Krysia i cała Praga pod jej dyktando. Dystans na Pragę ok 45 km. Przewidywany koniec imprezy na Pradze ok. godz.16 może 17. Powrót pociągiem z Warszawy Stadion, a dla chętnych na kołach.