czwartek, 29 lipca 2021

Pokaz slajdów z Green Velo

 Parę wybranych zdjęć (reszta w galerii) muzyczka w tle, trasa, zwiedzane miejsca, radość i zmęczenie, totalny mix max, i kura i kobylak i plaża i rzeka i mosty i cerkwie i... jeszcze coś więcej. 


STR Green Velo 2021 oglądaj tutaj

 

środa, 28 lipca 2021

Zamiast Otwocka Grzegorzewice

 
Taki rok, taki kalendarz, nie wypalił kontakt z Otwocka, więc przyspieszamy. Następna wycieczka w kalendarzu to Osada Wodna Grzegorzewice. Zrobimy to w tą niedzielę 1 sierpnia.  Chwila na rybkę. Przy okazji może zahaczymy o Stawy Św. Anny. Start MCK godz.10,15. Dystans ok 60 km. Trasa; Milanówek - Owczarnia - Książenice - Siestrzeń - Żelechów - Kaleń - Ciepłe - Skuły - Grzegorzewice


wtorek, 27 lipca 2021

Nad zalewem bolimowskim po raz wtóry

 

Wycieczki nad zalew bolimowski rozpoczęły się w 2002 roku jeszcze za mojego poprzednika i wracamy tam co i raz. I choć trasa dość długa chętnych nie brakuje. Wykręciliśmy prawie 90 km. A zapowiadany piknik nad wodą się odbył. Kiedyś jechaliśmy głównie na kąpiel, innym razem na łódkę STR, tym razem grile nad wodą i oczywiście moczenie. A że było Krzysztofa, nie obyło się bez gromkiego "sto lat". Przy okazji jadąc przez Miedniewice była okazja zwiedzić sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej, a w powrotnej drodze nawet krypty w podziemiach. Żar lał się z nieba, tak więc dłuższa przerwa nad zalewem była jak w sam raz. Zdjęcia oczywiście w Galerii - zapraszam.

piątek, 23 lipca 2021

Green Velo 2021

 I mamy już prawie zaliczone całe Green Velo. Czarną dziurą tej trasy pozostał Rzeszów, tam nie dotarliśmy, świadomie. Tegoroczne Green Velo rozpoczęliśmy od Sielpi potem Kielce, Raków, Sandomierz, Rudnik nad Sanem, Łańcut, Leżajsk, Przemyśl, Wielkie Oczy, Długi Kąt, Zwierzyniec, Nielisz, Chełm, Okuninka, Włodawa, Kodeń, Terespol. Nakręciliśmy ponad 1000 km. Ale planowane dzienne kilometry nigdy się nie zgadzały, prawie zawsze dostawaliśmy 20 km gratis. Najkrótszy etap to niespełna 60, a miało być 40, a najdłuższy 105.

 Pogodę zamówiłem, ale trochę przesadziłem. Ponad 30 stopni na większości wyprawy i od Sielpi ani kropli deszczu. Dzwoniono do nas, że burze, nawałnice, nic z tych rzeczy, tylko promienie słońca. Komary, gzy i inne latające nie dawały nam spokoju, ale STR jest twardy. A i oprócz pedałowania było co zobaczyć. Odwiedziliśmy dworek Sienkiewicza w Oblęgorku. W Kielcach Kadzielnię wśród skał i jaskinie, z Renatką z Kigari Kielce. Na noc gościła nas na swojej działce za Kielcami, dziękujemy serdecznie, jesteś kochana. Dalej sandomierski rynek, ratusz, "Ucho Igielne" i wąwóz Św. Jadwigi. W Rudniku największe w Polsce Muzeum Wikliniarstwa. W Leżajsku wpadliśmy na Leżajsk, na grób cadyka i do klasztoru Bernardynów. Przemyśl przepiękne miasto, gdzie bywał nawet Szwejk, my przywieźliśmy swojego.


 No ale droga z Łańcuta do Przemyśla dala nam w kość, podjazdy, zjazdy, łzy w oczach i moja nieszczęsna kraksa. Kolarskie szlify i rozwalony łokieć, SOR do drugiej w nocy, ale jadymy dalej.  Na Roztoczu m.in Rezerwat Czartowe Pole, Józefów, Zwierzyniecki browar i miodowisko, chrząszcz w Strzebszeszynie i wizyta u rodziny Michała w Długim Kącie. Ale tu opisywać było by długo. Tak jak przyjmuje nas rodzina Michała to rzadkość, raczej to wyjątek. Pełen on exklusive w sercu Roztocza. Rodzicom Michała pokłony, dla brata mocny uścisk dłoni, a dla Oli najsłodsze całuski. Dziękujemy. W Chełmie znów zeszliśmy pod ziemię, do korytarzy kopalni kredy, gdzie spotkaliśmy się z Duchem Bieluchem.

 We Włodawie, którą znałem tylko z poziomu wody na Bugu, szerzej zapoznaliśmy się z religią i kulturą żydowską w Synagodze. Obiekty sakralne różnych wyznań towarzyszyły nam niemal przez całą wyprawę. Klasztory, sanktuaria chrześcijańskie, cerkwie, (ta w Chotyńcu wspaniała i opowieści tzw, kościelnego), monastyr. Klękaliśmy dużo, dużo razy. Były też zamki, ruiny Krzyżtopór, Piekoszewice i Szydłów, ale ten nie na trasie Grenn Velo. Odjechaliśmy od szlaku na obiad do Szydłowa, a tam było wiele do zwiedzania, wspomniane ruiny zamku, muzeum, kościół Wszystkich Świętych, i było by ok. gdyby nie były wójt Szydłowa, zaprosił na swoją autopromocję i potrzebny był mocny łyk śliwowicy aby wyjechać z Szydłowa. Mamy nauczkę, z trasy się nie zbacza.Rzeki, to głównie San i Bug, i dało się w nich pomoczyć, w niektórych miejscach na sznurku, ale jednak. Jeziorka, zbiorniki wodne, też ich nie brakowało, zwłaszcza w drugim tygodniu. Zalew Nielisz pod Chełmem, jezioro Białe w Okunince, jezioro Chańcza pod Rakowem, można było tam zostać dłużej, ale cóż nam tylko pedały w głowie. Na wakacje z byczeniem się nad wodą może przyjdzie pora.


 A jak nocowaliśmy ? No różnie, głównie na campingach, na prywatnych posesjach również, u Renatki, u Michała, w Kodeniu, na dziko dwa razy, w schronisku w Przemyślu i w Domu Weselnym w Wielkich Oczach. Pospać było można, ale nie za dużo.

Co jedliśmy? Wszystko, pizzy miałem już dość, ale inne takie pstrągi u Michała, pstrągi w boczku w Okunince, różnej maści pierogi, kapusta u Renatki, flaków Palikota nie jadłem, ale z przyjemnością zjadłem po powrocie w domu, które zakupiłem w Biedronce (sic. lokowanie produktu). Udział wzięli; w całości; Grażka, Adam, Mietek, Zoja, Zosia, Michał B, Palikot, dalej Justyna, Sławek, Krzysiek, Agnieszka, Beata, Michał R, Iwona i krótko Leszek i Konrad oraz Janusz.       

 Zdjęcia w Galeri - zapraszam

środa, 21 lipca 2021

Szawedzki Potop - informacje


Dojazd do portu w Gdyni indywidualnie, pociągiem lub autem (ci co wybierają się pociągiem niech już kupują bilety do Gdyni i na powrót, pociągów jest dużo, ale miejsc na rowery niewiele).

Zbiórka w porcie Gdynia 22 sierpnia (niedziela) godz. 18,30

Plan podróży; 22.08 Gdynia od godz. 18,30  do 20,00 odprawa - 21,00 - wypłynięcie - 23.08 (poniedziałek) godz. 9,00 - port w Kalskronie - Rajd Rowerowy Potop - godz. 17,00-18,30 powrót na prom - godz. 19,30 odpłynięcie - przybycie do portu w Gdyni 24.08 (wtorek) godz. 7,30.

Szczegółowy plan tutaj patrz - Szczegóły oferty - Program rejsu

Do listy którą muszę przesłać należy podać datę urodzenia i wybór trasy (datę urodzenia proszę o przesłanie do mnie sms-em, co do trasy, proponuję niebieską z dwoma wyspami. wybrzeżem i możliwością zjazdu do Kalskrony - dystans 65 km, ale można wybrać inną, jeśli ktoś ma ochotę na inną również proszę o informację - trasy tutaj

Kajuty podzieliłem, nie powinno być problemu. Do 26 lipca proszę o wpłatę pozostałej części (niektórzy wpłacili już całość, to ich nie dotyczy)

I jeszcze rzecz najważniejsza Covid nie zniknął. Przy wjeździe na prom obowiązuję zaświadczenie ozdrowieńca lub certyfikat szczepień, a dla tych co nie przechorowali lub się nie szczepili wynik testu, szczegóły również na stronie steina.line tutaj - Gdzie wykonać test. 

Trochę to skomplikowane, ale damy radę.

 


wtorek, 20 lipca 2021

Zalew Bolimowski z tradycją


 Obok Żelazowej Woli to najczęściej odwiedzane miejsce przez STR, a dawno tam nie byliśmy, pogoda sprzyja do pikniku nad wodą, więc ruszamy nad zalew. 25 lipca (niedziela). Start pod MCK godz.9,15. Dystans ok 85 km. Trasa; Milanówek - skwer im. STR w Izdebnie - Stanisławów - Baranów - Stary Drzewicz - Oryszew - Cyganka - Miedniewice - Zalew Bolimowski. 


Uwaga; Zmiana w kalendarzu w pierwsze dwie niedziele sierpnia; 1.08 zrobimy Otwock a 8.08 rajd nocny na koncert W Brzasku do Królikarni (start ok 1.30 w nocy), Falenty w póżniejszym terminie.