Kolejne łyżwy wokół Syrenki na Starym Mieście za nami. Weterani łyżwiarstwa sa niezawodni, bez względu na pogodę , a ta była trochę kapryśna. Ale daliśmy radę. Była jazda na łyżwach , nawet nie było ciasno. Było podziwianie światełek na Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie. Na zakończenie spaceru oczywiście był gorący grzaniec i pyszne kartacze w Zapiecku. To już chyba tradycja. Apetyty nam dopisały, nic nie zostało na talerzach, grzaniec i rozgrzewająca zimowa herbata sprawiły że bardzo miło spędziliśmy ten przedostatni dzień starego roku.
Do zobaczenia na kolejnych łyżwach w grudniu 2026.
Pozdrawiam Halina


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz