Tylko pięć dni, ale intensywnych, i tylko okolice Amsterdamu ale zobaczyliśmy wiele m.in Święto Króla w Amsterdamie, rejs po kanałach, skansen wiatraków Zaanse Schans - sery i holenderskie chodaki, Muzeum Van Gogha, TULIPANY, miasteczka holenderskie - Harlem, Zaandvort, Muiden, Morze Północne, wyspa królicza - rowery holenderskie, nie nasze, klekoty ale dały radę. Drogi rowerowe wszędzie, ale trzeba nauczyć się z nich korzystać. Ogólnie bajka, warto było odwiedzić ten kraj.
Skrót wyprawy w filmiku - tutaj
