czwartek, 30 czerwca 2022

To już w sobotę - na perły Bałtyku - Rugia -Bornholm

 

 2 - 10 lipca 2022 - plan wyprawy

1 dzień  (sobota 2 lipca) - dojazd do Świnoujścia (pociągiem, samochodem wg uznania) do wieczora

zbiórka na campingu Relax w Świnoujściu ul. Słowackiego 1


2 (niedziela) Start godz.8,30 - Świnoujście - (Niemcy) Ahlbeck - Koserów - Zinowitz - Wolgast - Katzow - Keminitz - Camping Danish Wiek (Greiswald) - 68 km

(pierwsza połowa trasy wzdłuż wybrzeża, molo Ahlbeck, Heringddorf, plaże Koserów, Zepelin, most zwodzony i miasteczko Wolgast - camping Danish Wiek nad Zatoką Greiswaldzką)

3 (poniedziałek) - Greifswald - Stahlbrode - prom na Rugię - Glewitz - Garz - Potbus - Binz - Campingpark Rugen des BwSW -  63 km

(miasteczka Greifswald, Potbus, Binz, przeprawa promowa na wyspę, plaże, ruiny klasztoru Eldena, pałac Jagdschloss Granitz, promenada Binz)


4 (wtorek) Binz - Prora - Sassnitz - Park Narodowy Jasmund - Sassnitz - Mobil Campingplatz "de Klomp" - 40 km

(skansen Prora, platforma widokowa, Sassnitz latarnia morska, uboty,  Park Jasmund, klify, wybrzeże kredowe)


5 (środa) Campingplatz "de Klomp" - Sassnitz, port (6 km)  - promem na Borholm - Ronne (Dania) - przybicie do portu ok godz.15,30

(Ronne - zwiedzanie miasta, plaża - camping DCU Ronne)


6 (czwartek) Ronne - Hasle - Sadvig - Tejn - Gudhjem - Svaneke - Hullehavn Camping - 60 km 

(ruiny zamku na klifie Hammershus, wodospady, latarnie morskie, klifowe plaże, miasto portowe Svaneke)

7 (piątek) - Svaneke - Aardale - Nexo - Balka - Oster Somarken - Pedesker - Arnager -Ronne - 50 km

(południowe plaże, wiatraki, park rzeźb w kamieniu, jazz festival?, nadmorskie miasteczka)


8 (sobota) - z Ronne przez Ystad (Szwecja) promem do Świnoujścia - 8 godz. (wypłynięcie z Ronne godz. 9,00 lub 13,40 - przybicie w Świnoujściu godz.17,00 lub 19,45 -  camping Relax w Świnoujściu 

9 (niedziela) - powrót do domu (pociągiem lub samochodem)



niedziela, 26 czerwca 2022

Gorąco - i stąd porażka - Zalew Żyrardowski

 Nie wszystkie wycieczki STR to sukces, są ciekawsze, mniej, bardziej, ta była porażką, nawet wspólnej kawki nie było. Czy to spowodował upał? Miała być plaża, zalew, woda, -  część wybrała krzaki w cieniu, wątpliwe wejście do wody, druga na patelni nad kąpieliskiem,  i tak spędziliśmy wspólną wycieczkę w dwóch grupach, mam nadzieję, że każda była zadowolona.


Ale jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. Zwieńczeniem wycieczki (niespodzianka, też dowiedziałem się w ostatniej chwili) miał być fragment tygodnia wielokulturowego w Grodzisku. Trafiliśmy do historycznej dzielnicy Żydowskiej na ul. Harcerskiej. Akurat trwała prezentacja polskiej piłki nożnej z przed II Wojny Światowej, rozegraliśmy nawet mecz z organizatorami, niestety znów porażka, ale dużo mniejsza niż wycieczka, przegraliśmy 5:4 tracąc piątego gola w ostatniej minucie, choć graliśmy od początku tak jakby z czerwoną kartką, było nas o jednego mniej. Po za tym do końca niewiele nas zostało, ale ci co wytrwali liznęli trochę tej kultury i wcielili się w przedwojenny żydowski Grodzisk. W ubiorach z epoki zrobiło się jeszcze bardziej gorąco, ale bardziej ciekawie. Zapraszam do galerii zdjęć, nad zalewem aparat pikał, że jest przegrzany, miał prawo, na Harcerskiej w Grodzisku już działał. Taki chochlik. 



wtorek, 21 czerwca 2022

30 stopni w niedzielę - zmiana planów

 


W planach był Wyszogród (ok 130km), a mają być upały, padła propozycja, aby bliżej i nad wodę. Proponuję Zalew Żyrardowski, gdzie można zamienić nasze rowery na wodne, popluskać się i poplażować. Start niedziela 26 czerwca godz.10,15 pod MCK. Trasa całkowita ok 50 km; Milanówek - Kady - Szczęsne - Mościska - Kuklówka - Budy Józefowskie - Budy Stare - Bieganów - Zalew Żyrardowski. Powrót przez Radziejowice.  Wyszogród w późniejszym terminie.

imieninowa pocztówka 15

 


poniedziałek, 20 czerwca 2022

Kraków i okolice



 Miał być Szlak Orlich Gniazd od Krakowa a właściwie wyszedł Kraków i okolice. Cztery dni to za mało, ale bardzo intensywnych, od rana do wieczora. Wiele punktów do zwiedzania i trasy tak różnorodne i pod względem terenu i nawierzchni jak nigdy. Tak w skrócie. Zamieszkaliśmy w Krakowie pod stadionem Wisły. Pierwszy dzień to Kraków i Tyniec - początek na rynku, sukiennice, kościół Mariacki, procesja Bożego Ciała, kościoły Cystersów i Paulinów i oczywiście Wawel, następnie wzdłuż Wisły do Tyńca, do opactwa Benedyktynów (tam przeczekaliśmy burzę - jedyne deszczowe popołudnie, bo w inne dni grzało coraz mocniej), z Tyńca przeprawa promowa przez Wisłę i powrót drugą stroną rzeki.


Dzień drugi to Ojcowski Park Krajobrazowy z mnóstwem skałek, chatką pustelnika, wzniesieniami i zjazdami, i trochę z popychaniem roweru, a punktem kulminacyjnym był zamek w Pieskowej Skale i Maczuga Herkulesa, trasa rewelacyjna, po drodze przerwa na pstrąga, też pierwsza klasa. 


Punkt docelowy trzeciego dnia to pałac Niepołomice, trasa równie atrakcyjna, m.in wałami nadwiślańskimi. Dodatkowy bonus oprócz pałacu w Niepołomicach to zawody konne w skokach przez przeszkody i bazylika w Mogile. 


Dzień czwarty to Kopiec Kościuszki, Zakrzówek i skałki Twardowskiego, smok Wawelski, bazylika na Skałce i ponownie rynek główny i sukiennice. 


Atrakcji moc, czasu mało, Michał prowadził doskonale, atrakcje zapewniała Beata, spisali się na medal. Dziękujemy a w galerii sporo zdjęć zapraszam.