sobota, 23 maja 2026

W pogoni za nieśmiałym słońcem

 Prognoza pogody sprawdziła się. Miało być chłodniej i było. Miało być deszczowo i było. Na szczęście nie lało i wiatr tym razem odpoczywał. Z około 135 osób zapisanych na rajd stawiły się 104 w tym piątka (komplet zapisanych - brawo my !!!) pozytywnie zakręconych z STR . Pojechaliśmy razem z grupą mszczonowską Roberta, na marginesie kiedyś aktywnego STR-owiaka.


Do pięciu punktów zlokalizowanych na trasie (okolice Wręczy, Radziejowic, Oddziału, Pieniek Zarębskich, Pieniek Słubickich) dotarliśmy bez problemu, no może z wyjątkiem pierwszego w okolicach Wręczy. Jechaliśmy "na małpę" za mszczonowskimi i w nagrodę mieliśmy dodatkowy objazd panoramiczny w deszczyku po okolicy. I weź tu zaufaj lokalsom. W drodze do ostatniego punktu w okolicach Skuł pogoda zaczęła się poprawiać, przestało padać, przetarło się i nieśmiałe słoneczko dogoniliśmy niestety dopiero na mecie. Zrobiliśmy około 50 km.

Metę, dmuchając na zimne, organizator przeniósł z parku przy kościele pod dach hali sportowej na terenie term. Ognisko "w misce" na płycie lodowiska cieszyło się z wiadomych powodów dużym powodzeniem. My dodatkowo cieszyliśmy się z trzech trafień w losowaniu nagród dla uczestników.

Padło na Artur i Juliana, którzy wrócili z plecakami. Mnie też się poszczęściło i wracałem z rozkładanym fotelem dla .... wędkarza.



Kolejna odsłona rajdu za nami, ale UWAGA !!! przed nami jubileuszowa 30-sta na jesieni z cyklu w Pogoni za Szarlotką.


Pozdrawia "Rowerowy wędkarz". Marek


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz