Miało być Muzeum Powstania w Ossowie za Warszawą, a że pogoda, ach pogoda wreszcie, a trasa przez Warszawę, to jednak nie ta pogoda. Ossów pozostanie na chłodniejsze dni, tym czasem udaliśmy się do znanego nam już Biker Pubu na skraju Puszczy Kampinoskiej, po drodze kąpiel dla wybranych a dla najwytrwalszych spóźniony ogród z Festiwalu - szkoła muzyczna Yamaha i artysta Janusz.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz