poniedziałek, 8 czerwca 2015

jak małpy

Park linowy Julinku, to przede wszystkim  zorientowanie się w trasie i bazie przyszłorocznego Zlotu Aktywu, ale i coniedzielna wycieczka. Trasa do Julinka z Milanówka wg  mnie ok.nad powrotem popracujemy albo i nie. A co będę opisywał trasy. Tu na nasz blog zaglądają uczestnicy przyszłorocznego Złotu, muszą mieć niespodziankę, a my swoje wiemy. Przejechać się dało. Ej! tam, tam z Kujaw czy innych regionów, spoko, da się. (a może plany się zmienią i będzie zupełnie inaczej, już sobie planujemy, tylko planujemy)
kto to ?
Nasza niedzielna wycieczka do Julinka miała tytuł "Jak małpy". Co to za małpa obok? (sorry, tak się napisało, dała dobry kawałek roboty, nie to co mój, choć też się starałem i w gacie sr... nieważne)

Kilometrów niedużo, trasa zróżnicowana, lin, haczyków i innych zapięć w pytę, kawa na wygnaniu, gdzieś za płotem. Kto nie był niech żałuje, niech se w morgę pluje. Dzięki Sławek za pomoc w wyborze trasy. Do czerwca przyszłego roku pewnie jeszcze nie raz przećwiczymy.


Po z tym, jest już ciemno, wszystko jedno...  (więcej zdjęć i wrażeń jutro w galeri.) - JUŻ SĄ


czwartek, 4 czerwca 2015

Nadjeżdża nowe pokolenie


Na załączonym zdjęciu kandydat do Młodzieżowego Koła STR.
 August jeszcze nie chodzi, nie ma też mowy o jeżdżeniu, ale na rowerze siada. Nadjeżdża nowe pokolenie.

 Serdecznie pozdrawiam Dumny Dziadek Tadek.

środa, 3 czerwca 2015

Julinek

W najbliższą niedzielę (7 czerwca) wyjazd do Julinka (dawnej bazy cyrkowej).
Znajduje się tam Park Linowy, gdzie spróbujemy pochasać - jest 6 tras (płatnych od 10 do 35 zł).

A po za tym obejrzymy ewentualną bazę na przyszłoroczny Ogólnopolski Zlot Aktywu Turystyki Kolarskiej organizowany przez STR. W drodze do Julinka i z powrotem poszukamy optymalnych dróg na przyszłoroczny Zlot (pomysły mile widziane, trasę z Milanówka ustalimy pod MCK, powrotną w Julinku). Wycieczka bardzo lajtowa. Przewidywany dystans ok 60 km.(chyba że się zejdzie w poszukiwaniu dróg)
                                           Start pod MCK godz.10,15

niedziela, 31 maja 2015

Muzeum Sromów

Tak Muzeum, ale Ludowe, Muzeum Rzeźby w - Sromowie
 (nie mylić)
A tak naprawdę jedno z najpiękniejszych (No może za dużo powiedziane) ale jedno z najatrakcyjniejszych, nie znowu źle NAJATRAKCYJNIEJSZE !

O tyle atrakcyjnie, że Julian brał się nawet za drewniane kobitki, ale do Muzeum trzeba było dojechać, a ja już o drewnianych! sorry tak mi zostało, drewna było sporo.
Ogłosiłem wycieczkę do Sromowa z dystansem 110 km.
Dystans nie przestraszył. Stawiło się 31 uczestników. A trasa, szczególnie do Sromowa, nowa, ale jakże malownicza, spokojna i oby więcej takich odcinków na naszych wycieczkach. Nazwa wycieczki - "Na drewnianych rowerkach"
nie, nie były drewniane, grzaliśmy dość dobrze. Na drewnianych ganiali w Muzeum (ale był taki jeden, w zielonej koszulce, co tempo miał trochę spowol..., trochę mniejsze)



Drewniana procesja Bożego Ciała, drewniane łowickie wesele, wyścig rowerowy, młocka - drewniana mysz w sianie, powozy, skrzynie, drabiniaste wozy i popiskujące świnie.. oj i jeszcze dużo więcej. To trzeba zobaczyć.
A i kawka pod drewnianym ołtarzem.

I powrót inną, trasą już bardziej znaną, przez Bolimów, Miedniewice, gdzie na przedostatnim etapie z Drybusa do Izdebna zorganizowano wyścig o Puchar Prezesa. Puchar był, zwyciężył Raszyński Michał,
choć trójka na podium przybyła prawie w całości (zdecydowała fotokomórka ukryta w izdebnickim stawie).
W Kategorii  rowerów normalnych zwyciężył Sławek, w kategorii kobiet Żaróweczka, w kategorii młodzik Mateusz, a w kategorii "Julian" - Julian. Tak na marginesie, ja wygrałem o włos z Mistrzem Polski, a Grażyna tylko o dwa włosy wyprzedziła Juliana (w domu dostała reprymendę, już się to nie powtórzy)
Nastukało nam 115 km, niektórym więcej i dużo więcej, ale cóż liczy się z Milanówka. Nie moja wina, że np Marian mieszka w Opaczy, a inny gdzieś tam w pipidówku poza Milanówkiem (Sorry , fajnie, że jesteście). Kręcimy dalej razem a tymczasem Zapraszam do Galeri.

wtorek, 26 maja 2015

Na drewnianych rowerkach

31.05 2015 wyjazd do Sromowa do Muzeum Ludowego Rodziny Brzozowskich.
Muzeum Ludowe w Sromowie znajduje się 8 km od Łowicza, czyli na ziemiach ściśle związanych z tradycjami i obrzędami łowickimi.

W czterech pawilonach pokazane jest ponad 600 drewnianych figur, z czego około 400-tu to figury ruchome. Figurki skupione zostały w ruchome, tematyczne sceny.

Można tutaj obejrzeć scenę narodzin Pana Jezusa, procesję Bożego Ciała, jadące wozami łowickie wesele, czy też króla Jana III Sobieskiego na czele husarii. Pokazana jest praca na wsi i tańczące wesele. Na drewnianych rowerkach wyprzedzają się kolarze jak w prawdziwym wyścigu...    

 - link do Muzeum tutaj
Dystans ok. 110 km. Proponowana trasa dojazdu: Milanówek - Izdebno - Regów - Kawęczyn -  Wikcinek - Nowa Sucha - Stary Kozłów - Gągolin Południowy - Sromów - 51 km. Z powrotem do uzgodnienia (może przez Bolimów, Miedniewice)
start pod MCK godz.9,00

ścieżka rowerowa z Grodziska do Żyrardowa

Witam,
informuję, że w sieci internetowej została zamieszczona petycja TCJ w sprawie budowy ścieżki rowerowej w pasie ruchu DW 719 pomiędzy Żyrardowem a Grodziskiem Mazowieckim. Link do tej petycji jest dostępny tutaj


tylko nie z kostki Bauma,
 i nie wspólną z chodnikiem dla pieszych - STR
Głosy poparcia zbieramy do 14 czerwca br.






poniedziałek, 25 maja 2015

Rajd na orientację - wiosna 2015

Spotkaliśmy się jak zawsze pod MCK. Wytarowaliśmy o 8:30.
Do Grodziska odprowadził nas Marcin Sz. rozgrzewający się tego dnia do biegów.
Po drodze dołączyła do nas Lidzia z Mężem, zaś na miejscu Sławek z Justyną.
W sumie było nas 19-ro.

Jak zawsze zostaliśmy w Mszczonowie bardzo miło przyjęci. Dostaliśmy na przywitanie koszulkę Weekend z termami Mszczonów i przydzielono nam grupę. Z racji sporej liczebności STR Milanówek stanowiło odrębną grupę - 10tą i jednocześnie zamykającą rajd. Nie mniej jednak na mecie nie byliśmy ostatni. Uczestników jak zawsze dopisało 113osób.
Naszą grupę prowadził Sławek. Na każdym punkcie mieliśmy do rozwiązania zagadkę oraz wgląd w mapę na dalszą trasę i tutaj praca zespołowa okazała się kluczowa. Choć bardzo duże wyróżnienie dla Młodego - Kuby, który błyskawicznie radził sobie z rebusami, a był ich 9. Trasa była bardzo zróżnicowana. Sam rajd około 50 km.

Finał na stawach Św. Anny gdzie czekał nas poczęstunek. Grillowe pyszności, napoje i słodkości dla wszystkich uczestników. Niczego nie zabrakło. Organizatorzy spisali się na medal. Na koniec losowano nagrody dla uczestników rajdu. STR udało się zdobyć aż trzy upominki (Lidia z Mężem i Monia).

I tak wyruszyliśmy w drogę powrotną. Z racji jednokrotnej nieobecności Prezesa Adasia na coniedzielnej wycieczce, postanowiliśmy go odwiedzić i odmeldować się po zakończeniu wyjazdu śpiewając: CO CIĘ KRĘCI CO CIĘ BIERZE? WSPÓLNA JAZDA NA ROWERZE :)

                                                                                                                                        Monika