Sezon już się kończy - ale wróci jeszcze - rowerzyści z STR-u to nie leszcze.
Wkrótce zakończenie - tylko tego roku - poświętować , powspominać krok po kroku.
To świętowanie 12 października (sobota).
Na początek krótki rajd (jak zwykle niespodzianka). Start pod MCK Milanówek godz. 10,00.
Uroczystość zakończenia sezonu, puchary, medale i inne niespodzianki od godz.13,00 w ogrodzie u Krzyśka ul. Wylot 45 Milanówek. Piknik ogrodowy do znudzenia. Potrawy na grila i napoje gorące zapewnione. Sałateczki, przystaweczki, słodkości, owoce i napoje lżejszego i cięższego kalibru zabrać ze sobą.
Zapraszamy, będzie się działo!
poniedziałek, 7 października 2019
niedziela, 6 października 2019
Indyjskie smaki
Dzisiaj z cyklu "Kuchenne rewolucje" - Smaki Indii.
Zdjęć z trasy ni ma, ale do hinduskiej knajpy dojechaliśmy rowerami. I wprawdzie do tej co była w planie, ale nie do tej co zamawiałem rezerwację, i tu co byliśmy to nas przyjęto, a z innej dzwoniono, że czekają. No cóż, bardzo to skomplikowane. W Piasecznie są 3 Indyjskie Restauracje, i jak było, gdzie było, było dobrze, nawet bardzo. Byli hindusi, były dania z papryczką, nawet dwoma, w porywach z trzema, a że STR to wybredne i żarte towarzystwo, mogło i powybierać i się nażreć. Jedni mniej, inni bardziej, jak to bywa w kuchniach świata, nigdy nie wiesz co zamawiasz, a jak już zamówisz wypada sfutrować. To nam poszło, i smakowało.Ale relacja, tu rowerami, ale ni ma rowerów, a były, tu knajpa hinduska, ale nie ta, a jednak ta, nie znam hinduskiego, koniec sezonu, zarobiony jestem. Niewiem czy ktoś z zewnątrz zrozumie o czym piszę, ci co byli trochę ogarną, jaka wycieczka, taka relacja, ale z tego co wiem to i knajpa i trasa była w pożo.
A zdjęć więcej w Galerii 2.
sobota, 5 października 2019
Rajd ze szkołą
To już po raz czwarty, coroczne święto Prywatnej Szkoły Podstawowej w Milanówku rozpoczyna się rajdem rowerowym. Dyrekcja szkoły wybrała naszą sekcję, my ich polubiliśmy, i tak od czterech lat wspólnie kręcimy. Króciutko, nie za szybko, aby i maluchom dać radość, jedziemy. Obawy były co do pogody, nie było najcieplej, ale nie padało, a uzbierało się ok 200-stu uczestników, dzieci i rodziców szkoły. Pomagała Straż Miejska, Policja i niezawodny STR w pokaźnych rozmiarach.
Rajd przebiegał dość sprawnie, a na koniec piknik na terenie szkoły. Kawka, ciasteczka, pieczone jabłuszka, eko-marchewki, i coś z grilla. Ale jeść też trzeba umieć. Dzieciaki ze szkoły rozdawały swoje przepisy na przegryzkę, na szkolne śniadanie, a można je wykorzystać również na nasze niedzielne wycieczki. Mnie trafił się jeden z najlepszych;
Przepis na jabłka do śniadaniówki;
Składniki;
2 jabłka
Przygotowanie;
Pokroić na 12 części.
Proste, niewymagające, ok.
Drugi - Zdrowy Mac, donald (pisownia oryginalna)
Składniki; ciasto francuskie, 2 jabłka
Przygotowanie;
Otwieramy ciasto, kroimy je i kroimy jabłka. Jabłka kładziemy na ciasto i składamy je. Potem wkładamy ciastka do piekarnika i pieczemy w temperaturze 180, ok 30 min. Smacznego.
No i my pojedli, a potem rozegrali mecz w siatkówkę z rodzicami maluchów ze szkoły.
Niestety nie poszło, przerżnęliśmy, ale nie do zera, parę asów serwisowych po naszej stronie też było, dwóch Michałów, Grażynka, rower lepiej nam pasuje, ale może z tą piłką następnym razem, poćwiczymy.
I to byłby prawie koniec, ale nie koniecznie.
W powrotnej drodze część grupy odwiedziła Muzeum w Otrębusach mistrza Prokopka (rowerzysty z resztą) - już kiedyś tam byliśmy, a Beata mi pisze jak nie chcesz to tego wydarzenia i zdjęć nie zamieszczaj, czy coś w tym stylu. Ale zamieszczam bo to fajny gość, fajne miejsce, i polecam odwiedzić!
I zapraszam do Galerii 2
Dzięki tym z STR za uczestnictwo, pomoc w organizacji rajdu, naprawdę warto, niech kręcą od najmłodszych lat.
Rajd przebiegał dość sprawnie, a na koniec piknik na terenie szkoły. Kawka, ciasteczka, pieczone jabłuszka, eko-marchewki, i coś z grilla. Ale jeść też trzeba umieć. Dzieciaki ze szkoły rozdawały swoje przepisy na przegryzkę, na szkolne śniadanie, a można je wykorzystać również na nasze niedzielne wycieczki. Mnie trafił się jeden z najlepszych;
Przepis na jabłka do śniadaniówki;
Składniki;
2 jabłka
Przygotowanie;
Pokroić na 12 części.
Proste, niewymagające, ok.
Drugi - Zdrowy Mac, donald (pisownia oryginalna)
Składniki; ciasto francuskie, 2 jabłka
Przygotowanie;
Otwieramy ciasto, kroimy je i kroimy jabłka. Jabłka kładziemy na ciasto i składamy je. Potem wkładamy ciastka do piekarnika i pieczemy w temperaturze 180, ok 30 min. Smacznego.No i my pojedli, a potem rozegrali mecz w siatkówkę z rodzicami maluchów ze szkoły.
Niestety nie poszło, przerżnęliśmy, ale nie do zera, parę asów serwisowych po naszej stronie też było, dwóch Michałów, Grażynka, rower lepiej nam pasuje, ale może z tą piłką następnym razem, poćwiczymy.
I to byłby prawie koniec, ale nie koniecznie.
W powrotnej drodze część grupy odwiedziła Muzeum w Otrębusach mistrza Prokopka (rowerzysty z resztą) - już kiedyś tam byliśmy, a Beata mi pisze jak nie chcesz to tego wydarzenia i zdjęć nie zamieszczaj, czy coś w tym stylu. Ale zamieszczam bo to fajny gość, fajne miejsce, i polecam odwiedzić!
I zapraszam do Galerii 2
Dzięki tym z STR za uczestnictwo, pomoc w organizacji rajdu, naprawdę warto, niech kręcą od najmłodszych lat.
wtorek, 1 października 2019
Ostatni rowerowy weekend
5 października (sobota) - Rajd po Milanówku z Prywatną Szkołą Podstawową.Zbiórka godz. 10,00 - Milanówek ul. Warszawska (przed szkołą obok kładki przez tory PKP)
- proszę o pomoc w zabezpieczeniu rajdu i czynne uczestnictwo, po rajdzie piknik pod szkołą.
6 października (niedziela) - Smaki Indii - Restauracja Indyjska - Curry King - Zalesie Dolne, Piaseczno ul. Dworcowa 17. - to w ramach kuchennych rewolucji, co można skosztować w tej restauracji tutaj.
Start pod MCK Milanówek godz. 10,15 - (rezerwacja w restauracji od 12,30)
Trasa: Milanówek - Owczarnia - Żółwin - Las Młochowski - Nadarzyn - Łazy - Magdalenka - Zalesie - Curry King; (27 km)
powrót: Lesznowola - Laszczki - Komorów - Parzniew - Brwinów - Milanówek (32 km)
- całkowity dystans 60 km.
niedziela, 29 września 2019
poza rowerem... na grzyby...
Taka niespodziewana wycieczka, bez roweru, z koszykami, do znajomych rowerzystów z Ćmińska, pod Kielcami (Bożenkę i Jurka pamiętacie?) ale jakie łowy, grzybów masa, prawdziwków najwięcej, i przyjęcie u Bożenki, ot taki wekeend bez roweru....Spontanicznie, w ostatniej chwili, ale takie chwile się pamięta.
Ale jeszcze ostatnie szarpnięcia po pedałach przed nami, niebawem, do zobaczenia.
wtorek, 24 września 2019
Szarlotka z Termami
Jako samozwańczy reporter zastępczy informuję o kolejnym rajdzie z Termami Mszczonów zaliczonym przez STR w
niedzielę 22 września. Tym razem na starcie stawiła się liczna, bo 27 osobowa grupa, która do Mszczonowa dotarła na kole lub samochodami. Organizator podzielił nas na dwa zespoły. Wystartowaliśmy jako trzecia i przedostatnia grupa od końca. Łącznie było ich trzynaście. Na trasie rajdu do odszukania i zebrania naklejek obrazka pt. „Zielone Jabłuszko” było pięć punktów. Jak zwykle skutecznie nawigował Sławek i Justyna. Trochę kłopotów i to nie tylko nam sprawiła stacja nr 3 w okolicach Ojrzanowa. Punkt ten na mapie został zaznaczony przez organizatorów dość umownie i w pewnym momencie w jego okolicach spotkało się z 70-ciu uczestników rajdu wypatrujących żółtego banera. Dłuższą lokalizację punktu nr 3 zrekompensowała pyszna szarlotka rozdawana uczestnikom przez obsługę „trójki”. Ogólnie trasa była rekreacyjna częściowo po asfaltach i szutrach ze śladowymi ilościami piachu. Mimo, że to kolejna edycja rajdu na orientację w
okolicach Mszczonowa, to trasy i punkty do zaliczenia niby zbliżone, a jednak nie powtarzają się za co należą się słowa uznania organizatorom. Może trochę szkoda, że na kartach rajdowych pozostało tylko zbieranie naklejek bez rozwiązywania zagadek i łamigłówek (dawniej takowe były i STR-owi szarlotkowi wyjadacze wiedzą o co chodzi). Do mety przy stawach św. Anny dotarliśmy w czubie. Był spokojnie czas na kiełbaski, kawę, herbatę i soki jabłkowe. Niektórzy wyskoczyli na grzyby lub grzali kości w promieniach słońca, a trzeba przyznać, że pogoda była super. Na zakończenie jak zwykle losowanie nagród. Niestety mimo licznej grupy trafień zbyt dużo nie zaliczyliśmy, bo tylko dwa Michała Błękitnej Strzały i Andrzeja.
Impreza według mnie udana i zakończona przez organizatora zaproszeniem na kolejny rajd z Termami w maju następnego roku. W zależności od tego kto skąd i dokąd jechał na kole mogło strzelić między ok. 60 a 120 km (sama trasa od startu przez punkty 1-5 do mety to ok. 55 km). Zdjęciowa relacja w Galerii 2. Zapraszam.
Marek
poniedziałek, 23 września 2019
Wyścigi terenowe 2019
Jak co roku na Turczynku terenowe wyścigi kolarskie dla tych najmłodszych, trochę starszych i dorosłych. I choć to tradycja wieloletnia, w tym roku frekwencja nie dopisała. Ścigała się garstka zapaleńców, ale emocji były wielkie. Dodatkowo obok wyścigów kolarskich odbył się bieg na tzw. Milę Milanowską, który powrócił do tej imprezy po latach nieobecności, również w bardzo skromnej obsadzie. No cóż, zmiana godziny, nie najlepsza pogoda i konkurencyjne zawody sportowe - postaramy się aby za rok było lepiej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










