Majówkę spędziliśmy w Górach ŚWIĘTOKRZYSKICH u podnóża Łysicy w Świętej Katarzynie na Rajdzie Trójprzymierza KIELECKO- WARSZAWSKO- LUBLIŃSKIEGO.
Organizatorem tegorocznym był klub Kigari Kielce na czele z Renatką Tomczak (dzięki Renia za wspaniałe przyjęcie)
I co się działo? - Trasy autorstwa Andrzeja Wągrowskiego rewelacyjne.
Dzień pierwszy - Dookoła pasma Łysogór - 57 km ale dało mocno w du... szczególnie wjazd wjazd na Święty Krzyż, gdzie zwiedziliśmy Muzeum Świętokrzyskiego Parku Narodowego, klasztor i zanuciliśmy kołysankę do snu Jeremiemu Wiśniowieckiemu, ale pogoda dopisała.
W drodze powrotnej złapaliśmy dwie gumy, Paweł i ja. Dziewczyny pod górki wspinały się jak kozice. Tadzio jeszcze się tyle nie nachodził na wycieczce rowerowej, Julian, jak to Julian. Dla Janusza takie trasy to miał być pryszcz, zwłaszcza, że miał dobrą rozgrzewkę gdyż przybył do Świętej Katarzyny na kołach, ale niestety też musiał się sporo napocić, jak zresztą i my wszyscy. A wieczorem było ognisko, obczęstowaliśmy wszystkich milanowskimi krówkami i nawiązaliśmy nowe znajomości.
Pozdrawiamy grupę z Lubartowa, Włocławek, chłopaków z Bytomia i Telimenę z Warszawy też....
Dzień drugi - Górami i dolinami z flagami RP. 2 maja to dzień flagi, organizatorzy zapewnili wszystkim biało-czerwone flagi i większość ze 102-osobowego peletonu ruszyła tego dnia z chorągiewkami. Dystans 54 km. Ciężkie pięćdziesiąt cztery. Lotnisko w Masłowie, Góra Klonówka, Diabelskie kamienie, Bukowa Góra, Bodzentyn, jedna guma i kraksa, moja, wywrotka przy 40 km/godz, trochę szlifów i poobijane żebra, ale żyję i będę jeździł. Wieczorem kolejna integracja przy ognisku.
Dzień trzeci - Na południe od pasma Łysogór. Tu organizatorzy nas oszczędzili, dystans ok 65 km ale w porównaniu z dwoma poprzednimi dość płaski. Pogoda natomiast, się nie zlitowała, zimno, wiatr, pochmurno i deszczowo, ale najważniejsze, że nie lało. W Ciekotach tuż przed metą uroczyste zakończenie, dyplomy i świętokrzyskie baby-jagi, dworek Żeromskiego i ludowe kapele. Wieczorem zabawa - tańce, hulanki, swawole, jedna rozbita głowa i czas zakończyć całą imprezę. Imprezę, którą długo, długo będziemy wspominać.
Jeszcze raz podziękowania dla Renatki. Dzięki.
Zapraszam do Galerii zdjęć
Wśród 102 uczestników z Kielc, Lublina, Warszawy, Lubartowa, Włocławka, Bytomia, Stalowej Woli,
Milanówek reprezentowali...
niedziela, 4 maja 2014
wtorek, 29 kwietnia 2014
z ostatniej chwili - niech się święci 1- maja
Kto ma chęć pokręcić po okolicach 1 - go maja ?
Zapraszam do Brwinowa na godz.10 koło fontanny w rynku.
Trasę ustalimy na miejscu.
Zbyszek
NIECH SIĘ ŚWIĘCI 1 - MAJA
Zapraszam do Brwinowa na godz.10 koło fontanny w rynku.
Trasę ustalimy na miejscu.
Zbyszek
NIECH SIĘ ŚWIĘCI 1 - MAJA
sobota, 26 kwietnia 2014
dodatkowy wyjazd
UWAGA: PSIKUS PKP. OD 1 DO 4 MAJA POCIĄG 8,23 NIE ZATRZYMUJE SIĘ W MILANÓWKU.
8.32 ODJEŻDŻA Z GRODZISKA. WOBEC TEGO ZBIÓRKA O 8,00 POD MCK W MILANÓWKU I DOJAZD DO STACJI GRODZISK NA KOŁACH.
Z GRODZISKA ODJAZD POCIĄGU 8,32
Od 30 kwietnia do 4 maja część z nas będzie kręcić na majówce w Górach Świętokrzyskich, ale sporo pozostaje w kraju.
Tak więc, aby w czasie majowego weekendu mocno nie zarosnąć,
4 maja kręcimy. (Kręcicie z Moniką, bo ja tam w górkach świętokrzyskich się będę pocił)
Połączymy się z Vagabundusem, Janek Puchlerski zaprasza do Żyrardowa. Trasa - Żyrardów -Korabiewice - Raducz - Babsk - Wręcza - Żyrardów (ok. 75km drogami zarówno leśnymi, jak i asfaltowymi)
Wyjazd z GRODZISKA pociągiem do Żyrardowa o godz. 8,32
Zbiórka dla wyjeżdżających z Milanówka godz.8,00 pod MCK, GONIMY NA POCIĄG DO GRODZISKA
A w majowym kalendarzu zmiany, patrz w posta poniżej lub kalendarz imprez.
8.32 ODJEŻDŻA Z GRODZISKA. WOBEC TEGO ZBIÓRKA O 8,00 POD MCK W MILANÓWKU I DOJAZD DO STACJI GRODZISK NA KOŁACH.
Z GRODZISKA ODJAZD POCIĄGU 8,32
Od 30 kwietnia do 4 maja część z nas będzie kręcić na majówce w Górach Świętokrzyskich, ale sporo pozostaje w kraju.
Tak więc, aby w czasie majowego weekendu mocno nie zarosnąć,
4 maja kręcimy. (Kręcicie z Moniką, bo ja tam w górkach świętokrzyskich się będę pocił) Połączymy się z Vagabundusem, Janek Puchlerski zaprasza do Żyrardowa. Trasa - Żyrardów -Korabiewice - Raducz - Babsk - Wręcza - Żyrardów (ok. 75km drogami zarówno leśnymi, jak i asfaltowymi)
Wyjazd z GRODZISKA pociągiem do Żyrardowa o godz. 8,32
Zbiórka dla wyjeżdżających z Milanówka godz.8,00 pod MCK, GONIMY NA POCIĄG DO GRODZISKA
A w majowym kalendarzu zmiany, patrz w posta poniżej lub kalendarz imprez.
Uwaga zmiany w kalendarzu na miesiąc maj
Przepraszamy ale w wycieczkach majowych wprowadzamy korektę.
Trochę zamętu, ale więcej jazdy.
Dodajemy dwie wycieczki; 4 maja - Wycieczka z Vagabundusem i 25 maja Rajd na orientację z Termami Mszczonów. Wycieczkę do Arboretum w Rogowie przesuwamy na 11 maja.
W związku z tym, że pogoda 26 kwietnia uniemożliwiła nam przeprowadzenie terenowych wyścigów kolarskich, to odbędą się one 17 maja po rajdzie ulicami Milanówka.
Szczegóły, godziny startu w kalendarzu imprez, i na bieżąco na naszej stronie na tydzień przed imprezą.
Trochę zamętu, ale więcej jazdy.
Dodajemy dwie wycieczki; 4 maja - Wycieczka z Vagabundusem i 25 maja Rajd na orientację z Termami Mszczonów. Wycieczkę do Arboretum w Rogowie przesuwamy na 11 maja.
W związku z tym, że pogoda 26 kwietnia uniemożliwiła nam przeprowadzenie terenowych wyścigów kolarskich, to odbędą się one 17 maja po rajdzie ulicami Milanówka.
Szczegóły, godziny startu w kalendarzu imprez, i na bieżąco na naszej stronie na tydzień przed imprezą.
poniedziałek, 21 kwietnia 2014
Dzień sportu w Milanówku
Tradycyjnie pod koniec kwietnia mamy Dzień Sportu w Milanówku. 26-stego (sobota) na stadionie MKS Milan na Turczynku odbędzie się bieg na 1 milę tzw. Mila Milanowska i Terenowe Wyścigi Kolarskie (których organizatorem wspólnie z Milanowskim Centrum Kultury jest nasza rowerowa sekcja).

Początek rywalizacji o godz 11,00 na stadionie Milanu.
Zapraszam do udziału w zawodach, jak również pomocy w przygotowaniu imprezy.
Chętnych do pomocy organizacyjnej zapraszam na stadion o godz.9,00. (Proszę o potwierdzenie e- mailem lub sms-em)

Początek rywalizacji o godz 11,00 na stadionie Milanu.
Zapraszam do udziału w zawodach, jak również pomocy w przygotowaniu imprezy.
Chętnych do pomocy organizacyjnej zapraszam na stadion o godz.9,00. (Proszę o potwierdzenie e- mailem lub sms-em)
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
niedziela, 13 kwietnia 2014
Szymanów
Kolejna "Niedziela na dwóch kółkach" - niedziela palmowa, zaprowadziła nas do Szymanowa. Zwykle w tamtej okolicy większość kieruje się do Niepokalanowa, my już tam byliśmy, więc w tym roku zawitaliśmy do Szymanowa - i nie, nie do fabryki monki, ale do sióstr Niepokalanek, zakonu, który znajduje się w byłym pałacu Lubomirskich i gdzie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Jazłowieckiej.
O historii posągu Matki Boskiej Jazłowieckiej (który pochodzi z Ukraińskiego dzisiaj Jazłowca) opowiadała nam siostra z Szymanowskiego zakonu.
Przerwę na kawkę zrobiliśmy w parku na terenie zakonu po zwiedzeniu sanktuarium. Tam też rozlosowaliśmy tradycyjne upominki dla uczestników wycieczki, no ktoś tam je wygrał, już nie pamiętam i cyknęliśmy wspólną fotę (ale to nie ta właściwa, mnie tam nie ma, ale jest w galerii, zapraszam do obejrzenia jeśli chcecie zobaczyć jak wyszedł wasz ukochany prezes czy jak mu tam).
W drogę powrotną poprowadził nas Julian. Znaczy wskazał drogę powrotną a tempo nabijał Andrzej. No ale Marek złapał gumę i trzeba było się zatrzymać. I dobrze tuż przed Milanówkiem, w Żukowie pożyczyliśmy sobie Wesołych Świąt, przekręciliśmy 55 km, i do następnego razu.
PS. W tym roku dołączyli do nas: Sylwia i Robert (jacyś inni nie na M) po za tym dwie Magdy, Mateusz, Michał, Marcin, Marek
a ja mam trzy córki Martę, Małgosię i Monikę - jak ich namówię to dopiero będzie sekcja Milanówek, sory już mąci mi się w mózgu, mmmmuuuu.
mówł Mr, Matusiak
O historii posągu Matki Boskiej Jazłowieckiej (który pochodzi z Ukraińskiego dzisiaj Jazłowca) opowiadała nam siostra z Szymanowskiego zakonu.
Cudowny posąg Niepokalanej dłuta Tomasza Oskara
Sosnowskiego został wykonany w Rzymie na prośbę Założycielki
Zgromadzenia bł. Matki Marceliny Darowskiej i sprowadzony do Jazłowca
(diecezja lwowska)...
Słynący cudami i łaskami wizerunek Niepokalanej został ukoronowany 9 VII 1939 r. przez ks. Kardynała Augusta Hlonda, Prymasa Polski, w asyście biskupów, duchowieństwa, przedstawicieli władz państwowych, generalicji, 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich, sióstr i ich wychowanek oraz niezliczonej rzeszy pielgrzymów.
W 1946 r., po zmianie granic Polski, posąg został
przewieziony do Szymanowa, aby tu, u wrót stolicy czuwać nad Ojczyzną,
by nieść pomoc i nadzieję.Słynący cudami i łaskami wizerunek Niepokalanej został ukoronowany 9 VII 1939 r. przez ks. Kardynała Augusta Hlonda, Prymasa Polski, w asyście biskupów, duchowieństwa, przedstawicieli władz państwowych, generalicji, 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich, sióstr i ich wychowanek oraz niezliczonej rzeszy pielgrzymów.
Przerwę na kawkę zrobiliśmy w parku na terenie zakonu po zwiedzeniu sanktuarium. Tam też rozlosowaliśmy tradycyjne upominki dla uczestników wycieczki, no ktoś tam je wygrał, już nie pamiętam i cyknęliśmy wspólną fotę (ale to nie ta właściwa, mnie tam nie ma, ale jest w galerii, zapraszam do obejrzenia jeśli chcecie zobaczyć jak wyszedł wasz ukochany prezes czy jak mu tam).
W drogę powrotną poprowadził nas Julian. Znaczy wskazał drogę powrotną a tempo nabijał Andrzej. No ale Marek złapał gumę i trzeba było się zatrzymać. I dobrze tuż przed Milanówkiem, w Żukowie pożyczyliśmy sobie Wesołych Świąt, przekręciliśmy 55 km, i do następnego razu.
a ja mam trzy córki Martę, Małgosię i Monikę - jak ich namówię to dopiero będzie sekcja Milanówek, sory już mąci mi się w mózgu, mmmmuuuu.
mówł Mr, Matusiak
Subskrybuj:
Posty (Atom)






