Start ostry w Rawce, ale żeby się tam dostać ruszamy pociągiem z Milanówka godz.9,10
(w Rawce starujemy 9,50 spod przystanku PKP)
trasa ok. 70 km. Rawka - Biała Rawska - Radziwiłłów.
(z Radziwiłłowa powrót pociągiem, kto chce może na kołach, - zlecamy kupić bilet weekendowy powrotny do Rawki, dla tych co w te i we te pociągiem).
Poprowadzi Sławek, wszak to on wymyślił tę trasę, a jak on wymyślił to będzie coś fajnego.W Białej Rawskiej jest kąpielisko nad stawami, tam przewidywana jest przerwa, a i przekąpać się będzie można, zalecane drugie majtki.
środa, 20 lipca 2016
wtorek, 19 lipca 2016
STR w Tour de Polgone Amatorów
Około półtora tysiąca kolarzy stanęło na starcie Tour de Pologne
Amatorów 2016. Kolarze ścigali się w bardzo ciężkich warunkach
atmosferycznych, przy padającym deszczu i w przenikliwym chłodzie.
Wszystkim, który nie przestraszyli się takiej pogody gratulujemy i
dziękujemy za wspaniałe emocje.
TdP...
Wśród startujących była też ekipa STR Milanówek w składzie: Marcin Szczepański, Michał Brytan, Dominik Kiełczewski i Adam Matusiak.
Od soboty rano w Bukowinie padał deszcz, w nocy dawało coraz lepiej, a w
niedzielę to już masakra, pada, leje, pada, ulewa i tak w kółko. (w Lidzbarku to zdawało wam się że pada) Może odwołają, Nie! Amatorzy pojechali, zawodowcom po pierwszym okrążeniu darowali. Królewski odcinek Tour de Pologone to Trasa z Bukowiny Tatrzańskiej przez Poronin, Ząb (premia górska I kat, Gliczarów- ściana płaczu 25% i ponownie Bukowina. Pętelka 38 km. Dla amatorów jedna, dla zawodowców 5 (miało być).
My zrobiliśmy swoje, mimo że rzeki przelewały się przez trasę, przejechaliśmy, zawodowcy spękali.
Wyników to wielkich nie było, oj co ja piszę były, dojechaliśmy, przetrwaliśmy, nie kolarze a turyści, daliśmy radę.
Startowało 1400 kolarzy, ponad 300-stu nie ukończyło a my spoko (może ja mniej spoko, w nocy spać nie mogłem) dojechaliśmy.
Nie będę pisał o ogólnej klasyfikacji. Ci z przodu nam trochę odjechali, a z naszych najlepszy był Marcin 1,42,48, - 734 miejsce, dalej moja córka (jeszcze nie w STR ale moja - Gosia 1,43,24 - 15-sta wśród kobiet), Michał 1.46.14 - 790 miejsce, Dominik - 1,49,17 - 829-ty i ja 2,08,09 - 954-ty . Drużynowo miejsce 41. Ale doping na trasie dzięki Marcie był najgłośniejszy, ci z boku pod parasolami pewnie myśleli, że ten STR to jakiś czarny koń wyścigu, i choć nie czarny, lecz czerwony (tam pod kurtkami ukryte były nasze koszulki) to daliśmy z siebie wszystko.
Zapraszam do galerii, choć w tych warunkach wiele zdjęć zalało.
A tak na marginesie Kwiatek - mistrz Świata po Bukowinie się wycofał, peleton zawodowy zdziesiątkowany, my daliśmy radę.
TdP...
Wśród startujących była też ekipa STR Milanówek w składzie: Marcin Szczepański, Michał Brytan, Dominik Kiełczewski i Adam Matusiak.
Od soboty rano w Bukowinie padał deszcz, w nocy dawało coraz lepiej, a w niedzielę to już masakra, pada, leje, pada, ulewa i tak w kółko. (w Lidzbarku to zdawało wam się że pada) Może odwołają, Nie! Amatorzy pojechali, zawodowcom po pierwszym okrążeniu darowali. Królewski odcinek Tour de Pologone to Trasa z Bukowiny Tatrzańskiej przez Poronin, Ząb (premia górska I kat, Gliczarów- ściana płaczu 25% i ponownie Bukowina. Pętelka 38 km. Dla amatorów jedna, dla zawodowców 5 (miało być).
My zrobiliśmy swoje, mimo że rzeki przelewały się przez trasę, przejechaliśmy, zawodowcy spękali.
Wyników to wielkich nie było, oj co ja piszę były, dojechaliśmy, przetrwaliśmy, nie kolarze a turyści, daliśmy radę.
Startowało 1400 kolarzy, ponad 300-stu nie ukończyło a my spoko (może ja mniej spoko, w nocy spać nie mogłem) dojechaliśmy.
Nie będę pisał o ogólnej klasyfikacji. Ci z przodu nam trochę odjechali, a z naszych najlepszy był Marcin 1,42,48, - 734 miejsce, dalej moja córka (jeszcze nie w STR ale moja - Gosia 1,43,24 - 15-sta wśród kobiet), Michał 1.46.14 - 790 miejsce, Dominik - 1,49,17 - 829-ty i ja 2,08,09 - 954-ty . Drużynowo miejsce 41. Ale doping na trasie dzięki Marcie był najgłośniejszy, ci z boku pod parasolami pewnie myśleli, że ten STR to jakiś czarny koń wyścigu, i choć nie czarny, lecz czerwony (tam pod kurtkami ukryte były nasze koszulki) to daliśmy z siebie wszystko.
Zapraszam do galerii, choć w tych warunkach wiele zdjęć zalało.
A tak na marginesie Kwiatek - mistrz Świata po Bukowinie się wycofał, peleton zawodowy zdziesiątkowany, my daliśmy radę.
poniedziałek, 18 lipca 2016
Skierniewice - zalew
Tym razem się udało. W zeszłym tygodniu wycieczka nad skierniewicki zalew z powodu deszczu została odwołana. Może nie była to wymarzona letnia pogoda nad wodą, ale ktoś do wody jednak skoczył, kto?
Janusza można typować w ciemno, ale wody nie bał się również Kotu.
No ale piknik nad zalewem to nie wszystko, gorzej było tam dotrzeć, podobno droga im się skończyła i nie mogli przekroczyć autostrady (napier... tych autostrad i nie można swobodnie się rowerem poruszać - zajrzyjcie do galeri zdjęć jak przeprawiali się przez rowy melioracyjne) ale dotarli, przywitał ich żubr, przekręcili 53 km. Powrót tak jak w rozpisce, jedni pociągiem, chętni na kołach (tym pewnie nabiło drugie tyle). I ja też tyle z szybkiej opowieści, bo mnie tam nie było, (ja przeżywałem horror na Tour de Polgone w Bukowinie Tatrzańskiej, ale o tym w następnym poście) a co słyszałem i na zdjęciach widziałem to przekazałem.
I jeszcze jedno na końcu zdjęć A - filmiki z naszą gwiazdą cyrkową - Lidką - polecam.
Janusza można typować w ciemno, ale wody nie bał się również Kotu.
No ale piknik nad zalewem to nie wszystko, gorzej było tam dotrzeć, podobno droga im się skończyła i nie mogli przekroczyć autostrady (napier... tych autostrad i nie można swobodnie się rowerem poruszać - zajrzyjcie do galeri zdjęć jak przeprawiali się przez rowy melioracyjne) ale dotarli, przywitał ich żubr, przekręcili 53 km. Powrót tak jak w rozpisce, jedni pociągiem, chętni na kołach (tym pewnie nabiło drugie tyle). I ja też tyle z szybkiej opowieści, bo mnie tam nie było, (ja przeżywałem horror na Tour de Polgone w Bukowinie Tatrzańskiej, ale o tym w następnym poście) a co słyszałem i na zdjęciach widziałem to przekazałem.
I jeszcze jedno na końcu zdjęć A - filmiki z naszą gwiazdą cyrkową - Lidką - polecam.
wtorek, 12 lipca 2016
Najbliższa niedziela - zmiana
W związku z tym, że ostatnio wypadł nam Zalew Skierniewicki a w Czersku już byliśmy. Proponuję jednak wodę, może tym razem się uda, prognozy są dość optymistyczne.Trasa: Milanówek - Izdebno - Baranów - Miedniewice - Puszcza Bolimowska - Bartniki - Skierniewice - dystans ok.55 km.
Nad zalewem kąpielisko,wziąć majtki. Poplażujemy, popływamy ok 2 godz. Przewidywany powrót pociągiem ze Skierniewic 15,17 (dla chętnych na kołach, dowolna trasą). START pod MCK godz. 9.15 - niedziela 17 lipca
Również w niedzielę 17 lipca w Tour de Pologone w Bukowinie Tatrzańskiej, w wyścigu amatorskim startuje nasza reprezentacja STR; Marcin, Michał Raszyn i Dominik - powodzenia, trzymamy kciuki.
z ostatniej chwili: Ja też jadę do Bukowiny (w drużynie musi być przynajmniej 4, więc postaram się zapisać i wystartować). Wycieczką nad zalew zajmie się Agnieszka, Paweł i Marek - powodzenia, dobrej pogody.
poniedziałek, 11 lipca 2016
Marta i Marcin
Wydałem córkę za mąż. I nie byle komu, chłopakowi z STR-u , fajnemu chłopakowi, nie zdziwcie się jak czasami wymknie mu się Tato, to jest nasz Marcin z STR. Dziękuję całemu zespołowi za tak wspaniały orszak ślubny, ot szok, nie wiem co napisać. Po prostu - DZIĘKI (drukowanymi, i tyle). Takiego ślubu jeszcze Milanówek nie widział, ale heja i do przodu jest jeszcze w STR kilka przyszłościowych młodych rowerzystów, KRĘCIMY RAZEM i tak trzymać!
Rowerzyści Kochani
Przez Młodą Parę uwielbiani
Dziękujemy za orszak cudowny
Który był niezwykle wymowny
Riksze były genialne
A muchy i kapelusze niebanalne
Panowie dzielnie pedałowali
WSZYSCY JESTEŚCIE WSPANIALI!
M&M
Obserwujcie galerię zdjęć, tam sukcesywnie cóś będzie.
Rowerzyści Kochani
Przez Młodą Parę uwielbiani
Dziękujemy za orszak cudowny
Który był niezwykle wymowny
Riksze były genialne
A muchy i kapelusze niebanalne
Panowie dzielnie pedałowali
WSZYSCY JESTEŚCIE WSPANIALI!
M&M
Obserwujcie galerię zdjęć, tam sukcesywnie cóś będzie.
wtorek, 5 lipca 2016
Krótki rajd po Milanówku
9 lipca (sobota) 2016- Ślub Marty i Marcina
godz.16,30
Parafia Św. Jadwigi Milanówek
I nadejszła wiekopomna chwila: Rowerowy orszak ślubny Marty i Marcina spotyka się w dniu 9 lipca br.(sobota) o godz. 15:45 na stacji Orlen-u przy wjeździe do Milanówka od strony Warszawy, (ul.Królewska
Wyruszamy wspólnie do włości Prezesa po głównych aktorów wiekopomnej chwili, świadków i rodziców M&M tak, żeby najpóźniej o 16:15 zjawić się w komplecie przed kościołem. Pozdrawiam Marek
niedziela, 3 lipca 2016
Wyjazd odwołany
Niestety w zlewie nie popływamy dzisiaj. Wyjazd odwołany.
(Jeśli koś ma jednak ochotę na kąpiel w Milanówku naprzeciwko stacji jest zalana ulica)
(Jeśli koś ma jednak ochotę na kąpiel w Milanówku naprzeciwko stacji jest zalana ulica)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




