czwartek, 5 grudnia 2024

POTOP SZWEDZKI w 2025 roku

 Kto się wybiera - proszę o kontakt


Już 16 grudnia ruszają zapisy na Rowerowy Potop Szwedzki, i oprócz jednodniowych rajdów w ramach Potopu w maju i we wrześniu jest jeden bardzo interesujący - 5 dni (3 pełnego rowerowania - byliśmy już na takim i warto by było powtórzyć, zwłaszcza, że trasy idą w zupełnie nowym kierunku, w głąb Szwecji na pojezierze Asnem do Tingsryd w dniach 29.05 -02.06.2025. Nazwa to Rowerowy Rajd AZS szczegóły pod linkiem tutaj

Ja się pisze, kto ma chęć niech śle zgłoszenia od 16 grudnia

Na kampingu w Tingsryd noclegi pod namiotami, ale jest też możliwość wynajęcia domków (ilość ograniczona, i kto pierwszy ten lepszy)

Po przeczytaniu poinformuj dalej

Lista chętnych w dziale informacje


poniedziałek, 18 listopada 2024

BAL KARNAWAŁOWY 2025


 Przyszłoroczny bal karnawałowy w Brwinowie zaplanowany na 3 stycznia nie odbędzie się z powodu zbyt małej liczby chętnych. Być może niefortunny termin.

Drugi termin to 24 stycznia (piątek), jeśli dopisze frekwencja zarezerwuję ten termin. Innych terminów w Brwinowie już brak, wobec tego jeśli ktoś chętny proszę o szybką odpowiedź. 

Lista w dziele informacje

Termin już potwierdzony - zarezerwowałem - 

piątek, 15 listopada 2024

Bałkańska wyprawa 2024 -relacja na piśmie

... lepiej późno niż wcale - po wyprawie na Bałkany puściłem tylko filmik ze zdjęciami, odkładając relację pisemną na później, zrobiło się już późno, ale w końcu jest!

 Grecja - Macedonia - Albania  28.08 - 08.09.2024


W wyprawie wzięła udział ośmioosobowa ekipa STR; Grażka, Zosia, Beata, Michał, Tomek, Witek, Konrad i Adam. Podróż rozpoczęliśmy w Salonikach, dokąd udaliśmy się samolotem. Pierwszego dnia rowerami tylko do hotelu, kolejny dzień to zwiedzanie miasta, molo, biała wieża, ouzo, aklimatyzacja a ciepełko buchało, przygotowywaliśmy się psychicznie na rowerowy start. 



I pierwszego dnia jazdy opuściliśmy Grecję meldując się tuż za granicą, w Macedoni  nad jeziorem Dorjan, a był dość długi etap 77 km w temp. 39,9, ale lodowata woda jednego z mieszkańców Grecji dała nam nadzieję, że będzie lepiej, i było.


W Macedonii spędziliśmy ponad połowę czasu naszej wyprawy. Prawie 8 etapów naszej podróży i jeden dzień wolny w Ochrydzie. Z nad jeziora Dorjan ruszyliśmy w kierunku stolicy - Skopje. Góry dawały popalić, ale piękne widoki wyzwalały dodatkową energię. W Demir Kapija odwiedziliśmy winnicę Villa Maria i odtąd macedońskie wina towarzyszyły nam często w podróży. Najlepsze to Temjanika i Vranec. Skopje to miasto pomników (jest ich ponad tysiąc). Zwiedzaliśmy je za dnia i nocą. Niedaleko za Skopje znajduje się jedna z największych atrakcji turystycznych Macedonii - kanion Matka, robi wrażenie. Kanionem popłynęliśmy łódką do jaskini Vrelo. Im dalej w głąb Macedonii tym piękniejsze widoki. Park Narodowy Mavrovo, niesamowite podjazdy do 20 km non stop, ale i długie zjazdy ponad 30 km, a wokół skały, i gdyby nie śmieci wokół tak pięknych widoków wydawałoby się, że jesteśmy w raju. Jak mawiają "perełką Macedonii" jest Ochryda, miasto i jezioro Ochrydzkie - i rzeczywiście jest. Postanowiliśmy tam zostać dzień dłużej kosztem Tirany i okazało się strzałem w dziesiątkę. Opuszczając Macedonię zwiedziliśmy jeszcze Bay of Bones, rekonstrukcje średniowiecznego miasta na wodzie (na jeziorze Ochrydzkim). Po za tym w Macedonii  karmią wyśmienicie, mieszanka kultur i religii dodaje uroku (często towarzyszył nam ezan - pieśń z meczetu nawołująca wiernych do modlitwy) a woda jeziora ochrydzkiego, turkusowa na pewno na długo w pamięci zostanie Grażce. 


Zwiedzanie Albanii rozpoczęliśmy od jeziora Ochrydzkiego, które w większości leży na terytorium Macedonii, ale należy również do Albanii, ale... ale to już nie to jezioro..., za to góry i widoki równie wspaniałe jak w Macedonii. W Albanii tylko trzy etapy, górskie etapy i stolica - Tirana. Po drodze owce, kozy, słoneczna wspinaczka i niezapomniany nocleg na szczycie góry przy drodze, przy knajpie (jeden z niewielu pod namiotem - nie wiem po jąką cho...ę dźwigaliśmy te namioty, jak nocowaliśmy w nich tylko trzy razy w czasie całej wyprawy - no ale były w fajnych miejscach, bo resztę to pensjonaty i hotele, nie ma problema). Elbasan - albańskie miasteczko, gdzie spotkaliśmy miejscowego biskupa, który oprowadził nas po miejscach, gdzie w życiu byśmy nie trafili. Tirana nie zachwyciła, ale warto było zaliczyć, wszak to meta naszej wyprawy. 

Ogólnie trzy bałkańskie kraje - i 658 km, suma wzniesień ponad 5 km, temperatura od 26 do 40 stopni, kontuzji brak, gum 7 (w tym 5 Michała), żołądki pełne, wrażeń moc, filmik do powtórki tutaj a więcej zdjęć w galerii. 



poniedziałek, 11 listopada 2024

po sezonie, bez roweru

 Część ekipy STR na Wyspach Zielonego Przylądka

odpoczywa, intensywnie.


Na Cabo Verde  motto wysp NO STRESS


a filmik do obejrzenia tutaj


środa, 23 października 2024

Zakończenie sezonu rowerowego 2024

 



19 października zakończyliśmy rowerowy sezon 2024. I tradycyjnie krótka wycieczka niespodzianka i wielka uroczystość pucharowo- medalowa, wyżerka, wspomnienia, spotkanie na luzie do późnych godzin wieczornych (nocnych). 
Nowy Burmistrz Milanówka Artur Niedziński wręczył najaktywniejszym w tym roku puchary i medale, przybył na galowo w garniturze, ale wręczał trofea już w koszulce STR.


Najaktywniejsi w tym roku, czyli zdobywcy pucharów to; Zosia Osińska, Zosia Korzeniewska, Marek Kalinowski i Julian Lisowski. 


W tym roku łącznie przejechaliśmy 2600 km, na 25 wycieczkach niedzielnych, 3 wekeendowych, wyprawie wakacyjnej i 3 rajdach dla dzieci.
Jak co roku 20 najaktywniejszych rowerzystów zdobywa medale, walcząc o punkty przez cały sezon. Medalistami 2024 roku w kolejności zostali; Zosia O, Zosia K, Marek, Julian, Grażyna, Lidka, Zbyszek, Artur, Marzena, Krzysiek K, Basia, Witek, Halinka, Paweł, Tadeusz, Sławek, Justyna, Maciek, Jarek, Ela, oraz Maja i Maciek


A potem już na luzie....









więcej zdjęć w galeri i prawie wszyscy odznaczeni medaliści

wtorek, 22 października 2024

Unikatowy ogród na koniec sezonu

 Jak zwykle na zakończenie sezonu krótka wycieczka niespodzianka. Tym razem wyręczył mnie Marek, wynalazł fascynujące miejsce i zabrał nas do ogrodu rodziny Mrozowskich w Komorowie.

Stanęliśmy przed domem w stylu dworu polskiego (willą Cichy Dworek) wybudowanym w 1927 roku przez Stefanię z Przyjemskich i Eugeniusza Sopoćko wybitnego pedagoga i wychowawcę Pokolenia' 44. Na początek trochę historii i zwiedzanie ogrodu. Obecnie mieszkają tu kolejne pokolenia i działa firma Chronos zajmująca się architekturą ogrodową, która powstała na bazie rodzinnych zainteresowań hobbistycznych. Podziwialiśmy tam wspaniałe fontanny i rzeźby w pokazowym ogrodzie w jesiennej scenerii. Warto by było zajrzeć tam i latem, ogród wyglądałby zupełnie inaczej. 


Wizyta u Państwa Mrozowskich była też wielką niespodzianką dla Grażyny, która spotkała tam kolegę z Liceum, jak się okazało syna właściciela, który mieszka tam z rodziną i wspólnie prowadzą rodzinne przedsięwzięcie. Dzięki Marku za wskazanie tak fascynującego miejsca.


więcej zdjęć wkrótce w galerii zdjęć