niedziela, 3 listopada 2013

ŁOŚ

Łoś to takie zwierze z fajnymi rogami.

Ten na zdjęciu obok to sztuczny (stał w Łosiu), Ale ŁOŚ to też fajna wiocha pod Tarczynem, dlaczego fajna -  bo Łoś, a łoś to fajne zwierze z fajnymi rogami. A w ogóle taki Łoś to nie Jeleń, to Łoś i od Jelenia różni się ROGAMI.

Z łososiowym nastawieniem, no może nie na łososia, ale na pizzę. naleśniki i pierogi wybraliśmy się do Łosia.

I mimo, że to już po sezonie
na starcie stawiły się cztery łosice, łosze czy łosikane i dziesięciu łosiłków czy jak ich tam zwał łosków.
A w Łosiu wpadliśmy na niedzielny obiad, no może taki przedobiadek do Pizerri Sielanka.

Tam łośsiedliśmy się w knajpie, łodśpewanie hymnu darowaliśmy, wrzuciliśmy ł(coś)oś na ruszt i łościenną drogą przez Tarczyn, Żelechów, Siestrzeń łojechaliśmy ło Milanówka. Łokręciliśmy coś łokoło  69 km, a na koniec nas Łoś obszczał (czyli padał deszcz) ale tak w sumie to było Łosiowo.


Zapraszam do łosiowej galerii zdjęć.

W Łosiowej wyprawie udział wzięli: Łośżynka, Łoślinka, Łośnieszka, Łoślidka, Łośanusz, Łosiujian, Łośławek, Łośławeł. Łośiafał, Łośichał, Łosiarian, Łośyszek"Pruszkowski", Łośyszek "Brwinowski" i Ładam.


zdjęcie od Rafała zatytułowane Rocky Łoś

piątek, 1 listopada 2013

PRZYODZIAĆ BARWY KLUBOWE...

Lewandowski - Borussia Dortmund
Dudek - Liverpool, Real
Szczęsny - Arsenal

Halinka, Jarek, Janusz... itd - STR MILANÓWEK

BEZCENNE

W dziale (Kontakt i regulamin i STR) pod regulaminem,  reprezentacja w czerwonych koszulkach oraz ci co wkrótce je założą.

poniedziałek, 28 października 2013

Łoś na obiad

Na niedzielny wyjazd 3 listopada proponuję wybrać się do Łosia na mały obiadek.
Jak niedziela to czemu mamy potem w domu po przyjeździe szybko gotować. Łoś znajduję się za Tarczynem, jest tam przytulna Pizzeria Sielanka (pizze w rozsądnej cenie, a jeśli ktoś nie lubi oferują również ruskie pierogi, naleśniki ze szpinakiem czy spaghetti) menu i galerię tej knajpki zobaczycie na stronie Pizzeria Sielanka.

Dystans ok. 60-70 km.

A dlaczego Łoś - bo Łoś morski to ŁOŚMIORNICA, bo Łosie pochodzą z ŁOSIC, a zamieszkują na ŁOSIEDLACH, bo środkowa część Łosia to ŁOSIERODEK, bo głupi Łoś to ŁOSIOŁ, a jasny Łoś to ŁOŚWIECONY, bo Łoś wysmarowany klejem to ŁOŚLEPIAJĄCY, a Łoś wiszący na ścianie to ŁOŚCIENNY.

Kto ma chęć na Łosia - 3 listopada godz.10,15 pod MCK Milanówek
                                                                                                                                            
                                                                                                                                                  Adam

PS. Żonie postawię ruskie, a reszta płaci za siebie, już po sezonie, ale zapraszam na przejażdżkę i przekąskę. 

niedziela, 27 października 2013

Niewytrzymali do 3-ciego, bryknęli w tą niedzielę

Pozazdrościwszy Halince, Staszkowi i Tadeuszowi, po konsultacjach telefonicznych, Rafał i Zbyszek 'Pruszkowski', na własnej skórze postanowili sprawdzić działanie teorii o CZASOPRZESTRZENI.
Założenie i główna teza: " Ruszamy z Pruszkowa i jedziemy do ...   ...15.00"
Na starcie, w trakcie omawiania systemu zero-jedynkowego oraz oporności termicznej budowli i kilku innych zupełnie nie z tej ziemi, jak dla mnie problemów energetycznych, pojawił się Zbyszek 'Brwinowski', w trzech krótkich słowach rozwiązał zagadki nie do pojęcia, nastał umówiony czas odpalenia koni łańcuchowych i pojechaliśmy.
Dojechaliśmy na kawę ( ach te STR-owe przyzwyczajenia) do Błonia.
Tu z uwagi na względność czasu 'Brwinowski' Zbyszek zawrócił, a pozostali "my" utartymi ścieżkami na Kazuń pognaliśmy na kawę (tak, znowu) drogą 579 do Barku pod Roztoką.
Powróciwszy do Pruszkowa mogę potwierdzić teorię, że da się pojechać stąd do wpół do czwartej.
Pozdrawiamy



Pozdrawiam; Rafał 

piątek, 25 października 2013

Oczekuję propozycji

Heja rowerzyści, ładna pogoda ma sie utrzymać do 06.11, możemy się gdzieś jeszcze wybrać .
Tylko nie 100 km , bo dzień już krótszy.
W tą niedziele nie mogę , ale 03.11 chętnie.
Ma ktoś ciekawą propozycje :)

Pozdrawiam Halina

wtorek, 22 października 2013

Halinka, Staszek i Tadzio do ukarania !

13 października oficjalnie i uroczyście zakończyliśmy sezon rowerowy. Halinka, Staszek i Tadzio też w
tym uczestniczyli, ale nie, mało im!. 20-stego już śmignęli na rowerach z Vagabundusem do Piątku.
 A Piątek to geometryczny środek Polski. (do Łowicza pociągiem, potem na kołach)
Halinka: Przejechaliśmy 116 km. Trasa fajna , tylko do Piątku pod wiatr- ciężko było. Powrót łatwiejszy, z wiatrem,€“  to co rowerzyści lubią najbardziej.

Możemy na drugi rok zorganizować podobną trasę.

Pozdrawiam Halina 

A dobrze wam, że tam pod wiatr. Już po sezonie, a cóż to za wybryki, 
ale niech wam.
Kto ma pomysły na podobne posezonowe wybryki proszę o e-maila. Zamieszczę propozycję, a niech się kręci cały rok.

Wyrok sądu: Staszek, Tadzio i Halinka - uniewinnieni.



Fotorelacja w Galerii.



niedziela, 20 października 2013

Palmiry 2013

Na 53 Centralny Zlot Młodzieży PTTK Palmiry oprócz harcerzy udali się też rowerowi turyści.
Nasza Sekcja wystawiła dwa zastępy. Pierwszy ruszył z Milanówka pod dowództwem harcmistrza Adama, drugi z Pruszkowa którym nie wiadomo kto dowodził ale dotarli wszyscy.

Spotkaliśmy się na Polanie "Jerzyków" w Puszczy Kampinowskiej.
Tam również połączyliśmy siły z grupą Włocławsko- Płocko- Sochaczewsko - Łódzką.







 Na Polanie "Jerzyków" był wstęp do głównych obchodów tego święta, które uroczyste zakończenie miało na cmentarzu w Palmirach.

Tam był apel poległych, salwa honorowa, przypomnienie historii tego miejsca.
Trochę się wymarzliśmy, wieczór nie był za ciepły.
Powrót do Milanówka już w zupełnej ciemności.

Udział wzięli zastęp nr.1 z Milanówka -  Adam, Monika, Jarek, Dominik, Rafał, Michał, Zbyszek, Paweł, zastęp nr.2 z Pruszkowa - Paweł, Heniek, Mietek, Andrzej, - dołączyli również zagubieni skauci Marian z Benkiem.



Po powrocie na rozgrzewkę zastęp z Milanówka zakończył całość pizzą przy ognisku u Dominika.




W galerii zdjęć fotorelacja Pawła z całej wyprawy, na której "buraki" z Milanówka, uroczystości w Palmirach i na Polanie "Jerzyków" oraz spotkanie z rowerzystami z innych klubów, z którymi mam nadzieję jeszcze nie raz się spotkamy. Pozdrowienia dla Włocławka, Płocka, i Łodzi, Sochaczewa też chociaż nie mieliśmy okazji się poznać, ale wszystko przed nami.