niedziela, 1 listopada 2015
sobota, 31 października 2015
środa, 28 października 2015
Zaproszenie z TCJ Jaktorów

8 listopada - Jesienny Zlot Rowerowy poświęcony pamięci przedwojennego dwukrotnego Mistrza Świata w zapasach w stylu klasycznych w kategorii wszewag Teodora Sztekkera (właściciela folwarku w Chawłowie koło Kuklówki) - tam właśnie się udamy i dowiemy więcej o zapaśniku. Zakończenie zlotu w osadzie młyńskiej w Marunie (ognisko - prowiant zabrać ze sobą)
Start pod MCK godz.9,50
szczegóły tutaj
poniedziałek, 26 października 2015
Zakończenie sezonu 2015 - relacja
Zakończenie sezonu 2015 nastąpiło 25 października. I jest to oficjalne zakończenie, a jak pogoda pozwoli i chęci gdzieś jeszcze po sezonowo pokręcimy.
Jak co roku nikt nie wie gdzie pojedziemy. Nikt oprócz mnie. To wyjazd niespodzianka.
W tym roku bardzo krótki, do Grodziska Mazowieckiego, do Galerii Instrumentów folkowych.
Galeria Instrumentów Folkowych to jedyny w Polsce i Europie zbiór ponad 1000 instrumentów, przeszkadzajek, i zabawek muzycznych starych i tworzonych współcześnie - stąd nazwy folk.
Kolekcja jest podporządkowana kulturze ludowej słowiańskiej - nieznanej, egzotycznej, nieodkrytej dla turystów do dziś. Jest to jedyne miejsce w Europie, gdzie instrumenty leżą w zasięgu wzroku i ręki... Można zagrać na żydowskich cymbałach, katarynce, basach, harmonii polskiej. Można usłyszeć dźwięk liry korbowej, suki i najbardziej polskiego instrumentu .... pierdziela. A zwiedzanie to kontakt z historią, geografią, muzyką, często zakończone wspólnym muzykowaniem na instrumentach "jakich świat nie widział"........
link do galerii tutaj
Po godzinnej zabawie z muzyką ruszyliśmy na uroczystość zakończenia sezonu do Opyp (posiadłości naszej koleżanki klubowej Tereski). Przybyła tam również Burmistrz Miasta Milanówka i odbyła się ceremonia wręczenia statuetek dla najaktywniejszych rowerzystów STR. Wśród kobiet najlepsza okazała się Agnieszka Wadas, wśród mężczyzn i ogólnie Michał Belka a pierwsza dwudziestka otrzymała medale.
(wkrótce ukaże się plakat najlepszej dwudziestki)
No i jak to zwykle bywa zakończenie to zabawa, ognisko, tańce, hulanki, swawole. I tak było i tym razem. Nie zabrakło również tradycyjnego rowerowego tortu wypieczonego przez Grażynkę. Po wręczeniu medali odbył się pokaż slajdów z wyprawy do Gruzji
(prezentacja będzie również dostępna na stronie w terminie późniejszym)
Ten sezon był naprawdę obfity, mocno, mocno napięty kalendarz. Jaki będzie kolejny?
Czas pomarzyć przez zimę.
Dziękuję tegorocznym uczestnikom wspólnych wyjazdów rowerowych, cieszę się że przybywają nowi, a grupa jest naprawdę bombowa. Dzięki i do zobaczenia.
Jeszcze w tym sezonie.
Jak co roku nikt nie wie gdzie pojedziemy. Nikt oprócz mnie. To wyjazd niespodzianka.
W tym roku bardzo krótki, do Grodziska Mazowieckiego, do Galerii Instrumentów folkowych.
Galeria Instrumentów Folkowych to jedyny w Polsce i Europie zbiór ponad 1000 instrumentów, przeszkadzajek, i zabawek muzycznych starych i tworzonych współcześnie - stąd nazwy folk.
Kolekcja jest podporządkowana kulturze ludowej słowiańskiej - nieznanej, egzotycznej, nieodkrytej dla turystów do dziś. Jest to jedyne miejsce w Europie, gdzie instrumenty leżą w zasięgu wzroku i ręki... Można zagrać na żydowskich cymbałach, katarynce, basach, harmonii polskiej. Można usłyszeć dźwięk liry korbowej, suki i najbardziej polskiego instrumentu .... pierdziela. A zwiedzanie to kontakt z historią, geografią, muzyką, często zakończone wspólnym muzykowaniem na instrumentach "jakich świat nie widział"........
link do galerii tutaj
Po godzinnej zabawie z muzyką ruszyliśmy na uroczystość zakończenia sezonu do Opyp (posiadłości naszej koleżanki klubowej Tereski). Przybyła tam również Burmistrz Miasta Milanówka i odbyła się ceremonia wręczenia statuetek dla najaktywniejszych rowerzystów STR. Wśród kobiet najlepsza okazała się Agnieszka Wadas, wśród mężczyzn i ogólnie Michał Belka a pierwsza dwudziestka otrzymała medale.
(wkrótce ukaże się plakat najlepszej dwudziestki)
No i jak to zwykle bywa zakończenie to zabawa, ognisko, tańce, hulanki, swawole. I tak było i tym razem. Nie zabrakło również tradycyjnego rowerowego tortu wypieczonego przez Grażynkę. Po wręczeniu medali odbył się pokaż slajdów z wyprawy do Gruzji
(prezentacja będzie również dostępna na stronie w terminie późniejszym)
Ten sezon był naprawdę obfity, mocno, mocno napięty kalendarz. Jaki będzie kolejny?
Czas pomarzyć przez zimę.
Dziękuję tegorocznym uczestnikom wspólnych wyjazdów rowerowych, cieszę się że przybywają nowi, a grupa jest naprawdę bombowa. Dzięki i do zobaczenia.
Jeszcze w tym sezonie.
wtorek, 20 października 2015
zakończenie sezonu 2015
Uroczyste zakończenie sezonu dla uczestników tegorocznych wyjazdów
25 października (niedziela)
Start pod MCK godz.10,15
(jak zwykle wyjazd w nieznane, niespodzianka, ale niedługi, ale za to płatny 10 zł za wstęp do... dowiecie się na miejscu)
O 13,15 uroczyste zakończenie w Opypach
(u Tereski).
Wszystkich, którzy brali udział w tegorocznych wyjazdach serdecznie zapraszam.
25 października (niedziela)
Start pod MCK godz.10,15
(jak zwykle wyjazd w nieznane, niespodzianka, ale niedługi, ale za to płatny 10 zł za wstęp do... dowiecie się na miejscu)
O 13,15 uroczyste zakończenie w Opypach
(u Tereski).
Wszystkich, którzy brali udział w tegorocznych wyjazdach serdecznie zapraszam.
środa, 14 października 2015
Zlot Palmiry 2015 - wyjazd
Na Ogólnopolski Zlot Młodzieży w Palmirach (imprezę patriotyczną a jednocześnie turystyczną)
wyjeżdżamy w sobotę 17 października (na samo zakończenie).
Start pod MCK godz. 14,30.
Dystans ok 90 km.
ok. 17, 00 w Palmirach - Apel Poległych.
Powrót nocą, konieczne oświetlenie i odblaski.
niedziela, 11 października 2015
W pogoni za szarlotką z Termami
Ale zanim zakończymy powspominajmy "Szarlotkę". Zanim jeszcze wystartowaliśmy we Mszczonowie, Rafał wykonał "wariacje na temat szarlotki" i przywiózł blachę na dobry początek.
Mieliśmy czas na konsumpcję bo oczywiście puszczono nas jako ostatnia grupa. Na dowodzących trasą wyznaczyliśmy Jabsów, dobrze kojarzą się z jabłkami a jabłka z szarlotką, wybór był prosty.
Ale dość narzekania, trasa była super, punkty znajdowaliśmy sprawnie, dzięki sprawności Jabsów (no może jeden przeoczyliśmy, ale to przez prezesa i trzeba się było wracać).
Na mecie jednak byliśmy sporo wcześniej i część z nas skorzystała z darmowego wejścia na baseny termalne. Na zakończeniu sporo osób z naszej ekipy wylosowało nagrody. Chyba ja, Sławek, Marek, Beatka, Halinka, Michał, Kuba...
Ogólnie w pożo. 106 km nam pękło. Brawa dla organizatorów. Podoba na się taka zabawa. Piszemy się na kolejne. Więcej zamiast paplać popatrzcie na zdjęcia w galeri i wszystko jasne.
(zdążyłem przed meczem, uff!)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





