sobota, 1 października 2016

Rajd ze szkołą w Milanówku

Nowa Prywatna Szkoła Podstawowa w Milanówku zwróciła się do nas z prośbą o zorganizowanie rajdu rowerowego. A jak rowery to zawsze chętnie. Niech dzieciaki próbują, rodzice też. I spróbowali, zestresowani, bo był to ich pierwszy raz, ale mam nadzieję, że zadowoleni i nie ostatni. Planowaną trasę nieco skróciliśmy, ale było tak dużo maluchów, że inaczej się nie dało. Przejechaliśmy 6 i PÓŁ KILOMETRA. A frekwencja jak na na jedną szkołę imponująca. Co prawda nas STR było niewiele (zbiegło się to wydarzenie z wyjazdem do Kielc części grupy na wystawę rowerową) ale przy pomocy Straży Miejskiej i zaangażowaniu tatusiów ze szkoły daliśmy radę.Czy zrobiliśmy im frajdę, czy się podobało dowiemy się niebawem, a dla nas frajda była, że mogliśmy im pomóc i jak będą jeszcze raz chętni zrobimy to z przyjemnością. Pozdrawiamy młodych rowerzystów i powodzenia, kręćcie dalej, a w przyszłości zapraszamy do naszej sekcji.

poniedziałek, 26 września 2016

Rajd szkolny

1 października (sobota) pomagamy szkole podstawowej z Milanówka zorganizować wspólny rajd
rowerowy uczniów i rodziców. Zbiórka u mnie o godz.10,00. Start rajdu 10,30 ul. Brzozowa 1 przed szkołą (obok nowej kładki nad torami). Przejazd ulicami Milanówka ok.1godz,20 min. Zakończenie na Kościuszki przy Stacji Uzdatniania Wody. Zapraszam.
(zabrać ze sobą kamizelki, lub jeżeli będzie ciepło koszulki)

niedziela, 25 września 2016

okolice Jesionki z Jabsem

W Częstochowie my nie byli, tylko w okolicach Jesionki, nad Rawką, w Bolimowskim Parku Krajobrazowym, ale niech będzie po częstochowsku, ta poezja się lepiej sprzedaje.


Z Milanówka my ruszyli,
przez wioseczki, pola, las.
Do Jesionki my przybyli
Tak nas poprowadził Jabs.




 Nie był koniec to wycieczki,

to początek mówi Jabs.

Tutaj trasa się zaczyna,
dawaj Julian, biegnie czas.

Julian wyciął, a my za nim,
aby zdążyć tam na czas.
A nad Rawkę z piękną plażą,
zaprowadził nas Pan Jabs.

Tam nad rzeką pączki były,
była kawa i Pan Jabs.
Wreszcie se odpoczeliśmy,
wspominając przeszły czas.

A z powrotem nie tak łatwo,
i po piachu, i przez las.
Trochę nas wymęczył Sławek,
ten z rodziny, Państwa Jabs.



I ponownie do Jesionki




już niestety, nie na czas.
Pół godziny do pociągu,
tak nas dowiózł Sławek Jabs.

Pół godziny poczekali,
pociąg przybył nam na czas.
Ale piątkę rowerzystów,
porwał z sobą Sławek Jabs.

Może by  do słowa czas, bardziej pasowały by rymy, mas, pas czy nawet gaz ale zostańmy przy Jabs, przecie nie zmienię mu nazwiska, a tym bardziej czasu. Tymczasem zapraszam do galerii.

sobota, 24 września 2016

Od przedszkolaka do seniora

Kolejne, tradycyjne terenowe wyścigi kolarskie na Turczynku za nami. Tu startują wszyscy, maluszki, dzieci, młodzież i dorośli. Było wiele radości ale też i łez. Gratuluję zwycięzcom, ale też i tym płaczącym, dzieciom. Niestety tak jest, że nie wszyscy zmieszczą się na pudle. Te zawody nie tylko są dla zwycięzców ale dla wszystkich. Trzeba nauczyć się również przegrywać, choć tu przegranych nie było, choć były łzy i miejsca poza pudłem, ale wszyscy odjechali z nagrodami. Chęć, udział to najważniejsze. A mimo porannej nieciekawej pogody obawiałem się, że w tym roku będzie frekwencyjna klapa. Nic z tego, rowerzystów do ścigania przybyło ponad 130, wypogodziło się.
Przedszkolaków było dwa razy tyle, może trzy, niż w ubiegłym roku, a i w innych dystansach wiekowych znacznie się poprawiło. Zszokowany byłem rywalizacją w open Pań, wzrost udziału tych zawodniczek o ponad 200% a rywalizacja, przyćmiła nawet tych najchętniej oglądanych, przedszkolaków. Brawo Panie.
STR jako współorganizator z Milanowskim Centrum Kultury też wystawił kilku zawodników. Marta, Kuba i Marcin zwyciężyli w swoich wyścigach, Dominik zdobył srebro. Ale mieli z kim walczyć. Aż strach pomyśleć co będzie za rok, ale za rok  znów będą wyścigi i to jest pewne. Uczmy się rywalizacji od najmłodszych lat, ale uczmy się też przegrywać wówczas będziemy zwycięzcami. Jak w naszym STR-owym hymnie ...to nie wyścig, to zabawa, kręci facet, kręci baba...
więcej zdjęć w galeri.

środa, 21 września 2016

w niedzielę - wycieczka Sławka

Okolice Jesionki - 25 września 2016.
Start pod MCK godz. 9,00 - Trasa: (zmieniona) Milanówek - Izdebno - Baranów - Wiskitki - Ruda - Rawka - Puszcza Mariańska - Jesionka (ok. 65 km.)
Powrót z Jesionki pociągiem, lub dla chętnych na kołach (wówczas 98 km)

Piknik kawowy proponuję w Rudzie na plaży nad rzeką Rawką w pobliży starego młyna.

poniedziałek, 19 września 2016

dla naszych następców i nie tylko...


Jak co roku nasza sekcja organizuje terenowe wyścigi kolarskie na Turczynku - 
 "Od przedszkolaka do seniora", można wziąć również udział w tych zawodach, ale przede wszystkich prośba o pomoc w organizacji. Sobota 24 września stadion Milan Milanówek.
Zawody rozpoczną się na Turczynku o godz.10,30.
Chętnych do pomocy w zorganizowaniu tych zawodów, przygotowanie trasy (grupę męską) zapraszam na godz.9,00
 - żeńską część ekipy STR - do pomocy w zapisach i pomocy przy sędziowaniu na godz. 9,45.

niedziela, 18 września 2016

Szarlotka 2016

Za nami kolejny rajd na orientację z Termami Mszczonów - rekordowy (250 wielbicieli ciasta z jabłkami).
Rano zimno, potem coraz cieplej, a że trasa wspaniała to chwilami było nawet gorąco. Asfalciki były (Andrzej mógłby czasami śmignąć, ale nie przyjechał), może i dobrze bo tych asfalcików to nie za dużo. Piękne tereny, ,z jabłkami, winogronami i malinami, trochę lasu, trochę piachu, może więcej jak trochę, a i bezdroża, gdy droga się kończyła, zostały łąki i las, i o mało nas wilki nie zjadły.
Jakiś fatum wpadł mi na zięcia, co chwilę się przewracał, nie wiem co mu się stało, ale jak rypnął tuż przed metą w bagienko, to ... rypnął. Nam było do śmiechu, jemu pewnie mniej, ale jest twardziel.
Wracając do szarlotki, tą skonsumowaliśmy w Żabiej Woli. Tam też w ramach konkursu trzeba było ułożyć wierszyk lub piosenką o tym wydarzeniu. Staraliśmy się (nie powiem, że ja najbardziej, ale du...). Wygrał wierszyk bezpłciowy, bez wyrazu, ale z rymami częstochowskimi, no ale to oceniło szacowne jury, bardzo szacowne, ale może nie tak poetyckie. No cóż, raz na wozie, raz gdzie indziej. Gratulujemy zwycięzcom.
I znowu  wracając do szarlotki, była pyszna, wspaniała, ale najwspanialsze były nasze Szarloty przywiezione ze sobą,  i choć nie wozi się drzewa do lasu, nasze ten las upiększyły.

Zdjęć mam niewiele, ale będą jak spłyną, wówczas zapraszam do galeri.

Gdzieś mam sernik, marcepana - ja jabłkowe ciasta wcinam
I dlatego Proszę Pana - co rok z grupą tu przybywam.
Termy Mszczonów i Szarlotę - wspominamy cały rok
I już dziś mamy ochotę - zrobić ten następny krok.
Och Szarlota - po tobie to jest moc.
oCH Szarlota ty śnisz mi się co noc.