niedziela, 9 września 2018

Sielpia 2018

XXV Jubileuszowy Konecki Maraton Rowerowy, jak na jubileusz 25, to co najwyżej papierowe
gody.
Kiedyś do Sielpi jechaliśmy jak w dym, ostatnio dymi coraz mniej, ale cóż, to miejsce kultowe i STR tam był.
- Zosia: Trasy podobno wszystkie były piękne i trochę dłuższe, żeby nie oszukiwać, Michał jechał na dystansie 180 km (przejechał 200), Mietek i ja na 145 (przejechaliśmy 165), Andrzej 145, przejechał 150, wszyscy pozostali na 75, przejechali minimum 80. Zmoczył nas deszcz, ale większość trasy uszła nam na sucho.
(Siedemdziesiątka - piątka mogła coś zobaczyć, reszta mogła pokręcić)
I jak zwykle było NIEBO i PIEKŁO, niektórym się upiekło, a jak było naprawdę, może coś w komentarzach wpadnie. Bo cóż, mnie tym razem nie było, cóż mam więc pisać - było miło ? (pewnie i było)

I w galerii 2 też można coś zobaczyć  na zdjęciach a i podziękować Jurkowi i Bożence - góralom świętokrzyskim należy, tak mnie przekazano. Tak więc dziękuję w imieniu STR rodzince Orlińskich za wspólną trasę, Konradowi przyjacielowi naszej grupy, który jak tylko może jest z nami, i organizatorom, którzy Milanówek już dobrze pamiętają. 

środa, 5 września 2018

Święto Milanówka

9 września Dzień Milanówka (tych, którzy nie wybierają się do Sielpi zapraszam na Święto Miasta i tych którzy zdążą wrócić też, niedzielne popołudnie jest długie),
a żeby było trochę rowerowo - to krótka przejażdżka, niespodzianka przed.
Tak więc start pod MCK godz. 11,00 - (dwugodzinna trasa) - 13,00 - kawa u prezesa - 14,00 - wyjazd na rozpoczęcie Święta - ul. Warszawska (atrakcje na plakacie i udział do woli, czyli jak komu pasuje)
Mimo, że jest to święto w stylu retro, grupa rowerowa  - zalecanie na służbowo)

Ogród na P.Skargi (u prezesa) czynny do zakończenia święta, blisko Warszawskiej, można śmigać i tu i tam, to tylko rzut beretem.

wtorek, 4 września 2018

Siepia - nowe informacje

Zgłosiłem udział w rajdzie 9 osób (lista w dziale informacje) - regulamin tutaj
Kto i jak nocuje, nie wiem (jedną noc, dwie). Na stronie PTTK Końskie pojawiły się informacje o braku wolnych miejsc noclegowych w ośrodku Bartek (ale jest jeszcze mnóstwo ośrodków wokół)
Osoby wyjeżdżające proszę o kontakt z PTTK Końskie tel 41 372 31 70 lub e-mail biuro @pttkkonskie.pl - ostatnie informacje ze strony tutaj
Na dojazd wiem, że już się poumawialiście, jak chyba wiecie i nie będą tego koordynował.

15 września Rajd z Termami - W pogoni za Szarlotką

Jesienny Rajd na orientację z Termami Mszczonów odbędzie się 15 września (W SOBOTĘ -  w dniu naszego wyjazdu na Sardynię, )
 Chętnych do wzięcia udziału w "Pogoni za Szarlotką" proszę o indywidualną rejestrację - szczegóły i regulamin tutaj
W tym roku zakończenie w Winnicy w Dwórznie.

 Start pod termami godz. 9,00
Wyjazd z Milanówka 7.30 pod MCK.
Nie wiem kto pojedzie, ale po rejestracji do 13 września dajcie  znać, zdążę jeszcze zamieścić listę w dziale informacje, żeby było wiadomo z kim się kontaktować.

Powodzenia.

W karcie zgłoszenia dopisać przynależność do grupy
STR Milanówek.

niedziela, 2 września 2018

Jeleń na rykowisku, wilki i liście lipy na cerę

Ale od początku, przepiękna pogoda, spora frekwencja i cel Muzeum Puszczy Kampinoskiej w Granicy (dotarliśmy ale trochę na okrętkę, gdyż wpisana trasa w to małe pudełeczko co samo prowadzi, też nie jest za mądre, zaprowadziło nas do wsi Granice, a nie wsi Granica, a że obie pod Kampinosem trafiliśmy na miejsce, ale kręcąc nieco dłużej). Gdy tylko pojawiliśmy się  pod Muzeum już w drzwiach serdecznie nas przywitała pani Kustosz Muzeum, Leśnik i całkiem fajna kobitka, już bez listeczków lipy pod oczami, za to z mnóstwem ciekawych opowieści.

 Kiedyś pięć lat temu odwiedziliśmy to miejsce, i też był przewodnik, który opowiadał historię o tych terenach, od Króla Jagiełły po II Wojnę Światową, o geologii tych terenów i o niedźwiedziu rowerzyście. Dzisiaj zupełnie inne opowieści. Jak to jelenie (no ci prezesowie w stadzie) mają po 10 sztuk łani i nie chcą się tym dobytkiem podzielić z innymi, młodymi chłopakami, którzy pragną liznąć, lub chociażby szturchnąć rożkiem którąś z poddanych, a chętne były, no ale cóż prezes nie daje. Była też mowa o wilkach, które niedawno pojawiły się w Puszczy, i okazuję się, że to całkiem fajne psiaki, nie żrą już starszych pań, nie zgwałcą nawet Czerwonego Kapturka, a biegają sobie po lesie z Panią Leśnik.  I było jeszcze trochę o faunie puszczy, (te prężenie się przed samicą imponowało w pokazie pani Leśnik, ale ten ryk, to jakby byk nawoływał z Toy-toya, a te tylko na skraju puszczy, ale cóż zwierzęta przemierzają cały rezerwat, nawet tu).
I flora, kilka słów o drzewostanie, dębach, bukach, grabach, sośnie i brzozie. Kornik też ich tutaj dopadał, Szyszko nie, żyją i umierają w błogostanie, jak należy, i nam pomagają, liście lipy na cerę, brzoza na miłość, a każdy dotyk różnych drzew ma inne właściwości.
Potem była jeszcze tradycyjna kawka na skraju Puszczy, nagrody, najniższa wieża widokowa jaką widziałem, a z niej same STR-owe łanie, cmentarz wojenny i powrót do domu. W powrocie stado się trochę podzieliło, samce już tak nie ryczały, a łanie kółeczko przy kółeczku kręciły razem. I tak trzymać, można czasem ryknąć, ale to tylko tak z miłości. 80 km pękło.
Zdjęcia w galeri 2 a na koniec krótkie filmiki.

wtorek, 28 sierpnia 2018

wycieczka 2 września

Jedziemy do Muzeum Puszczy Kampinoskiej w Granicy (niestety jeszcze w starej odsłonie, gdyż
planowana przebudowa jeszcze się nie zaczęła - byliśmy tam w 2013 roku, ale z obecnie jeżdżących niewielu).
 Start pod MCK godz. 10,00.
Dystans ok 65 km.
Trasa: Milanówek - Izdebno - Karolina - Boża Wola - Bramki - Wola Łukaszewska - Wiejca - Kampinos - Granica - (Powrót; - Kampinos - Wiejca - Czarnów - Rochaliki - Wawrzyszew - Pass - Błonie - Żuków - Milanówek

niedziela, 26 sierpnia 2018

RAJD BURSZTYNOWY

W dniach 24-26 sierpnia wybraliśmy się na Rajd Bursztynowy po Wielkopolsce organizowany przez Ciklo Konin. A oni ciklo konin umiejo imprezy robić. Przekonaliśmy się po raz drugi.
No ale najspierw trzeba było tam dojechać, część była mobilna, takie leniuchy rowerowe, ale byli i śmiałkowie którzy dotarli tam z Milanówka na kołach (193 km) , a część z Kutna (93 km) - pogoda jak przez prawie całe lato tropikalna, ale wiatr jakiś monsunowy ostro dał się we znaki. W każdym razie dotarliśmy do Starego Miasta k/ Konina na bazę Rajdu.

Główny przejazd rajdowy odbył się w sobotę - 60 atrakcyjnych kilometrów, a największą atrakcją był skansen w Biczu (i choć za organizację całościową Ciklo stawiałbym jak najwięcej plusów, w każdy calu, to tu mały minusik - za mało czasu w skansenie). Był jeszcze po drodze drugi skansen, taki z czasów PRL - uroczyste otwarcie - wstęga, władza i nożyczki i nowa ścieżka rowerowa, którą przejechaliśmy na festyn do Żychlina, a wieczorem, jak to wieczorem trzeba było rozruszać inne mięśnie, i też było ok. I pierwszy raz nocowaliśmy wszyscy razem, w szkole na sali gimnastycznej, i hotele, pokoiki niech idą w odstawkę, tu można się dobrze było zintegrować, a w regulaminie było - integracja środowiska kolarskiego. Bawiliśmy się świetnie, do tego przywieźliśmy puchar jako najliczniejsza grupa.

Podziękowania dla organizatorów z Ciklo, dla wójta Starego Miasta, dla pań ze stołówki szkolnej, i tego kucharza w czerwonej czapce z kuchnią polową, chłopakom z lizakami i dla pana Matusiaka (nie, sobie nie dziękuję - zbieżność nazwisk ? ale może, jakby tak pogrzebać, może... rodzina) - dyrektora Biblioteki w Starym Mieście, tej pani w czerwonym dziękuje Marian.
Wróciliśmy jak burza, i choć wszyscy wokoło stwierdzali załamanie pogody, na naszej trasie jak w Canie Galileskiej (bo o tym wydarzeniu była ewangelia w kościele w Starym Mieście)- cud , nie padało i nie wiało, ale upałów już nie było. Nóżka kręciła.
- pełna relacja zdjęciowa w Galeri 2