piątek, 20 czerwca 2014

Pierwsza treningowa setka - 20 czerwca

Zacznę od tego, że aby malkontentów pozbyć możliwości wyzłośliwiania się, przyznam szczerze:
- Tak, trasa była nudna;
- Tak, pogoda kaprysiła;
- Tak, wiatr prawie zrzucał z siodła;
Ale kurtka wódka miała być Treningowa Setka, to była.
Szosa, pola...
Szosa, las...
Szosa Roztoka i kawka, ciasteczka, potem, szosa przez pola i lasy, za Kazuniem pętelka, i ...
Powrót do Roztoki na ... 
... tak, brawo, kawkę...
A w drodze powrotnej w Błoniu, w bocznej uliczce, jedna miła Pani, zrobiła nam po lodzie i słońce rozpromieniło się na nieboskłonie...
Jutro powtórka, może dołożymy trochę przełaju, jak Michał będzie uprzejmy...
Prosimy.
                                                                                                                      Pozdrawiam;  Rafał

czwartek, 19 czerwca 2014

Dla chętnych najbliższe dni...

Kogoś tu pogięło, ale niech tam. Podobno w Roztoce jest dobra kawa.
Na kawę do Roztoki w piątek, sobotę i niedzielę (20 - 22 czerwca) zaprasza Rafał i Marcin.
Start codziennie przez trzy dni godz. 10,00 pod MCK, kto chętny niech się podłącza.
I weź tu człowieku przyzwyczaj do roweru, ech!

BOŻE CIAŁO W ŁOWICZU


Łowiczanka jestem, dana, dana, dana,
Mogę śpiewać tańczyć do białego rana.

Łowiczanka jestem z samego /Łowicza,
Od innych panienek wianka nie pożyczam.

Każda Łowiczanka ma jak gwiazdy oczy,
Każdego chłopaka od razu uroczy.

Łowiczanka jestem…


A ja nie, ale fajne te łowickie dziewczyny (żona i tak tu rzadko zagląda). Wycieczka bardzo udana, pogoda dopisała, frekwencja także (nawet się nie spodziewałem). Szliśmy jak burza, zanim rozpoczęła się procesja Bożego Ciała zdążyliśmy jeszcze ogarnąć łowicki rynek i niektóre łowiczanki. O miejscówce nie będę pisał, po prostu rewelacja, naprzeciwko głównego ołtarza.  Chyba taki wyjazd trzeba będzie wpisać w coroczny kalendarz imprez.
     Głównym punktem tego wyjazdu była łowicka procesja, ale oprócz tego wydarzenia był też łowicki żurek, łowicka kawa, łowicka laleczka wylosowana przez Justynkę no i te niesamowite łowickie dzieciaczki.





Oj dana, oj dana wyprawa udana
kilometrów STO DWADZIEŚCIA KILKA
.... oj dana, oj dana
No tu brakuje kogoś, zgadnijcie kto się zawieruszył pod łowicką pasiastą spódnicą ?

 Galeria zdjęć się tworzy, część pierwsza już jest, tak na szybko. W części drugiej zrobię mieszankę najlepszych zdjęć nadesłanych przez uczestników. Przysyłajcie najlepsze na e-maila.

I jeszcze jedno - pozdrowienia dla Pana... 83-latka z Milanówka, który z nami wracał. Jesteśmy pod wrażeniem. Życzymy dużo zdrowia i tych wymarzonych 100 tys. km. 

środa, 18 czerwca 2014

Kazimierz, Monika, Dominik i zespół Bracia

Hej, jedziemy do Kazimierza Dolnego  05.07.2014 z noclegiem i powrót 06.07.2014
- na chwilę obecną Ja, Domin, Heniek, Mietek.
Trasa asfaltem, wszyscy jadą na szosach.
Docelowo: około 160 km, przystanki rzadsze niż jak przy niedzielnej jeździe z STR .
Powrót w niedzielę w zależności od sił i chęci: albo do Warki około 100 km, albo do Dęblina około 40 km, albo 160 km do Milanówka  Do poniedziałku  muszę zarezerwować pokój w razie czego.
Śpimy (prawdopodobnie) w schronisku dla młodzieży. Na chwilę obecną mamy jeden pokój ale z łazienką (pokoje są wieloosobowe - łóżka piętrowe - cena 33 lub 38zł).

kontakt mailowy: monika.parol@onet.eu

                                                                                 Pozdrawiam, Monika

wtorek, 17 czerwca 2014

Ferma strusi

Gdzie tu jechać,gdzie tu jechać, okolice objechane, internet... jest ferma strusi w Gołkowie, koło Piaseczna , poszli.
Pojechali na ferme strusi..., no ferma - dwa afrykańskie i dwa emu, ale prócz tego!
były  jakieś kurowate, daniele, koza, kucyk, Julian, Michał, Grażynka, Ala, Paweł, buty ze skóry strusia, Agnieszka, Andrzej, wiertarka, jajko, jajecznica. Może być.
No i gospodarz, bardzo miły, oprowadzał, opowiadał, wiercił i smażył.




Przekręciliśmy ok 75 km. Posmakowaliśmy jajecznicy ze strusich jaj. A było nas 30 osób i opędziliśmy dwa jajka. I co nafutrowali się czy pomlaskali, w każdym razie posmakowali. Dwoma jajami obdzielono wszystkich, i była jeszcze dokładka, no ale dla dwóch czy czterech...

Zapraszam do galerii zdjęć, tam bez słów dużo więcej.



poniedziałek, 16 czerwca 2014

Rajd po Milanówku i terenowe wyścigi kolarskie

 Odwoływane wyścigi terenowe, odwołany rajd po ulicach Milanówka, które nie zostały przeprowadzane
w poprzednim miesiącu z powodu obfitych deszczów, w końcu zostały przeprowadzone. Połączyliśmy obie imprezy 14 czerwca i wreszcie się udało, choć niewiele brakowało i mogliśmy nie dokończyć, znowu lunęło, ale tuż po zakończeniu.

Udział wzięły 134 osoby. Dzięki naszej policji, straży miejskiej i mocnemu zaangażowaniu STR trasę pokonaliśmy dość sprawnie, choć  niektórzy narzekali, dlaczego tak wolno. Ale było dużo małych
dzieci stąd takie tempo, Dystans od Polany na Starodębach do stadionu na Turczynku wyniósł 13 km.








 Na stadionie na uczestników czekały lody, ciastka i napoje. Rozlosowana została również nagroda niespodzianka, a był nią tablet, który przypadł Michałowi z naszej sekcji.
Następnie  rozegrano terenowe wyścigi kolarskie w różnych kategoriach wiekowych, od tych najmłodszych po open. Zwycięzcy otrzymali puchary, nagrody i medale. Za rok powtórka, był to już XII Raj po Milanówku, który jest organizowany od 2002 roku.
W naszej galerii więcej zdjęć.




niedziela, 15 czerwca 2014

Boże Ciało w Łowiczu - zapowiedź

19 czerwca wybieramy się na Boże Ciało do ŁOWICZA.
 O 12-stej ludowa procesja w Łowiczu.
Start MCK Milanówek godz. 7,30.
 Dystans ok 130 km..Zapraszam.

Relacje z weekandu rowerowego 14-15 czerwca jutro.