Uwaga: Nie spóźnij się na start.
W niedzielę wycieczkę do Guzowa rozpoczynamy o godz. 10,15
(wedle już obowiązującego czasu)
- Zegarki przesuwamy o godzinę do przodu w nocy z 28 na 29 marca.
piątek, 27 marca 2015
poniedziałek, 23 marca 2015
Zamek jak nad Loarą - Guzów
29 marca wyjazd do Guzowa. Start pod MCK godz. 10,15. Dystans ok 70 km.
Cel Pałac Sobańskich w Guzowie, czyli zamek jak nad Loarą.
Byliśmy już tam w 2012 roku z Vagabundusem
(zdjęcie obok z tamtej wycieczki).
Króciutkie przypomnienie: pałac został wzniesiony w XIX wieku przez rodzinę Ogińskich. To tam urodził się słynny kompozytor Michał Ogiński. Przez kolejne lata Pałac zmieniał właścicieli, aż trafił po licytacji w ręce Feliksa Sobańskiego.
Wraz z nowym właścicielem nadeszły duże zmiany – pałac został oddłużony, poddano go również generalnemu remontowi. Sobański zainicjował także założenie ogrodu angielskiego dookoła budynku – poprzednio obiekt był otoczony ogrodem w stylu włoskim. Pragnąc nieco odświeżyć wizerunek pałacu, Feliks Sobański rozpoczął przebudowywanie go na obiekt w stylu renesansowym, mającym przypominać francuskie zamki znad Loary. Częściowo zamysł ten został zrealizowany...Dalsza historia pałacu w Guzowie jest niestety bardzo burzliwa... Obecnie pałac znów powrócił w ręce rodziny Sobańskich, która planuje jego renowację i odbudowę. Niestety prace pochłaniają olbrzymie ilości pieniędzy, dlatego też posuwają się w bardzo powolnym tempie. (fragmenty ze strony HolidajChek.pl)
Pałac bardzo zachwycił nas trzy lata temu i jedziemy teraz zobaczyć czy coś się zmieniło.
Trasa do Guzowa przez Izdebno, Baranów, Oryszew, powrót ustalimy na miejscu. Drogi asfaltowe, czyli szosa.
Cel Pałac Sobańskich w Guzowie, czyli zamek jak nad Loarą.
Byliśmy już tam w 2012 roku z Vagabundusem
(zdjęcie obok z tamtej wycieczki).
Króciutkie przypomnienie: pałac został wzniesiony w XIX wieku przez rodzinę Ogińskich. To tam urodził się słynny kompozytor Michał Ogiński. Przez kolejne lata Pałac zmieniał właścicieli, aż trafił po licytacji w ręce Feliksa Sobańskiego.
Wraz z nowym właścicielem nadeszły duże zmiany – pałac został oddłużony, poddano go również generalnemu remontowi. Sobański zainicjował także założenie ogrodu angielskiego dookoła budynku – poprzednio obiekt był otoczony ogrodem w stylu włoskim. Pragnąc nieco odświeżyć wizerunek pałacu, Feliks Sobański rozpoczął przebudowywanie go na obiekt w stylu renesansowym, mającym przypominać francuskie zamki znad Loary. Częściowo zamysł ten został zrealizowany...Dalsza historia pałacu w Guzowie jest niestety bardzo burzliwa... Obecnie pałac znów powrócił w ręce rodziny Sobańskich, która planuje jego renowację i odbudowę. Niestety prace pochłaniają olbrzymie ilości pieniędzy, dlatego też posuwają się w bardzo powolnym tempie. (fragmenty ze strony HolidajChek.pl)
Pałac bardzo zachwycił nas trzy lata temu i jedziemy teraz zobaczyć czy coś się zmieniło.
Trasa do Guzowa przez Izdebno, Baranów, Oryszew, powrót ustalimy na miejscu. Drogi asfaltowe, czyli szosa.
niedziela, 22 marca 2015
Międzynarodowy Dzień Słońca z Vagabundusem
spojrzałem.!
I pojechaliśmy na wspólną wycieczkę z Vagabundusem. Prowadziła Zoja i Mietek, chwilowo też ja, tak dla urozmaicenia. Start główny w Pruszkowie. Następnie przez Komorów, Nadarzyn, dalej lasem do Podkowy Leśnej.
Tam nad jeziorkiem w parku obok Pałacyku Kasyno krótko przerwa na popas i moja krótka pierwsza prelekcja historyczna o tym miejscu (no może druga). O wszystkim nie powiedziałem, trochę zapomniałem, cóż trema ale może cóś tam w głowach uczestników zostało.
Pieniądze to nie wszystko, Lilpop popełnił samobójstwo w Hotelu Bristol w Warszawie w 1930 roku.
A najważniejsze to zdrowie i zdrowy rower. Jedźmy dalej.
Dalej pojechaliśmy do Otrębus, do matecznika Mazowsze, na wystawę rękodzieła artystycznego. Zaprosiła nas Tereska, która miała tam swój pokaz koronkarstwa. O rękodziele Tereski tutaj. Po za stoiskiem Tereski wszystkie były wspaniałe, trochę kasy też trzeba było zostawić, dla niektórych mus (tak jest jak się ciągnie za tobą żona). Ale było warto, dzięki Tereska.
Z Otrębus już się podzieliliśmy, Vagabundus ruszył na Pruszków a my na Milanówek. Kilometrów niewiele, raptem 42 ale wiosenny rozruch relaksowy i sympatyczny. Większe trasy przed nami.
Więcej zdjęć w Galerii.
piątek, 20 marca 2015
Uwaga konkurs
Ogłaszam konkurs na Gumisia roku. Kto złapie najwięcej. Na zakończenie sezonu nagroda.
Będę notował, kto złapie najwięcej, ale nie ścigajcie się aż zanadto. Tak , tak, nagroda będzie i tytuł Gumisia Roku, ale czy warto... a może? Zobaczymy, kto będzie Gumisiem Roku.
Będę notował, kto złapie najwięcej, ale nie ścigajcie się aż zanadto. Tak , tak, nagroda będzie i tytuł Gumisia Roku, ale czy warto... a może? Zobaczymy, kto będzie Gumisiem Roku.
poniedziałek, 16 marca 2015
Międzynarodowy Dzień Słońca
Wycieczka organizowana przez Ursynowski Klub Turystyki Kolarskiej Vagabundus, znalazła się również w naszym planie. Miecio zaprasza.
Start w Pruszkowie pod stacją PKP godz.10,
dla STR Milanówek pod MCK w Milanówku o godz. 9,00 - 22 marzec (niedziela)
Dystans ok. 50 km. Pruszków - Komorów - Nadarzyn - okolice Grodziska - Podkowa - Pruszków.
Trasa o zróżnicowanej nawierzchni, będą drogi leśne i gruntowe.
Start w Pruszkowie pod stacją PKP godz.10,
dla STR Milanówek pod MCK w Milanówku o godz. 9,00 - 22 marzec (niedziela)
Dystans ok. 50 km. Pruszków - Komorów - Nadarzyn - okolice Grodziska - Podkowa - Pruszków.
Trasa o zróżnicowanej nawierzchni, będą drogi leśne i gruntowe.
niedziela, 15 marca 2015
w 2015 ruszyło
Rozpoczęcie sezonu już za nami, ruszyło i to ruszyło z wielką pompą, no może trąbą (ale o trąbie w dalszej części). Jeszcze nigdy na rozpoczęciu sezonu w tak wczesnym okresie nie pojawiło się tylu chętnych, zapaleńców dwóch kółek. Wystartowało 37 osób.
Sam byłem w szoku. Jeszcze większy przeżyłem jak dotarliśmy do punktu docelowego, czyli serbskiej Karczmy Guca w Grzędach. Wprawdzie wcześniej informowałem, że przyjedzie nas do 25 osób, ale sam nie spodziewałem się tylu na starcie. Guca. Dziewczyny z obsługi przemiłe, a właściciel Goran, rodowity serb, z Gucy w krótkim przemówieniu (no cóż kuchnia goni) powiedział kilka słów o swoim pobycie w Polsce, serbskiej miejscowości Guca i festiwalu trębacza jaki się tam odbywa. Karczma nawiązuję z resztą do tego festiwalu. Tru-tu - tutu - tru. Dzięki Goran.
Obsługa też była w szoku, ale zapanowali bezbłędnie. Przyjęli nas, choć troszkę zmieszani sporą nadwyżką. Szybko, sprawnie, a przede wszystkim smacznie, rewelka, polecamy
Pleskavica, cievapcici, ustipci, rażnici, gulas, corbi, jagnentina, telentina to wyjątkowe potrawy kuchni bałkańskiej zawsze przygotowane z najwyższej jakości produktów i wedle tradycyjnych receptur. Tak czytaliśmy o tym przed przyjazdem, i w pełni się z tym zgadzamy.
Przekręciliśmy 56 km. Jak na początek wystarczająco i obiecująco. Sezon 2015 uważam za otwarty. Hej!
(więcej zdjęć w galerii) Ps. Koszulkę STR przywdział Kłapouchy - gratulujemy!
Obsługa też była w szoku, ale zapanowali bezbłędnie. Przyjęli nas, choć troszkę zmieszani sporą nadwyżką. Szybko, sprawnie, a przede wszystkim smacznie, rewelka, polecamy
Przekręciliśmy 56 km. Jak na początek wystarczająco i obiecująco. Sezon 2015 uważam za otwarty. Hej!
(więcej zdjęć w galerii) Ps. Koszulkę STR przywdział Kłapouchy - gratulujemy!
sobota, 14 marca 2015
podobno ma się zmienić
Podobno telewizja kłamie, jeszcze wczoraj mówili, że w niedzielę będzie lać...a będzie pięknie, będzie wspaniale, znów przetańczymy razem całą noc - o nie, to nie to, zagalopowałem się troszkę, ale ma się zmienić. Jedziemy.
No może nie aż tak jak obok na zdjęciu.... a zresztą !
Jak będzie tak będzie
Start 10,15 pod MCK.
ROZPOCZĘCIE SEZONU 2015 ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)





