17 czerwca (niedziela) wyjazd pociągiem z Grodziska Maz godz 8,56 do Rawki
- start w Rawce 9,30.
trasa: Rawka - Samice - Trzciana - Adamów - Strzyboga - Żelazna - Borysław - Gzów - Mikulin - Rogów - dystans 40 km.
Powrót do Skierniewic przez Przyłęk Duży - Słupie - Godzianów - Dąbrowice - Skierniewice - 32 km. (razem 72 km)
Zakupić bilet powrotny do Skierniewic (ta sama cena co do Rawki), chyba, że koś planuje powrót na kołach.
środa, 13 czerwca 2018
wtorek, 12 czerwca 2018
Ślub Moniki już w sobotę
16 czerwca (sobota) 2018. Zbiórka pod MCK godz 16,10, na galowo, czyli STR-owo, na rowerach jedziemy z życzeniami do Moniki.
(nie dotyczy Moniki)
A, że Monika to też przeczyta, to tak dla niej tak za wczasu;
Niechaj jedna połowa drugiej
Jak woda i słońce kwiatu
Pomaga co sił w sercu
Zrozumieć sens dwóch światów
- małżeństwa i roweru
i to pierwsze niech będzie pierwsze
a o drugim wspominaj
i jak On się da namówić
to razem z nim przybywaj.
Ślub w kościele św. Jadwigi w Milanówku godz. 16.30.
(nie dotyczy Moniki)
A, że Monika to też przeczyta, to tak dla niej tak za wczasu;
Niechaj jedna połowa drugiej
Jak woda i słońce kwiatu
Pomaga co sił w sercu
Zrozumieć sens dwóch światów
- małżeństwa i roweru
i to pierwsze niech będzie pierwsze
a o drugim wspominaj
i jak On się da namówić
to razem z nim przybywaj.
Ślub w kościele św. Jadwigi w Milanówku godz. 16.30.
poniedziałek, 11 czerwca 2018
Jak minął Rajd Skarżyski ?
Oto jest pytanie? Wiele jeszcze nie wiem, gdyż nie uczestniczyłem w tym rajdzie, doszły jednak do mnie jakieś słuchy. Wyjazd do Skarżyska odbył się w piątek, pociągiem do Radomia, dalej na kołach, mój plan był taki aby jechać trochę dalej przez Wąchock, odwiedzić Sołtysa i Opactwo Cystersów. Plan wykonała tylko Zosia, reszta pojechała na skróty wprost do bazy. No nie cała reszta - Michał przebył całą drogę na kołach Milanówek - Skarżysko 146 km. Wieczorem odbyła się integracja z organizatorami. A w sobotę rajd główny. I tu też nie wszyscy pojechali na jedną trasę, a że był wybór, wybierali według upodobań. MTB, 75 i 120 km.
Jak było, podobno było różnie. Bardzo chwalono Jurka ze Skarżyska, który zajął się naszą grupą. Dzięki Ci Jurek. A o parę słów ze swoich tras proszę w komentarzach. Powrót w niedzielę, też różny pociągowo- samochodowo -rowerowy. Ale wrócili wszyscy, z medalami, zadowoleni bardziej lub mniej, a i parę zdjęć w galeri się znajdzie, Zapraszam Galeria 2 i czekam na komentarze.
Poniżej relacja Michała.
Skarżyski Rajd Rowerowy podsumowanie MTB przez Michała:
Wybrałem się na Skarżyski rajd w jednym celu, wiadomo trasa MTB:) Dominik dał się namówić na tą wyprawę, więc jazda, zapisujemy się. I tu zdziwko, przy zapisach nie ma mapy, hmm jest gdzieś na facebooku, czarcie piekielny, nie mam, więc nie widziałem. Dominik sprawdził tylko opis a miał być ślad GPS, był, ale gdzie indziej... I co dalej rezygnujemy, jedziemy z resztą pozwiedzać... Aż tu nagle wyłania się znajoma postać, tak to on, przewodnik dusza towarzyska, Milanowski przyjaciel Konrad. Jupi też jedzie na mtb, pojechaliśmy razem. Najpierw w tłumie razem z resztą, potem odstaliśmy i fajnie luźniej. Została z nami Ewelina, potem dołączył Emil i tak w małym stadzie 5-osobowym - Ja, Dominik, Ewelina, Konradi Emil dojechaliśmy do końca. Trasa super, podjazdy, zjazdy, korzenie, piachy i fajne widoczki - las, czyli tak jak trzeba. Dojechaliśmy gdzie trasa się rozwidlała ci, co na 25 prosto do mety ci, co na 35 skręcają. Komuś ta meta się spodobała, ale jedziemy dalej. I tu najpiękniejszy odcinek prowadził nad rzeczką z pięknymi widokami, szybkim zjazdem 48 po kamieniach większych i mniejszych rower sam leciał. Było nawet bagienko z kładkami jak na niebieskim w Kampinosie. Wyjechaliśmy z lasu i do Skarżyska na metę. Trasa niby łatwa ale zmachałem się jak trzeba. Kampinos czy Bolimów to taka mała zabawa dla dzieci w porównaniu z tamtymi terenami. Jak się uda trzeba powtórzyć.
Serdeczne podziękowania dla Konrada za prowadzenie, Ewelinie i Emilowi za doborowe towarzystwo. Do następnego spotkania na szlaku.
Ps.Żaden ze mnie opowiadacz ani nic z tych rzeczy...
Ps.2 Emil świetne salto było:)
Zapraszam do filmiku ze startu udostępnionym przez tvświętokrzyska.pl tutaj
oraz relacja i foto skarżyski24.pl tutaj
Jak było, podobno było różnie. Bardzo chwalono Jurka ze Skarżyska, który zajął się naszą grupą. Dzięki Ci Jurek. A o parę słów ze swoich tras proszę w komentarzach. Powrót w niedzielę, też różny pociągowo- samochodowo -rowerowy. Ale wrócili wszyscy, z medalami, zadowoleni bardziej lub mniej, a i parę zdjęć w galeri się znajdzie, Zapraszam Galeria 2 i czekam na komentarze.
Poniżej relacja Michała.
Skarżyski Rajd Rowerowy podsumowanie MTB przez Michała:
Wybrałem się na Skarżyski rajd w jednym celu, wiadomo trasa MTB:) Dominik dał się namówić na tą wyprawę, więc jazda, zapisujemy się. I tu zdziwko, przy zapisach nie ma mapy, hmm jest gdzieś na facebooku, czarcie piekielny, nie mam, więc nie widziałem. Dominik sprawdził tylko opis a miał być ślad GPS, był, ale gdzie indziej... I co dalej rezygnujemy, jedziemy z resztą pozwiedzać... Aż tu nagle wyłania się znajoma postać, tak to on, przewodnik dusza towarzyska, Milanowski przyjaciel Konrad. Jupi też jedzie na mtb, pojechaliśmy razem. Najpierw w tłumie razem z resztą, potem odstaliśmy i fajnie luźniej. Została z nami Ewelina, potem dołączył Emil i tak w małym stadzie 5-osobowym - Ja, Dominik, Ewelina, Konradi Emil dojechaliśmy do końca. Trasa super, podjazdy, zjazdy, korzenie, piachy i fajne widoczki - las, czyli tak jak trzeba. Dojechaliśmy gdzie trasa się rozwidlała ci, co na 25 prosto do mety ci, co na 35 skręcają. Komuś ta meta się spodobała, ale jedziemy dalej. I tu najpiękniejszy odcinek prowadził nad rzeczką z pięknymi widokami, szybkim zjazdem 48 po kamieniach większych i mniejszych rower sam leciał. Było nawet bagienko z kładkami jak na niebieskim w Kampinosie. Wyjechaliśmy z lasu i do Skarżyska na metę. Trasa niby łatwa ale zmachałem się jak trzeba. Kampinos czy Bolimów to taka mała zabawa dla dzieci w porównaniu z tamtymi terenami. Jak się uda trzeba powtórzyć.
Serdeczne podziękowania dla Konrada za prowadzenie, Ewelinie i Emilowi za doborowe towarzystwo. Do następnego spotkania na szlaku.
Ps.Żaden ze mnie opowiadacz ani nic z tych rzeczy...
Ps.2 Emil świetne salto było:)
Zapraszam do filmiku ze startu udostępnionym przez tvświętokrzyska.pl tutaj
oraz relacja i foto skarżyski24.pl tutaj
czwartek, 7 czerwca 2018
podziękowania
Dziękujemy ekipie STR Milanówek za wsparcie i udział w pogrzebie naszej Mamy.
Grażyna i Agnieszka
wtorek, 5 czerwca 2018
Rowerowa pielgrzymka Tereski
Nasza Tereska porwała się na taką wyprawę, że nie jeden z nas zastanawiałby się czy tam jechać?. Ona pojechała. O szczegółach wyprawy opowie nam na wspólnych wycieczkach, na razie ma jednak przerwę, kontuzja, ale "twarda kobita" i niebawem dowiemy się więcej.
A poniżej już od Tereski:
Już nie pamiętam dokładnie, czy ta pielgrzymka do Santiago francuskim szlakiem Św.Jakuba znalazła mnie, czy ja ją znalazłam.
Trzeba było dojechać ~ 3500 kilometrów, żeby wsiąść na rowery 26.04 i jechać. Było ekstremalnie: długie odcinki, mocno pod górę i bardzo szybko z góry. Jako atrakcja mróz rano, w dzień +8 + 10 st. C.
Paszporty pielgrzyma od pierwszego dnia i muszla, która chroni przed niepowodzeniami na szlaku.
Było raz na rowerze, raz z rowerem, aż do wywrotki na przed ostatnim odcinku.
Wspomnienia niezapomniane, spotkania z ludźmi z całego świata, w zdecydowanej większości idących piechotą.
Bardzo bym chciała wrócić na ten szlak, ale już bez roweru, żeby bardziej przeżywać wyprawę, a mniej zmagać się z nieprzeciętnymi podjazdami i szalonymi zjazdami.
Przejechałam około 800 km, spałam w albergach i pod stołem w restauracji, drugiego dnia zużycie kalorii było na poziomie 5200kcal, później pewnie było trochę mniej.
W Milanówku byłam 12.05 po południu
Pozdrawiam, Teresa.
Muszla na szlaku ją chroniła, może nie do końca, po powrocie do kraju Tereska zamieniła muszlę w gips, ale dochodzi do siebie i wkrótce do nas dołączy.
niedziela, 3 czerwca 2018
Rajd Skarżyski - dojazd i szczegóły
Wyjazd na Rajd Skarżyski w piątek 8 czerwca pociągiem z Warszawy Zachodniej do Radomia. Proszę o zakupienie biletu Warszawa - Radom - osobowy, rower gratis. Odjazd pociągu godz. 9.08. Przyjazd do Radomia 11.37.
Z Radomia rowerem do Skarżyska ok. 60 km.
Adres hotelu. Auto- Tak Skarżysko-Kamienna ul. Asfaltowa 1.
(nad jeziorem Rejowskim) tel. 602 666 615
Koszt noclegów 45 zł za osobę/ doba - płatne na miejscu.
Uczestnictwo w Rajdzie 20 zł.
Rajd główny 9 czerwca (sobota) - szczegóły na plakacie obok.
Powrót niedziela 10 czerwca (szczegóły powrotu zostaną ustalone na miejscu)
Z Radomia rowerem do Skarżyska ok. 60 km.
Adres hotelu. Auto- Tak Skarżysko-Kamienna ul. Asfaltowa 1.
(nad jeziorem Rejowskim) tel. 602 666 615
Koszt noclegów 45 zł za osobę/ doba - płatne na miejscu.
Uczestnictwo w Rajdzie 20 zł.
Rajd główny 9 czerwca (sobota) - szczegóły na plakacie obok.
Powrót niedziela 10 czerwca (szczegóły powrotu zostaną ustalone na miejscu)
sobota, 2 czerwca 2018
Ulicami Milanówka - daliśmy radę
Daliśmy radę, tzn wygraliśmy z pogodą. Ten rajd miał się odbyć tydzień temu, niestety wielkie burze pokrzyżowały plany. Ale dziś też nie wiele brakowało, by skończyło się tak jak w zeszłym tygodniu, odwołaniem. W nocy znów przeszła burza, padało do rana, ale już nie tak obficie. Z samego rana przejechałem trasę, no da się. I poszło. Wprawdzie już nie z tak wielką pompą (nie, nie tą z nieba), a nawet w wielko okrojonej oprawie niż było planowane przed tygodniem - nie było pokazów rowerowych, meczu, otwarcia boiska, i trochę mniej uczestników, niż się spodziewaliśmy (może niefortunny termin w dłuższy niż zazwyczaj weekand).
Ale ok 150 rowerzystów przemknęło przez Milanówek. I był to jeden z najbardziej perfekcyjnych rajdów, jeśli chodzi o sam przejazd. Chłopaki od kierowania ruchem zdali egzamin na szóstkę. Dzięki, dziękuję pozostałym z STR za wsparcie. Zachęcajmy do dwóch kółek, od krótkich wycieczek, od najmłodszych lat, a i starszym przyda się chwila relaksu. To tradycyjny rajd ulicami Milanówka, który trwa od 2002 roku, i jak mawiał Jurek Owsiak, do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej, niech i tak będzie z Rajdem po Milanówku.
I zapraszam do Galeri 2 na relację foto.
Ale ok 150 rowerzystów przemknęło przez Milanówek. I był to jeden z najbardziej perfekcyjnych rajdów, jeśli chodzi o sam przejazd. Chłopaki od kierowania ruchem zdali egzamin na szóstkę. Dzięki, dziękuję pozostałym z STR za wsparcie. Zachęcajmy do dwóch kółek, od krótkich wycieczek, od najmłodszych lat, a i starszym przyda się chwila relaksu. To tradycyjny rajd ulicami Milanówka, który trwa od 2002 roku, i jak mawiał Jurek Owsiak, do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej, niech i tak będzie z Rajdem po Milanówku.
I zapraszam do Galeri 2 na relację foto.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







