niedziela, 7 maja 2023
14 maja - wycieczka Sławka i Justyny
piątek, 5 maja 2023
MAJÓWKOWE PODLASIE
Kolejna rowerowa majówka za nami. Tym razem piękny rejon Podlasia. Naszą bazą było Centrum Konferencyjno Biznesowe Rozłogi w samym sercu Puszczy Knyszyńskiej i stamtąd wyruszaliśmy na trasy, które przygotował Michał a miejsca docelowe to pomysł Beaty, spisali się na piątkę.
Pierwsza przez Supraśl i Białystok gdzie głównymi punktami były; muzeum ikon i pałac Branickich. Trasa dość męcząca, ale miejsca warte odwiedzenia.
Druga bardziej lajtowa przez Krynki i Kruszyniany, Centrum kultury tatarskiej, tatarski meczet (z super przewodnikiem) i mur na białoruskiej granicy.
Trzecia bliżej natury rezerwat przyrody Wyżary z bagienną kładką, Poczopek, Gródek, Puszcza Knyszyńska i podlaskie wioski.
Czwarta już powrotna, indywidualna, jedni przez Tylicz, inni przez krainę otwartych okiennic, jeszcze inni przez Hajnówkę, ostatni rzut oka na Podlasie. Na pogodę nie można było narzekać, choć nie za ciepło ale prawie bez deszczu, no prawie, bo coś tam popadało ale niewiele. Przekręcone ponad 200 km, wieczorki integracyjne udane, zwłaszcza ostatni. Trochę wiedzy o tym rejonie przybyło, oko też było czym nacieszyć, a co widzieliśmy to w galerii zdjęć zapraszam.
Grażyna
środa, 26 kwietnia 2023
Wycieczka Krzysztofa M. śladami I wojny światowej
16 kwietnia niedzielę na dwóch kółkach przygotował i poprowadził wycieczkę śladami I wojny światowej Krzysztof M. Można powiedzieć, że
był to rajd rowerowy, gdyż połączone siły STR i zaprzyjaźnionego Vagabundusa
dały łącznie prawie 70 osobową grupę uczestników (w tym Konrada z Końskich –
szacun za przyjazd i fajnie, że wpadłeś, pozdrawiamy). Szczęśliwie dopisała też
pogoda, która tej kapryśnej wiosny póki co nie rozpieszczała amatorów imprez na
świeżym powietrzu.
Wyjazd z Rawki, skąd wyruszaliśmy po przyjeździe pociągiem KM,
poprzedziło ciekawe wprowadzenie i przypomnienie najważniejszych zdarzeń związanych
z tematem przewodnim wycieczki wygłoszone przez Krzysztofa. I tak było w każdym
z miejsc, w których zatrzymywaliśmy się na trasie rajdu gdzie Krzysztof mówił
kilka zdań bezpośrednio związanych z tym co oglądamy.
W telegraficznym
skrócie i ku pamięci. Podczas I wojny światowej w latach 1914-1915 na linii
Rawki toczyły się ciężkie walki pozycyjne i pojedynki artyleryjskie. Niemcy w
styczniu 1915 roku użyli pocisków artyleryjskich wypełnionych, wywołującym
łzawienie bromkiem ksylitu. W maju 1915 roku w okolicach Bolimowa po raz
pierwszy użyto chloru do celów bojowych i przeprowadzono kilka ataków gazowych
na wojska rosyjskie. W rezultacie tego zagazowanych zostało i zmarło
niejednokrotnie w strasznych męczarniach i cierpieniu kilkadziesiąt tysięcy
żołnierzy rosyjskich. Ofiarami chloru, po zmianie kierunku wiatru, byli także
sami Niemcy. Świadectwem tamtych wydarzeń są między innymi liczne cmentarze
zachowane w różnym stanie, na których pospołu spoczywają polegli żołnierze
armii rosyjskiej i niemieckiej.
I właśnie na trasie przygotowanej przez Krzysztofa znalazły się
cmentarze w Joachimowie Mogiłach, Bolimowie Wsi, Wólce Łosieckiej, Huminie,
Miedniewicach, Guzowie i Wiskitkach.
Jak na ironię
losu, biorąc pod uwagę późniejsze wydarzenia II wojny światowej, inicjatorem i gorącym zwolennikiem broni
chemicznej był Fritz Haber, profesor niemiecki pochodzenia żydowskiego. Z jednej strony był głównym organizatorem
produkcji gazów bojowych wykorzystywanych przez
armię niemiecką, a w latach 20 XX wieku pod jego nadzorem opracowano
technologię produkcji cyklonu B. Z
drugiej strony w 1918 roku za syntezę amoniaku z azotu i wodoru otrzymał
nagrodę Nobla w dziedzinie chemii, co miało kluczowe znaczenie dla produkcji
nawozów azotowych. Mówiono, że „zrobił chleb
z powietrza”. Za swoje zaangażowanie w produkcję gazów bojowych „zapłacił”
doprowadzając do samobójstwa żony Clary Haber,
która nie mogła znieść obciążenia psychicznego, związanego z przyczynianiem się
jej męża do śmierci żołnierzy. Po dojściu Hitlera do władzy opuścił Niemcy.
Z pewnością nie jest łatwo jednoznacznie ocenić tego człowieka i efekty
jego działań ......
Wycieczka chyba u każdego uczestnika wywołała chwilę refleksji nad
bezsensem i okrucieństwem wojny oraz zastanowienia jak i czy w ogóle ta nie tak
bardzo odległa historia wpływa obecnie na ludzkość i decyzje wielkich tego
świata. Zabrzmiało poważnie i tak miało być, ale były też miejsca, które
określiłbym mianem optymistycznych. Pierwsze z nich to pałac w Guzowie. Od
naszej ostatniej wizyty kilka lat temu zarówno pałac jak i park zmieniły się
nie do poznania oczywiście na lepsze. Mimo problemów właścicieli, o których również
opowiadał Krzysztof, obiekt i otoczenie zostały uratowane. I trudno, że nie
można obecnie ot tak po prostu wejść sobie na teren. Własność ma swoje prawa, a
pałac pozostawiony sam sobie dalej marniałby i zmienił w kompletną ruinę. Drugie
z nich zlokalizowane w Żyrardowie, gdzie wycieczka kończyła się, to tor
kolarski i związane z nim sentymentalne wspomnienia. Tor znamienny tym, że
ścigał się na nim jakiś czas temu kierownik i przewodnik dzisiejszej wycieczki.
Takie miejsca pokazują i pozwalają mieć nadzieję na to, że chęć normalnego
życie i współdziałanie ludzi dobrej woli zawsze wygrają z ciemnymi stronami
mocy, chociaż czasami jest to okupione niewyobrażalnie dużymi kosztami.
Krzysztof, Dziękujemy za ciekawą, super przygotowaną (kawa i ciastka, a
jakże też były) i poprowadzoną wycieczkę. Powiem przewrotnie – nie spoczywaj,
polecamy się na przyszłość i prosimy o jeszcze.
Zapraszam jak zwykle do galerii.
Marek
Postscriptum
Gdy tak jechaliśmy leśnymi szutrami i bocznymi drogami w peletonie
zaczęły krążyć pytania i ruszył głuchy telefon. Gdzie Prezes Adam i Grażyna. Co
z nimi, co się dzieje, czy coś się stało? Okazało się, że Prezes zaniemógł i
szczęście w nieszczęściu niedyspozycja pojawiła się na tyle wcześnie, że po
rozmowie z Krzysztofem Prezes odstąpił od udziału w wycieczce. Gdy pisałem te
słowa, sytuacja ma się dużo lepiej i idzie już ku dobremu. Życzymy Prezesowi
szybkiego i rozważnego powrotu do kręcenia (oczywiście na rowerze), a Grażynie
wytrwałości i wiary w rozsądek Adama.
wtorek, 25 kwietnia 2023
Jedziemy 3
Na razie jeżdżę zdalnie, więc powstał nowy filmik z cyklu "Jedziemy" - Jedziemy 3 do obejrzenia tutaj , poprzednie jak i ten na stałe w zakładce filmiki. Pozdrawiam.
czwartek, 20 kwietnia 2023
Plan na majówkę - wycieczka Michała
29.04.23[Sobota] przyjazd samochodami lub pociągiem do bazy noclegowej Centrum Konferencyjno-Bankietowe Rozłogi (w puszczy Knyszyńskiej 35 km od Białegostoku). Przewidywany czas dojazdu około 15-17. Wspólna obiadokolacja o godz.17,30
30.04.23[Niedziela]
Trasa: Baza-Gródek(wieża
widokowa)-Białystok(Pałac Branickich)- Supraśl(muzeum ikon) lub
odpoczynek na plaży😊
01.05.23[Poniedziałek]
Trasa: Baza-
Nietupia(folwarki tatarskie)-Stara Grabowszczyzna(osada wierszali
proroka IIji)- Krynki(źródło wody artezyjskiej)-Sanniki(muzeum
etnograficzne)-Kruszyniany(najstarszy w Polsce meczet drewniany i mizar
-cmentarz muzułmański )
02.05.23[Wtorek]
Trasa: Baza-Bohoniki(meczet
zbudowany przez Tatarów w 1883r)-Poczopek(Silvarium ogrody leśne)
03.05.23[Środa]
Trasa:
Baza-Wyżary( kładki, Galeria rzeźb - drugie życie drzew). Pakowanie i powrót do domu.
Plan może
ulec małej zmianie, jak będzie bardzo ciepło możemy pojechać na kąpielisko w
Siemianówce(około 32km w jedna stronę)
poniedziałek, 10 kwietnia 2023
16 kwietnia - wycieczka Krzyśka
16 kwietnia w niedzielę wycieczkę poprowadzi Krzysztof - Śladami I Wojny Światowej... i nie tylko. Start główny przy stacji Rawka PKP ok . godz. 10,30
Odjazd z Milanówka pociągiem do Rawki godz. 9,44.
Trasa; Rawka - Joachimów Mogiły - Bolimów - Humin - Miedniewice - Guzów - Wiskitki - Żyrardów
- po drogach szutrowych, leśnych i w większości po asfaltowych . Dystans około 75 km.
Powrót z Żyrardowa pociągiem lub na kołach, jak kto woli. Gościnnie na wycieczce UKTR Vagabundus.
poniedziałek, 3 kwietnia 2023
Świątecznie
Zdrowych, pogodnych (chociaż na duchu, bo aura nie za ciekawa) Świąt Wielkanocnych. Miłych świątecznych spotkań przy stole, pyszności sobie nie żałować spali się po świętach. Poświętować i wracać na trasy w kolejną niedzielę.
Wesołego Alleluja życzy Grażka i Adam











