Był William Shakespeare, Vincent van Gogh, Janusz Kornacki, nastał czas na Fryderyka Chopina. Niedzielna wycieczka do Żelazowej Woli i koncert w dworku Chopina, boska trasa w obie strony, nutki Chopina przed domem urodzenia Fryderyka, wystawa o George Sand i łyżeczki z nutką dla wybranych, 86 kilometrów nakręcone i pogoda jak w sam raz. A naszą Sand na wycieczce była Edyta. My kręciliśmy nokturny, walce - polonezy na pedałach a ona wkroczyła do dworku w białej sukni ,,,

