poniedziałek, 6 sierpnia 2012

ŻELAZOWA WOLA 5 sierpnia 2012

Żelazowa Wola dołączyła już w trakcie kalendarza imprez, gdyż planując Niedzielę na dwóch kółkach nie dołączyłem tego miejsca, ponieważ myślałem, że tam już wszyscy byli. Okazało się, że byli, nawet niejednokrotnie ale pojechaliby raz jeszcze. I tak zebrało się 22 osoby (na zdjęciu nie wszyscy, gdyż rozpiechszli się po parku - rozpiechszli jakieś dziwne słowo, po prostu byli w różnych miejscach)).
Ale zanim wkroczyliśmy do parku i wysłuchaliśmy Chopinowskiego koncertu, byliśmy naprzeciwko na łące, na tradycyjnej kawce i koncercie Jana, który dał popis na organkach.
Kto lepszy - Chopin czy Owsianka, rzecz gustu, mnie bardziej kręcił ten na łące, sory Fryderyku.
Jednak Żelazowa Wola odwiedzana już wielokrotnie ciągle ciągnie, może w przyszłym roku też...
Dystans w obie strony 87 km.



niedziela, 5 sierpnia 2012

KOSZULKI

 Mamy już swoje klubowe koszulki z naszym logo, herbem Milanówka, pierwsze 10 od MCK druga dziesiątka od burmistrza
Tera na trasie będzie czerwono, nie żeby "czerwono" ale widać nas

piątek, 27 lipca 2012

TWOJA AUTORSKA TRASA - 22 lipca 2012

Twoja autorska trasa to tytuł kolejnej "Niedzieli na dwóch kółkach", każdy z uczestników miał przybyć na start z własnym pomysłem na trasę. Propozycje padały rożne, ale przewijało się hasło, jędźmy gdzieś nad wodę. A że nie mogliśmy się zdecydować czy jechać na Hamernię czy Zalew Żyrardowski postanowiliśmy zajrzeć i tu i tam. Wyszło 67 km, a uczestniczyło najwięcej osób w tym roku - 29.
Do rozlosowania w marynarza były ręczniki kapielowe, wygrali Jadzia i Janusz. I Janusz nad zalewem żyrardowskim postanowił go wykorzystać, rzucił się do zalewu w butach, stroju kolarskim, i komórką w kieszeni, która pod wodą zaczęła dzwonić... komórka wytrzymała, Janusz też, ręcznik okazał się bardzo przydatny, zawiódł tylko aparat stad brak zdjęć, a cykało się sporooooo.

wtorek, 10 lipca 2012

PALMIRY - 8 lipca 2012

Najdłuższa w tym roku "Niedziela na dwóch kółkach" - 90 km. Poranek pogodowo był wzorowy, na rower jak w sam raz, później było nieco gorzej, czyli gorąco. Na wycieczkę zawitał również burmistrz Milanówka Jerzy Wysocki, Michał po raz pierwszy (który później okaże się nierozerwalnym ogniwem tworzącej się grupy), kilka nowych osób i skromna reprezentacja TCJ Jaktorów.  Do Palmir kręciliśmy przez Żuków, Rokitno, Józefów, Mariew a ostatnie 4 km przez Puszczę Kampinowską po brukowej drodze. W Palmirach zwiedziliśmy cmentarz i muzeum pamięci ofiar II Wojny Światowej. Muzeum opuszczaliśmy w ciszy, bo chyba każdy z nas gdzieś tam w myślach analizował ogrom tej tragedii.



Następnie przy kawie powspominaliśmy poprzednie wyprawy, obejrzeliśmy kronikę STR Milanówek i w powrotną drogę ruszyliśmy przez wieś Palmiry, Wiersze, Roztokę, Leszno i Błonie.


 





sobota, 30 czerwca 2012

MŁOCHÓW - 24 czerwca 2012

Na wycieczkę do Młochowa zgłosiło się 24 rowerzystów, Paweł dogonił nas po drodze, było nas 25. Tym razem prowadzącym był Janusz, facet bardzo zaangażowany aby nam się wszystko udało, tzn, żeby STR Milanówek się rozwijał, i sie rozwija.
W Młochowie mila niespodzianka, dołączyła do nas zaprzyjaźniona grupa TCJ Jaktorów.
Całkowity dystans wycieczki 44 km.

środa, 6 czerwca 2012

JAKTORÓW - RODZINNY ZLOT ROWEROWY 3 czewca 2012





3 czerwca  uczestniczyliśmy w IX Rodzinnym Zlocie Rowerowym w Jaktorowie. Do wyboru były dwie trasy. Obstawiliśmy obie, część pojechała na trasę 25 kilometrową, a pozostali na 50 km. W sumie w Zlocie uczestniczyło ok. 250 rowerzystów a metą dla wszystkich było Wierzbowe Ranczo w Budach Michałowskich - przepiękna stadnina koni. Organizacja Towarzystwa Cyklistów z Jaktorowa wzorcowa i godna pozazdroszczenia. Dołożyliśmy również swoją cegiełkę do tej imprezy przywożąc ze sobą nagrody do konkursów odbywających się na ranczo.Na początku po przyjeździe na ranczo zmęczonych rowerzystów nakarmiono. Była jaktorowska grochówka, kartofle w sosie nadziewane mięsem, chłodnik i smażona papryka.

Gospodarze Wierzbowego Rancza zrobili nam pokaz jazdy konnej w stylu western - w międzyczasie jeden się skasztanił, choć to nie był kasztan, chyba gniady. Zabaw i konkursów było co nie miara. Nasza milanowska grupa gdzie tylko mogła aktywnie uczestniczyła i zdobywała nagrody. Zostaliśmy nagrodzeni za najliczniejszą zorganizowaną grupę na Zlocie. W przeciąganiu liny wyzwaliśmy na pojedynek gospodarzy z Jaktorowa i nawet udało się ich pokonać.




 Niestety w finale przegraliśmy z drużyną z Międzyborowa, ale z nimi niewielkie mieliśmy szanse, same strażaki, chłopy na schwał. Zdobywaliśmy również miejsca na podium w rzucie podkową i wyścigach na nartach trzyosobowych. Po rywalizacji sportowej było ognisko, kiełbaski i losowanie dodatkowym nagród, a także nagrody głównej roweru. Rower pozostał w Jaktorowie, ale część innych nagród trafiła do milanowskiej grupy.Uczestnicy trasy na 50 km zostali nagrodzeni specjalnymi medalami. Prezes Towarzystwa Cyklistów Jaktorów Tadeusz Murzyn uhonorował nas dyplomem za pomoc w organizacji Zlotu i zaprosił na kolejne swoje imprezy rowerowe.Z pewnością jeszcze nie raz zawitamy do Jaktorowa.

środa, 30 maja 2012

NIEPOKALANÓW - 27 maja 2012


Tym razem pogoda dopisała choć niewielki deszczyk pokropił nieco w Niepokalanowie.W trasę udała się dwunastka cyklistów; Hania, Elżbieta, Grażynka, Julian, Jadwiga, Maja, Jurek, Leszek, Dominik, Dorota, Monika, Szymon i ja. W Niepokalanowie obejrzeliśmy muzeum św. Maksymiliana Kolbe i muzeum Straży Pożarnej. Wprowadziliśmy grę w marynarza czyli wyliczankę o pamiątkę z Niedzieli na dwóch kołkach. Książki o Niepokalanowie i Ojcu Kolbe wylosowała Monika. W drodze powrotnej zahaczyliśmy o imprezę otwarcia autostrady A2 w Natolinie. Przejechaliśmy 60 km.