środa, 13 listopada 2013

chwila przerwy...

Rower w garażu, sezon się zakończył a myślami ciągle przy rowerze...

Czy rower może boleć?



Trzy kobiety rozmawiają, która z nich przeżyła mocniejszy ból. 
Naszym Paniom to nie grozi
Mówi pierwsza: - Kiedyś wylał mi się wrzątek na nogi, oj, jak to strasznie bolało.
- Rodzenie dziecka, to dopiero jest ból - mówi druga.
- To jeszcze nic - mówi trzecia - jak kiedyś jechałam na rowerze i mi się lewa pierś wkręciła między szprychy, to z bólu dzwonek odgryzłam.



 Rower jest szybki...


Pytają bacę:
- Czy te trzy dziewczynki są twoimi córkami?
Baca:
- Ano...
- Ale one urodziły się tego samego dnia?!
- Ano...
- W odstępach piętnastominutowych!!!
- No to co?! Ja mom rower...

Rower bez ramy...



Marysiu, w jaki sposób tak szybko wróciłaś do domu z miasta? - pyta mąż żonę.
- Franek wracał z miasta na rowerze, więc podwiózł mnie na ramie - odpowiada żona.
- Aha, na ramie... Zaraz, zaraz, przecież on ma damkę ... - zastanawia się mąż.



 Nasze ścieżki rowerowe!


Jak się nazywa materiał z którego najczęściej wykonuje się nawierzchnię ścieżek rowerowych?
 Dla ułatwienia dodam że nazwa kończy się na "FI"?


  Kostka brukowa, niech ją szlag traFI !







Niedziela na dwóch kółkach! (dla tych co jeżdżą bez żon)

Pewien miłośnik jazdy rowerem o poranku wychodzi na balkon i sprawdza jaka jest pogoda.
 Po paru minutach wraca zziębnięty do łóżka. Żona się pyta:
-Zmarzłeś kochanie?
-Tak.
- A ten idiota znowu na rower poszedł.  






Jak powinien być wyposażony rower?

Obywatel do policjanta:
- Skradziono mi rower!!!!!!!!
- Miał dzwonek?
- Nie!!!
- A światełko odblaskowe?
- Też nie!!
- To płacisz pan mandat!





Rowerek jest mój !!!

Czerwony Kapturek (CK- Czerwona Koszulka) jechała sobie na rowerku do Babci. 
Nagle wyskoczył Wilk i połamał Kapturkowi (Koszulce) rower. 
No to CK się rozbeczała i pobiegła do Misia.
- Misiu, a Wilk mi popsuł rower!
- OK, nie becz, zajmę się tym.
Poszedł do Wilka i mówi mu:
- Albo mi tu pospawasz ten rower i poskładasz jak należy, albo będę bił...!
Wilk się wystraszył i dalej naprawiać - spawa, skręca, rower w końcu jest gotów i CK może jechać. Ale Wilk nie dał za wygraną i szybko dotarł do domku Babci, po czym ją zjadł i się za nią przebrał. 
CK dociera do domku Babci, wchodzi i pyta:
- Babciuuu, a dlaczego ty masz takie czerwone oczyyy??
Na co Babcia-Wilk:
- Od spawania, ty k***!!!! To od spawania tego twojego p*** rowerka!!!

(ZBIEŻNOŚĆ ZDJĘĆ I OPOWIEŚCI PRZYPADKOWA)

MOŻE JESZCZE W TYM ROKU GDZIEŚ ŚMIGNIEMY !



niedziela, 3 listopada 2013

ŁOŚ

Łoś to takie zwierze z fajnymi rogami.

Ten na zdjęciu obok to sztuczny (stał w Łosiu), Ale ŁOŚ to też fajna wiocha pod Tarczynem, dlaczego fajna -  bo Łoś, a łoś to fajne zwierze z fajnymi rogami. A w ogóle taki Łoś to nie Jeleń, to Łoś i od Jelenia różni się ROGAMI.

Z łososiowym nastawieniem, no może nie na łososia, ale na pizzę. naleśniki i pierogi wybraliśmy się do Łosia.

I mimo, że to już po sezonie
na starcie stawiły się cztery łosice, łosze czy łosikane i dziesięciu łosiłków czy jak ich tam zwał łosków.
A w Łosiu wpadliśmy na niedzielny obiad, no może taki przedobiadek do Pizerri Sielanka.

Tam łośsiedliśmy się w knajpie, łodśpewanie hymnu darowaliśmy, wrzuciliśmy ł(coś)oś na ruszt i łościenną drogą przez Tarczyn, Żelechów, Siestrzeń łojechaliśmy ło Milanówka. Łokręciliśmy coś łokoło  69 km, a na koniec nas Łoś obszczał (czyli padał deszcz) ale tak w sumie to było Łosiowo.


Zapraszam do łosiowej galerii zdjęć.

W Łosiowej wyprawie udział wzięli: Łośżynka, Łoślinka, Łośnieszka, Łoślidka, Łośanusz, Łosiujian, Łośławek, Łośławeł. Łośiafał, Łośichał, Łosiarian, Łośyszek"Pruszkowski", Łośyszek "Brwinowski" i Ładam.


zdjęcie od Rafała zatytułowane Rocky Łoś

piątek, 1 listopada 2013

PRZYODZIAĆ BARWY KLUBOWE...

Lewandowski - Borussia Dortmund
Dudek - Liverpool, Real
Szczęsny - Arsenal

Halinka, Jarek, Janusz... itd - STR MILANÓWEK

BEZCENNE

W dziale (Kontakt i regulamin i STR) pod regulaminem,  reprezentacja w czerwonych koszulkach oraz ci co wkrótce je założą.

poniedziałek, 28 października 2013

Łoś na obiad

Na niedzielny wyjazd 3 listopada proponuję wybrać się do Łosia na mały obiadek.
Jak niedziela to czemu mamy potem w domu po przyjeździe szybko gotować. Łoś znajduję się za Tarczynem, jest tam przytulna Pizzeria Sielanka (pizze w rozsądnej cenie, a jeśli ktoś nie lubi oferują również ruskie pierogi, naleśniki ze szpinakiem czy spaghetti) menu i galerię tej knajpki zobaczycie na stronie Pizzeria Sielanka.

Dystans ok. 60-70 km.

A dlaczego Łoś - bo Łoś morski to ŁOŚMIORNICA, bo Łosie pochodzą z ŁOSIC, a zamieszkują na ŁOSIEDLACH, bo środkowa część Łosia to ŁOSIERODEK, bo głupi Łoś to ŁOSIOŁ, a jasny Łoś to ŁOŚWIECONY, bo Łoś wysmarowany klejem to ŁOŚLEPIAJĄCY, a Łoś wiszący na ścianie to ŁOŚCIENNY.

Kto ma chęć na Łosia - 3 listopada godz.10,15 pod MCK Milanówek
                                                                                                                                            
                                                                                                                                                  Adam

PS. Żonie postawię ruskie, a reszta płaci za siebie, już po sezonie, ale zapraszam na przejażdżkę i przekąskę. 

niedziela, 27 października 2013

Niewytrzymali do 3-ciego, bryknęli w tą niedzielę

Pozazdrościwszy Halince, Staszkowi i Tadeuszowi, po konsultacjach telefonicznych, Rafał i Zbyszek 'Pruszkowski', na własnej skórze postanowili sprawdzić działanie teorii o CZASOPRZESTRZENI.
Założenie i główna teza: " Ruszamy z Pruszkowa i jedziemy do ...   ...15.00"
Na starcie, w trakcie omawiania systemu zero-jedynkowego oraz oporności termicznej budowli i kilku innych zupełnie nie z tej ziemi, jak dla mnie problemów energetycznych, pojawił się Zbyszek 'Brwinowski', w trzech krótkich słowach rozwiązał zagadki nie do pojęcia, nastał umówiony czas odpalenia koni łańcuchowych i pojechaliśmy.
Dojechaliśmy na kawę ( ach te STR-owe przyzwyczajenia) do Błonia.
Tu z uwagi na względność czasu 'Brwinowski' Zbyszek zawrócił, a pozostali "my" utartymi ścieżkami na Kazuń pognaliśmy na kawę (tak, znowu) drogą 579 do Barku pod Roztoką.
Powróciwszy do Pruszkowa mogę potwierdzić teorię, że da się pojechać stąd do wpół do czwartej.
Pozdrawiamy



Pozdrawiam; Rafał