poniedziałek, 9 listopada 2015

Święto Niepodległości na rowerze

Kto ma  chęć spędzić Święto Niepodległości na rowerze to Andrzej z Agnieszką z Vagabundusa organizują  -
Tradycyjną wycieczkę rowerową ulicami Warszawy. Trasa: Pl.Wilsona - Cytadella - Al.Ujazdowskie - Park Skaryszewski - Las Młociński (ognisko) - Metro Młociny (ok. 40 km)
Zbiórka o godz. 09:00 przy stacji metra "Plac Wilsona", pomiędzy ulicami Słowackiego i Krasińskiego.
Zakończenie wycieczki ok. godz. 16;00.


Wyjazd z Milanówka pociągiem 7,36 do Warszawy Centralnej (do Śródmieścia nie  jeżdżą) dalej metrem lub rowerem do Placu Wilsona, lub dojazd na start indywidualnie. Powodzenia (mnie nie ma).

niedziela, 8 listopada 2015

Zlot rowerowy pamięci Sztekkera z TCJ Jaktorów

Teodor Sztekker - (ur. 24 marca 1897 w Wojciechowie, zm. 7 listopada 1934 w Warszawie)
polski zapaśnik. Osiągnął liczne sukcesy, zarówno w Polsce, jak i na szczeblu europejskim i światowym. M.in. był zawodowym mistrzem świata w 1930 i 1932, zawodowym mistrzem Europy (1927 - zawody nieoficjalne, 1934), zawodowym mistrzem Polski (1925, 1926, 1928, 1929), zawodowym mistrzem Niemiec (1929). - właściciel folwarku w Chawłowie, k/ Kuklówki, gdzie się udaliśmy.
Folwarku już ni ma, pamięć o Sztekkerze pozostała dzięki Tadziowi Murzynowi i TCJ Jaktorów. Dzięki za ten kawałek historii. 

No, ale najważniejsza to była wycieczka rowerowa. Piękna złota Polska Jesień, mniej piękny polski wiatyr, las, opowieści, wybujałe świerki, zapasy w stylu francuskim w tle (czyli zapasy klasyczne) a na koniec ognisko, kiełbaski, chwila wspomnień z mijającego sezonu. 

Niby już po sezonie a jednak się kręci. Do zobaczenia na kolejnych wypadach at choc. 


 więcej zdjęć w galerii

środa, 28 października 2015

Zaproszenie z TCJ Jaktorów

8 listopada - Jesienny Zlot Rowerowy poświęcony pamięci przedwojennego dwukrotnego Mistrza Świata w zapasach w stylu klasycznych w kategorii wszewag Teodora Sztekkera (właściciela folwarku w Chawłowie koło Kuklówki) - tam właśnie się udamy i dowiemy więcej o zapaśniku.
Zakończenie zlotu w osadzie młyńskiej w Marunie (ognisko - prowiant zabrać ze sobą)
Start pod MCK godz.9,50
szczegóły tutaj

poniedziałek, 26 października 2015

Zakończenie sezonu 2015 - relacja

Zakończenie sezonu 2015 nastąpiło 25 października. I jest to oficjalne zakończenie, a jak pogoda pozwoli i chęci gdzieś jeszcze po sezonowo pokręcimy.
Jak co roku nikt nie wie gdzie pojedziemy. Nikt oprócz mnie. To wyjazd niespodzianka.
W tym roku bardzo krótki, do Grodziska Mazowieckiego, do Galerii Instrumentów folkowych.
Galeria Instrumentów Folkowych to jedyny w Polsce i Europie zbiór ponad 1000 instrumentów, przeszkadzajek, i zabawek muzycznych starych i tworzonych współcześnie - stąd nazwy folk.
Kolekcja jest podporządkowana kulturze ludowej słowiańskiej - nieznanej, egzotycznej, nieodkrytej dla turystów do dziś. Jest to jedyne miejsce w Europie, gdzie instrumenty leżą w zasięgu wzroku i ręki... Można zagrać na żydowskich cymbałach, katarynce, basach, harmonii polskiej. Można usłyszeć dźwięk liry korbowej, suki i najbardziej polskiego instrumentu .... pierdziela. A zwiedzanie to kontakt z historią, geografią, muzyką, często zakończone wspólnym muzykowaniem na instrumentach "jakich świat nie widział"........

 link do galerii tutaj


Po godzinnej zabawie z muzyką ruszyliśmy na uroczystość zakończenia sezonu do Opyp (posiadłości naszej koleżanki klubowej Tereski). Przybyła tam również Burmistrz Miasta Milanówka i odbyła się ceremonia wręczenia statuetek dla najaktywniejszych rowerzystów STR. Wśród kobiet najlepsza okazała się Agnieszka Wadas, wśród mężczyzn i ogólnie Michał Belka a pierwsza dwudziestka otrzymała medale. 
(wkrótce ukaże się plakat najlepszej dwudziestki)






No i jak to zwykle bywa zakończenie to zabawa, ognisko, tańce, hulanki, swawole. I tak było i tym razem. Nie zabrakło również tradycyjnego rowerowego tortu wypieczonego przez Grażynkę. Po wręczeniu medali odbył się pokaż slajdów z wyprawy do Gruzji 
(prezentacja będzie również dostępna na stronie w terminie późniejszym)

Ten sezon był naprawdę obfity, mocno, mocno napięty kalendarz. Jaki będzie kolejny?
 Czas pomarzyć przez zimę.
Dziękuję tegorocznym uczestnikom wspólnych wyjazdów rowerowych, cieszę się że przybywają nowi, a grupa jest naprawdę bombowa. Dzięki i do zobaczenia.
Jeszcze w tym sezonie.