poniedziałek, 21 maja 2018

Rowerowa sobota po Milanówku

Króciutko ale atrakcyjnie, rajd po ulicach Milanówka, możecie zabrać wnuki, dzieci swoje lub sąsiada, tempo żółwie, ale mój żółw jednak zostaje w domu, wam nie radzę. No cóż, koniec maja, ogródek już chyba dawno skopany, a ile można odkurzać w mieszkaniu, da się przeżyć wśród kilku roztoczy, zwłaszcza, że ciepło i w domu nas coraz rzadziej. A i rajd po Milanówku to rzadkość, rzadkość nadzwyczajna, bo jest rzadko, raz w roku ale za to z wieloletnią tradycją, organizowany od 2002 roku, kiedy to powstał STR.
Lizakowych w umundurowaniu zapraszam szczególnie, będzie Policja, Straż Miejska, ale lizakowy to lizakowy.
 Start Starodęby godz.11,00 
osobiście zapraszam  STR 20 minut wcześniej, cóś będzie do roboty, może trawę pomalować na zielono czy dębaka przesadzić... do zobaczenia w sobotę.

niedziela, 20 maja 2018

Orientacja w Mszczonowie z Józkiem Chełmońskim

Chyba polubiliśmy ten rajd, już po raz kolejny i to w pokaźnym składzie, a i pogoda dopisała. Trasa
w tradycyjnej formule, od punktu do punktu poszła gładko, choć wystartowaliśmy w ostatniej, 13 grupie na metę przybyliśmy jako druga. Ale wprowadzono też nowość, miedzy tradycyjnymi punktami na trasie trzeba było odnaleźć trzy niezależne punkty wg wskazań nośnika GPS.  Na tę nową formę zdecydowała się od nas szóstka śmiałków, starali się mocno, ale mocno okazało się nieco za mało. Na metę dotarli i to chyba odpowiednie słowo, dotarli. A wskaźniki GPS wskazywały różnie, jeden w tę, drugi w tamtą stronę. W przyszłości tak ma wyglądać mszczonowski rajd na orientację, to była próba, ale metodą prób i błędów trzeba nad tym jeszcze mocno popracować. Ogólnie trasa ok. (przez Osuchów, gdzie poznałem swoją żonę), wśród sadów, zieleni i lasów.

Obrazek Chełmońskiego skleił się w całość. Owczarek - to obraz szczerego stosunku autora do ludu i wiejskiego życia, do cyklistów chyba nie miał tyle podejścia, przecież nie będzie ich ganiał po polach i łąkach. I tu bosonogi chłopiec, ubrany w siermiężną kapotę, bez roweru, grający na skrzypcach, zamiast pedałując po łąkach. Towarzyszy mu wiejski burek i stado owiec, jak z nami Julian i stado czerwonych cyklistów. Zamknięciem przestrzennego krajobrazu jest rysujące się w oddali pasmo lasu, nam ten las był mniej odległy. Uroda dzieła przywołuje na myśl nowelę Heńka S.  - Janko Muzykant. I niech Janek ciągnie tym smyczkiem po dziś dzień, niech malują go wybitni artyści, na obrazach przyszłości, mam nadzieję będą rowerzyści.

I tak na zakończenie. Zakończenie nad stawami Św. Anny, z ogniskiem, kiełbaskami i nagrodami. Tym razem mieliśmy mniej szczęścia. Tylko Basia i Tadeusz odebrali dary.

Więcej zdjęć w zakładce Galeria 2, może nie pędzla Józka Ch.  a palca Beaty czy Basi, nie pamiętam.

czwartek, 17 maja 2018

Rajd na orientację z Termami Mszczonów

Startujemy z Milanówka MCK godz.8,30
(dla tych którzy dojadą sami do Mszczonowa i są zarejestrowani jako STR przed godz. 10,00 pod Termami)
Dojazd i powrót po 25 km, przewidywany dystans na orientację ok 50 km (o ile dobrze się pojedzie) - trasa mocno terenowa, mało asfalciku. A więc najmarniej stówka. Zakończenie nad stawami Św. Anny ok. godz. 16,00

środa, 16 maja 2018

wyjazdy czerwcowe

Do końca tygodnia zamykam listę na wyjazdy do Skarżyska i Lubartowa ( tu jest potrzeba
zamówienia noclegów). Lista zapisanych w dziale informacje.

Jeśli chodzi o Lubartów wystąpił problem z połączeniem do Dęblina, brak dojazdu koleją. Julian jedzie samochodem, ktoś może się z nim zabrać, lub również dojechać swoim. Noclegi załatwię, lecz niestety z Lubartowa ja muszę zrezygnować.

O Rajdzie Skarżyskim w postach poniżej, szczegóły wkrótce, ale zamówienie noclegów pili.

Setka kujawska - Cyklista Włocławek

Kto chętny na Kujawską Setkę organizowaną przez Cyklistę Włocławek w dn. 14-15 lipca (sobota -
niedziela) proszę o zgłoszenia do niedzieli 20,05 wieczorem - w poniedziałek wysyłam zgłoszenia.

Pełny regulamin i kartę zgłoszenia wysyłam zainteresowanym, a obok fragment.

Dla nas wyjazd byłby w piątek 13 lipca.
Lista chętnych w dziale informacje.

poniedziałek, 14 maja 2018

Zlot Aktywu - ŻYCHLIN 2018

Kolejny Ogólnopolski Zlot Aktywu Turystyki Kolarskiej za nami. Kolejny ze zwycięskim Pucharem, kolejny z miłymi wspomnieniami.
A jak było, po kolei, czyli pierwsza była kolej, większość z nas dotarła do Koła właśnie koleją, kilka osób samochodami do bazy w Żychlinie, a trzech mocarzy na kołach, ponad 200 km. Z Koła trochę z przygodami, z wielkim Pawła bum, w ostatniej chwili dotarliśmy na start.
Ale na początek należy wymienić organizatora Ciklo Konin, i choć chwalić wypada na końcu, od razu przejdę do rzeczy. Przygotowali się bardzo solidnie, nie dość, że sami włożyli w to mnóstwo energii i czasu, poprowadzili zlot perfekt, to jeszcze zatrudnili chyba najlepsze kucharki w Koninie, najlepszą Policję do obstawy (szczególnie Tą jedną), zamówili chyba najlepszego księdza do powitalnego kazania, pokazali największą Świątynię w Polsce - Licheń, największego słonia leśnego (o wilku nie wspomnę, bo ten chyba z innej bajki), na koniec wręczyli nam największy Puchar, wybrali najlepsze zdjęcie (autorstwa Marka), a na koniec dostaliśmy najlepszego przewodnika - Kazika, który nas odprowadził. Za to wszystko najszczersze podziękowania, jesteśmy usatysfakcjonowani.

Sama trasa zlotowa liczyła ok. 65 km. Zwiedziliśmy Licheńską Bazylikę (robi niesamowite wrażenie), Muzeum Okręgowe w Koninie, Konińską Starówkę ze słynnym Słupem Konińskim. Przerwa na popas, czyli grochówkę i coś słodkiego również w  urokliwym miejscu, nad jeziorem Ślesińskim. A i po powrocie do bazy nie można się było nudzić, między posiłkami, pysznymi, konkursy a wieczorem potańcówka. Będzie co wspominać.

Dostaliśmy koszulki ze Słupem Koniński i wierszykiem; Zgrabna pupa, gładka cera, to zasługa jest rowera. A że w Konie wszystko się kręci wokół tego słupa, przerobiłem trochę ten wierszyk na ich następne przejazdy; Zdrowa, rowerowa du.. jeździ wokół konińskiego słupa. 

Relacja foto w zakładce Galeria 2.
                                                                 Zwycięskie zdjęcia Marka



niedziela, 13 maja 2018

widziałem wilka

tak widziałem, to jest takie leśne zwierze, dwa na dwa, mieszka w lesie, widziałem napatrzyłem się
na tego gada i już nie chce go oglądać, dwa na dwa, mieszka w lesie....

ale to już koniec baby, skończyło się love story, jestem już zmęczony wracam dziś do żony...
relacja ze ZLOTU JUTRO !