niedziela, 13 października 2019

Sezon rowerowy 2019 zakończony

Ale żeśmy się najeździli na ostatniej w tym roku wycieczce, no cóż, po tak pokaźnym sezonie, trzeba było. Liczniki chyba nie załapały, bo przekręciliśmy niecałe 10 km. No, ale tu jazda spadła na dalszy plan. Najważniejsze to wycieczka niespodzianka i uroczyste zakończenie, bardzo uroczyste.

Ale od początku. Początek to wycieczka niespodzianka, okazała się tuż za miedzą, "Zagroda Brwinów" czyli willa Bartkiewiczówka. To tu znany pisarz Zygmunt Bartkiewicz pomieszkiwał, bawił się, pojedynkował i pisał. Obecnie to muzeum, siedziba Towarzystwa Przyjaciół Brwinowa i sale wystawowe lokalnych artystów. I dzięki TPD poznaliśmy bliżej Bartkiewicza, historię Brwinowa i zwiedziliśmy Zagrodę. Oprócz historycznych pamiątek uwagę przykuwało współczesne malarstwo.

Potem żeby nie było tak łatwo, i że tak krótko, powiało z naprzeciwka, mocno powiało, ale my do celu twardo pod wiatr do Milanówka, do zagrody Krzyśka.
I tam to już się działo.
Uroczyste zakończenie sezonu, a więc Puchary dla najaktywniejszych rowerzystów STR. Puchar dla Marka. Wśród kobiet aż trzy; Beata, Lidka i Grażynka, nie było rady zapunktowały równo. I tradycyjnie medale dla najlepszej dwudziestki. Puchary i medale wręczał Burmistrz Milanówka - Piotr Remiszewski. Dziękujemy.
Były też nagrody specjalne, dla Państwa Brytanów za przyjęcie na Roztoczu. Specjalne statuetki za szczególne osiągnięcia STR 2019 - dla Beaty za całoroczne foto, Sławka za przewodnictwo tras, Janusza za "Stodołę" (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi) i Krzyśka za zakończenie.
Przyjęliśmy nowych wielbicieli STR ubierając ich  w klubowe koszulki.

I jedziemy dalej, no już bez rowerów, na trawiastym parkiecie, w międzyczasie kąpiel, grill, słodkości i jadła i napitku do woli, aż do ciemnej nocy, mimo, że wcześnie zaczęliśmy, tu u Krzyśka nadrobiliśmy stracone dzisiaj kilometry. Wielkie dzięki dla gospodarza tegorocznego zakończenia, spisał się niesamowicie. W końcu doczekaliśmy się rowerowego diabła, stworzonego przez Marcina, którego przekażemy do muzeum. Dziękuję wszystkim za uczestnictwo w tegorocznej edycji STR i za zaangażowanie w uroczystość zakończenia.

Zapraszam do Galerii 2 na więcej foto.

Medaliści STR 2019

poniedziałek, 7 października 2019

Kończymy sezon rowerowy 2019

Sezon już się kończy - ale wróci jeszcze - rowerzyści z STR-u to nie leszcze.
Wkrótce zakończenie - tylko tego roku - poświętować , powspominać krok po kroku.
To świętowanie 12 października (sobota).
Na początek krótki rajd (jak zwykle niespodzianka). Start pod MCK Milanówek godz. 10,00.
Uroczystość zakończenia sezonu, puchary, medale i inne niespodzianki od godz.13,00 w ogrodzie u Krzyśka ul. Wylot 45 Milanówek. Piknik ogrodowy do znudzenia. Potrawy na grila i napoje gorące zapewnione. Sałateczki, przystaweczki, słodkości, owoce i napoje lżejszego i cięższego kalibru zabrać ze sobą.
Zapraszamy, będzie się działo!

niedziela, 6 października 2019

Indyjskie smaki

I to by było na tyle. Ostatnia wycieczka w tym roku, stop,  przedostatnia, ale ostatnia punktowana,  a ostatnia to będzie za tydzień, zakończenie sezonu, ta najważniejsza, ale o niej na razie cicho-szasza.
Dzisiaj z cyklu "Kuchenne rewolucje" - Smaki Indii.
Zdjęć z trasy ni ma, ale do hinduskiej knajpy dojechaliśmy rowerami. I wprawdzie do tej co była w planie, ale nie do tej co zamawiałem rezerwację, i tu co byliśmy to nas przyjęto, a z innej dzwoniono, że czekają. No cóż, bardzo to skomplikowane. W Piasecznie są 3 Indyjskie Restauracje, i jak było, gdzie było, było dobrze, nawet bardzo. Byli hindusi, były dania z papryczką, nawet dwoma, w porywach z trzema, a że STR to wybredne i żarte towarzystwo, mogło i powybierać i się nażreć. Jedni mniej, inni bardziej, jak to bywa w kuchniach świata, nigdy nie wiesz co zamawiasz, a jak już zamówisz wypada sfutrować. To nam poszło, i smakowało.
Ale relacja, tu rowerami, ale ni ma rowerów, a były, tu knajpa hinduska, ale nie ta, a jednak ta, nie znam hinduskiego, koniec sezonu, zarobiony jestem. Niewiem czy ktoś z zewnątrz zrozumie o czym piszę, ci co byli trochę ogarną, jaka wycieczka, taka relacja, ale z tego co wiem to i knajpa i trasa była w pożo.
A zdjęć więcej w Galerii 2.

sobota, 5 października 2019

Rajd ze szkołą

To już po raz czwarty, coroczne święto Prywatnej Szkoły Podstawowej w Milanówku rozpoczyna się rajdem rowerowym. Dyrekcja szkoły wybrała naszą sekcję, my ich polubiliśmy, i tak od czterech lat wspólnie kręcimy. Króciutko, nie za szybko, aby i maluchom dać radość, jedziemy. Obawy były co do pogody, nie było najcieplej, ale nie padało, a uzbierało się ok 200-stu uczestników, dzieci i rodziców szkoły. Pomagała Straż Miejska, Policja i niezawodny STR w pokaźnych rozmiarach.
Rajd przebiegał dość sprawnie, a na koniec piknik na terenie szkoły. Kawka, ciasteczka, pieczone jabłuszka, eko-marchewki, i coś z grilla. Ale jeść też trzeba umieć. Dzieciaki ze szkoły rozdawały swoje przepisy na przegryzkę, na szkolne śniadanie, a można je wykorzystać również na nasze niedzielne wycieczki. Mnie trafił się jeden z najlepszych;
Przepis na jabłka do śniadaniówki;
Składniki;
2 jabłka
Przygotowanie;
Pokroić na 12 części.
Proste, niewymagające, ok.
Drugi - Zdrowy Mac, donald (pisownia oryginalna)
Składniki; ciasto francuskie, 2 jabłka
Przygotowanie;
Otwieramy ciasto, kroimy je i kroimy jabłka. Jabłka kładziemy na ciasto i składamy je. Potem wkładamy ciastka do piekarnika i pieczemy w temperaturze 180, ok 30 min. Smacznego.

No i my pojedli, a potem rozegrali mecz w siatkówkę z rodzicami maluchów ze szkoły.
Niestety nie poszło, przerżnęliśmy, ale nie do zera, parę asów serwisowych po naszej stronie też było, dwóch Michałów, Grażynka, rower lepiej nam pasuje, ale może z tą piłką następnym razem, poćwiczymy.
I to byłby prawie koniec, ale nie koniecznie.
W powrotnej drodze część grupy odwiedziła Muzeum w Otrębusach mistrza Prokopka (rowerzysty z resztą) - już kiedyś tam byliśmy, a Beata mi pisze jak nie chcesz to tego wydarzenia i zdjęć nie zamieszczaj, czy coś w tym stylu. Ale zamieszczam bo to fajny gość, fajne miejsce, i polecam odwiedzić!

I zapraszam do Galerii 2


Dzięki tym z STR za uczestnictwo, pomoc w organizacji rajdu, naprawdę warto, niech kręcą od najmłodszych lat.




wtorek, 1 października 2019

Ostatni rowerowy weekend

5 października (sobota) - Rajd po Milanówku z Prywatną Szkołą Podstawową.
Zbiórka godz. 10,00 - Milanówek ul. Warszawska (przed szkołą obok kładki przez tory PKP)
- proszę o pomoc w zabezpieczeniu rajdu i czynne uczestnictwo, po rajdzie piknik pod szkołą.


6 października (niedziela) - Smaki Indii - Restauracja Indyjska - Curry King - Zalesie Dolne, Piaseczno ul. Dworcowa 17. - to w ramach kuchennych rewolucji, co można skosztować  w tej restauracji tutaj.

Start pod MCK Milanówek godz. 10,15 - (rezerwacja w restauracji od 12,30)

Trasa: Milanówek - Owczarnia - Żółwin - Las Młochowski - Nadarzyn - Łazy - Magdalenka - Zalesie - Curry King; (27 km)
powrót: Lesznowola - Laszczki - Komorów - Parzniew - Brwinów - Milanówek (32 km)
- całkowity dystans 60 km.


niedziela, 29 września 2019

poza rowerem... na grzyby...

Taka niespodziewana wycieczka, bez roweru, z koszykami, do znajomych rowerzystów z Ćmińska, pod Kielcami (Bożenkę i Jurka pamiętacie?) ale jakie łowy, grzybów masa, prawdziwków najwięcej, i przyjęcie u Bożenki, ot taki wekeend bez roweru....
Spontanicznie, w ostatniej chwili, ale takie chwile się pamięta.
Ale jeszcze ostatnie szarpnięcia po pedałach  przed nami, niebawem, do zobaczenia.

wtorek, 24 września 2019

Szarlotka z Termami

Jako samozwańczy reporter zastępczy informuję o kolejnym rajdzie z Termami Mszczonów zaliczonym przez STR w
niedzielę 22 września. Tym razem na starcie stawiła się liczna, bo 27 osobowa grupa, która do Mszczonowa dotarła na kole lub samochodami. Organizator podzielił nas na dwa zespoły. Wystartowaliśmy jako trzecia i przedostatnia grupa od końca. Łącznie było ich trzynaście. Na trasie rajdu do odszukania i zebrania naklejek obrazka pt. „Zielone Jabłuszko” było pięć punktów. Jak zwykle skutecznie nawigował Sławek i Justyna. Trochę kłopotów i to nie tylko nam sprawiła stacja nr 3 w okolicach Ojrzanowa. Punkt ten na mapie został zaznaczony przez organizatorów dość umownie i w pewnym momencie w jego okolicach spotkało się z 70-ciu uczestników rajdu wypatrujących żółtego banera. Dłuższą lokalizację punktu nr 3 zrekompensowała pyszna szarlotka rozdawana uczestnikom przez obsługę „trójki”. Ogólnie trasa była rekreacyjna częściowo po asfaltach i szutrach ze śladowymi ilościami piachu. Mimo, że to kolejna edycja rajdu na orientację w
okolicach Mszczonowa, to trasy i punkty do zaliczenia niby zbliżone, a jednak nie powtarzają się za co należą się słowa uznania organizatorom. Może trochę szkoda, że na kartach rajdowych pozostało tylko zbieranie naklejek bez rozwiązywania zagadek i łamigłówek (dawniej takowe były i STR-owi szarlotkowi wyjadacze wiedzą o co chodzi). Do mety przy stawach św. Anny dotarliśmy w czubie. Był spokojnie czas na kiełbaski, kawę, herbatę i soki jabłkowe. Niektórzy wyskoczyli na grzyby lub grzali kości w promieniach słońca, a trzeba przyznać, że pogoda była super. Na zakończenie jak zwykle losowanie nagród. Niestety mimo licznej grupy trafień zbyt dużo nie zaliczyliśmy, bo tylko dwa Michała Błękitnej Strzały i Andrzeja.
Impreza według mnie udana i zakończona przez organizatora zaproszeniem na kolejny rajd z Termami w maju następnego roku. W zależności od tego kto skąd i dokąd jechał na kole mogło strzelić między ok. 60 a 120 km (sama trasa od startu przez punkty 1-5 do mety to ok. 55 km). Zdjęciowa relacja w Galerii 2. Zapraszam.

                                                                                                                                        Marek