poniedziałek, 25 lipca 2022

Dąbrówno 13-15 sierpnia

 Lista osób i plan wyjazdu w dziale informacje

Rajd dla dzieci na Mościskach

TO CO PONIŻEJ - PRZENIESIONE NA INNY TERMIN
 30 lipca (sobota) świetlica na Mościskach, w której robiliśmy bal karnawałowy organizuje piknik dla dzieci, w tym rajd rowerowy (króciutki ok 8 km). Obiecałem pomoc na trasie w poprowadzeniu rajdu, potrzebuję jeszcze kilka chętnym osób. Początek rajdu na Mościskach pod świetlicą godz. 14,00. Ja wyjeżdżam z pod MCK Milanówek o 13,20. Kto chętny pomóc proszę o kontakt do mnie.

Ogród Przypki



 Miejsce, które odwiedziliśmy, ogród w Przypkach nie sposób opisać, tam po prostu trzeba być

"Piękny ogród rosnący na zdrowej glebie to marzenie każdego miłośnika roślin i posiadacza własnego kawałka ziemi. Aby jednak to piękno w ogrodzie osiągnąć trzeba włożyć niemało wysiłku i starań. Wszak ogrodnictwo to nie jest zajęcie dla leniwych. Tylko pracowitym i cierpliwym osobom się to uda"


- to słowa z książki Danuty Młoźniak, właścicielki ogrodu w Przypkach - i jej się to udało, byliśmy pod wrażeniem, wręcz w szoku, a do tego przewodnictwo po ogrodzie i opowieści gospodyni zwalały z nóg, no z rowerów, bo zawitaliśmy tam oczywiście na dwóch kółkach. A było to jedne z najciekawszych miejsc z tegorocznych niedzielnych wycieczek (jesienią zawitamy tam ponownie, zobaczyć ten sam ogród w innych barwach), tam jest po prostu jak w raju. Nacieszyliśmy wzrok, na koniec wycieczki daliśmy też innym zmysłom się nacieszyć, przyszła pora na smak i Krzysiek w wigilię swoich imienin zaprosił nas na lody. Tak więc było i pięknie i smacznie.

Zapraszam do galerii zdjęć.

pocztówka imieninowa 19

 


wtorek, 19 lipca 2022

Ogrodowisko - Przypki

 24 lipca (niedziela) - Ogród w Przypkach, i ognisko na Osowcu (ogniska nie będzie,susza, będą lody w Kuklówce). Start MCK godz.10,15

Trasa: Milanówek - Owczarnia- Urszulin - Żabieniec - Młochów - Krakowiany - Przypki (Ogrodowisko) - Księżak - Ojrzanów - Kuklówka (lody)- Grodzisk - Milanówek - dystans ok 50 km.

Wstęp do ogrodu 20 zł 


(ze strony ogrodowiska) Kochani, czytelnicy Ogrodowiska, miłośnicy pięknych ogrodów i przyrody. Po ponad 10-ciu latach działalności w internecie, Ogrodowisko zmaterializowało się w fizycznej formie, w postaci ogrodów pokazowych w Przypkach. Są one urzeczywistnieniem naszych marzeń, miejscem gdzie mogliśmy popuścić wodze fantazji i zrealizować wszystkie nasze pomysły, na które zabrakło miejsca w naszym przydomowym ogrodzie nie tylko bukszpanowym...

Wierzymy, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Można przede wszystkim spędzić czas wśród bujnej, zadbanej zieleni, podziwiać piękne założenia ogrodowe, przechadzać się wzdłuż angielskich rabat, wypatrywać kolekcji roślin, czy też wszechobecnych, wyszukanych, ogrodowych detali. Większość z nich pochodzi z Anglii, ale są też autorskie rzeźby wykonane przez nas i nie tylko...

Nieustannie staramy się, aby wizyta w naszym ogrodzie była przyjemna i satysfakcjonująca. Chętnie udzielimy porad i opowiemy o historii powstania ogrodu.

Zapraszamy serdecznie!

poniedziałek, 18 lipca 2022

Rugia - Bornholm i jeszcze dalej...

 Większość grupy z wyprawy Rugia - Bornholm wróciła przez Ystad do Świnoujścia. Agnieszka i Michał wracali przez Niemcy, wydłużyli swoją wyprawę, wobec tego zapraszam do galerii zdjęć, zdjęcia Michała pt. zdjęcia D  (Rugia - Bornholm, a końcówka zupełnie inna)

niedziela, 17 lipca 2022

Stawy Raszyńskie i pałac Falenty


 Bliska okolica i trasa dość ciekawa, znane i nieznane ścieżki, dystans niewielki ok. 50 km a punkt docelowy to pałac w Falentach. Wprawdzie do obejrzenia tylko z zewnątrz, ale zaliczyć taki zbytek w okolicy to konieczność. Pałac wybudowany ok. 1620 roku przez Zygmunta Opackiego podkomorzego warszawskiego, który przez lata, jak większość pałacy zmieniał właścicieli i architekturę. Gościli tu królowie Zygmunt III, Władysław IV i Stanisław August Poniatowski, w czasach bliższych, słusznie minionych, siedzibę swoją miała tu Najwyższa Izba Kontroli a nawet Rada Państwa. Pałac odwiedził również STR, choć skończyło się tylko na ucałowaniu klamki, ale u wrót pałacu byliśmy. Tuż przed wjazdem na dziedziniec pałacu, mieliśmy popas nad stawami Raszyńskimi, rezerwatem z ostoją ptactwa, wszelakiego.
Julian to tylko mewy widział, a były i kormorany i perkozy i łabędzie, a trasa wiodła przez pola znajomej roślinki, przy której tak weselej się zrobiło. U niektórych roślinka owa wzbudziła pęd do władzy. Gdy podczas postoju mowa była o prezesie, wiceprezesach; młodym, obiecującym i starym z doświadczeniem, o świeżo upieczonym sekretarzu, Zbyszek postulował, że nie chce już być zwykłym turystą kolarzem, takim szaraczkiem, ( i słusznie jeździ tyle lat, dość mocno aktywnie, coś by mu się należało pomyślałem,) ale on z grubej rury, że chciałby zostać kasztelanem STR, o nie, co to, to nie, u nas jest "demokracja", ale nie od razu tak na szczyty, potem pofolgował, ale nadal domagał się jakiejkolwiek funkcji choćby śrubkowkręta a nawet pucybuta, aby nie szarak.
Ale niech będzie, Zbyszkowi się należy funkcja i nie aż tak niska, niech zostanie Koordynatorem Służb Specjalnych - i pierwsze zadanie dla Zbyszka - cóż to była za roślinka?
W drodze powrotnej lody w Komorowie i zakupy, ale jakie! I tradycyjnie zapraszam do galeri zdjęć, tym razem skromnej.