Zapraszam na Rajd po Ulicach Milanówka 17 maja. Start Polana Starodęby godz. 11,00. Dystans ok. 17 km. Impreza dla wszystkich i tych niedzielnych rowerzystów i dla dzieci.
Członków sekcji zapraszam do pomocy w zabezpieczeniu przejazdu i przygotowaniu startu o godz. 10,30 - w miejsce startu.
wtorek, 13 maja 2014
Arboretum - Rogów
Wycieczka do Rogowa , to nie tylko było Arboretum, ale więcej atrakcji. Trasę przygotował Staszek i pokazał, że stawał na głowie by się podobała.
Oj podobała się podobała. Okolica ze wspaniałymi widokami, trasa z pagórkami, zróżnicowana, trochę asfaltu, czyste skierniewickie wioski, pola rzepaku, trochę wody, trochę piachu. Pogoda mogła być lepsza, wiało, lekko popadało, ale jak byliśmy już na mecie, to przestaliśmy narzekać na pogodę bo mogło być gorzej. Przy okazji zobaczyliśmy trochę Skierniewic i planujemy jeszcze tu wrócić, choć nie wiem czy nas wpuszczą bo Agnieszka popsuła fontannę w rynku.

Po drodze w Lipcach Rejmontowskich obejrzeliśmy zza płotu eksponaty w Muzeum Czynu Zbrojnego, następnie zwiedziliśmy Muzeum Regionalne im W.St. Reymonta. Gdy dotarliśmy do Arboretum w Rogowie pozostało nam niewiele czasu na popas i obejrzenie parku, ale co nieco zobaczyliśmy.
Większość startowała i kończyła wycieczkę w Skierniewicach, tu dystans wyniósł 73 km, ale niektórzy dojeżdżali do Skierniewic na kołach, inni wracali, a byli też tacy co i w te i wewte kręcili, Rafał naprztykał 180 km a rekordzista Michał ok. 210.

A ci co mniej kręcili to trochę czołgiem, resztę pociągiem a w sumie o tej samej porze wróciliśmy.
Oj podobała się podobała. Okolica ze wspaniałymi widokami, trasa z pagórkami, zróżnicowana, trochę asfaltu, czyste skierniewickie wioski, pola rzepaku, trochę wody, trochę piachu. Pogoda mogła być lepsza, wiało, lekko popadało, ale jak byliśmy już na mecie, to przestaliśmy narzekać na pogodę bo mogło być gorzej. Przy okazji zobaczyliśmy trochę Skierniewic i planujemy jeszcze tu wrócić, choć nie wiem czy nas wpuszczą bo Agnieszka popsuła fontannę w rynku.
Większość startowała i kończyła wycieczkę w Skierniewicach, tu dystans wyniósł 73 km, ale niektórzy dojeżdżali do Skierniewic na kołach, inni wracali, a byli też tacy co i w te i wewte kręcili, Rafał naprztykał 180 km a rekordzista Michał ok. 210.
A ci co mniej kręcili to trochę czołgiem, resztę pociągiem a w sumie o tej samej porze wróciliśmy.
piątek, 9 maja 2014
Plany na Lidzbark
W dniach 7-11 sierpnia
planujemy wyjazd do Lidzbarka Warmińskiego.
Wstępny plan i zapisy w zakładce informacje.
I Edycja Giełdy Sportowej BGŻ Arena - Pruszków
W
dniu 25 maja w godzinach 9:00-16:00 zapraszamy na I Pruszkowską Giełdę
Sportową / Lato 2014. W czasie giełdy będzie można sprzedać, kupić,
wymienić swój sprzęt sportowy i turystyczny oraz skorzystać z serwisu.
Dodatkową atrakcją będą odbywające się podczas giełdy Mistrzostwa Polski
w kolarstwie torowym!
Uruchomimy strefę dzieci i zorganizujemy konkurs na bezpłatną jazdę po torze.
Wstęp dla odwiedzających jest bezpłatny!
Dla osób, które chcą przewietrzyć piwnice, schowki, strychy i pozbyć się niepotrzebnych rzeczy - wstęp 3 zł.
Profesjonalne sklepy i serwisy mogą się zgłaszać pod adres mailowy techniczny1@pzkol.pl lub techniczny2@pzkol.pl.
Wrócimy z informacją zwrotną, na temat kosztów, dostępności stoisk i
wszystkich pozostałych informacji. Termin wysyłania zgłoszeń mija 16
maja.
Informacja od Patrycji Sitarskiej
środa, 7 maja 2014
Okolice Zyrardowa z Vagabundusem
Podczas gdy trzon, pion czy poziom grupy kręcił w górach Świętokrzyskich pozostali nie próżnowali...
Relacja Lidki

Ci
co zostali w kraju, też nie próżnowali. W ostatnią niedzielę (4 maja) wybrali
się do Żyrardowa. W Grodzisku do pociągu wsiadło 10 osób. W tym cztery
nowe - Jurek (niestety nie ma go na zdjęciach bo je robił), Janek,
Tomek i Łukasz. Z Warszawy jechała grupa z Vagabundusa. W Żyrardowie
czekała na nas kolejna grupa. Ktoś policzył, że było nas 31 osób. Z
Żyrardowa ruszyliśmy tak jak było zaplanowane tylko potem
zrezygnowaliśmy z jazdy do Raducza i Babska (nie wiem dlaczego ).
Po drodze podczas postojów nasz "przewodnik" opowiadał nam o okolicy, trochę o kościele (widać na zdjęciu w galerii). Wysłuchaliśmy też historii starego młyna opowiedzianej przez właścicielkę. Po drodze 2 awarie. Potem część rowerzystów pojechała w kierunku Żyrardowa na pociąg a my z STR wróciliśmy na kołach.
Relacja Lidki

Po drodze podczas postojów nasz "przewodnik" opowiadał nam o okolicy, trochę o kościele (widać na zdjęciu w galerii). Wysłuchaliśmy też historii starego młyna opowiedzianej przez właścicielkę. Po drodze 2 awarie. Potem część rowerzystów pojechała w kierunku Żyrardowa na pociąg a my z STR wróciliśmy na kołach.
Nie wiem ile innym wybiło na
licznikach ale na moim było równo 80 km.
Pozdrawiam - Lidka Więcej zdjęć z tej wycieczki w naszej galerii.
wtorek, 6 maja 2014
ARBORETUM W ROGOWIE
11 maja jedziemy do Arboretum w Rogowie.
planowany start w Skierniewicach godz 9,30
Do Skierniewic dojeżdżamy pociągiem. Z Milanówka odjeżdża 8,23. Powrót również ze Skierniewic pociągiem.
(można również na kołach, ale o 9,30 start w Skierniewicach)
Dystans ok 70 km - trasa Skierniewice - Maków - Lipce Rejmontowskie - Kołacin - Rogów - Jeżów - Byczki - Skierniewice.
Arboretum Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego to jeden z największych tego typu ogrodów w Polsce. Położony jest w dawnym siedlisku leśnym i ma charakter parku leśnego. Na jego obszarze znajdują się jedne z najbogatszych i najciekawszych kolekcji drzew i krzewów Europy Środkowo-Wschodniej. Całości dopełniają leśne powierzchnie doświadczalne z obcymi gatunkami drzew leśnych i alpinarium. W tej chwili kwitną magnolie, azalie, różaneczniki i drzewa owocowe. - Bilet wstępu 7 zł.
planowany start w Skierniewicach godz 9,30
Do Skierniewic dojeżdżamy pociągiem. Z Milanówka odjeżdża 8,23. Powrót również ze Skierniewic pociągiem.(można również na kołach, ale o 9,30 start w Skierniewicach)
Dystans ok 70 km - trasa Skierniewice - Maków - Lipce Rejmontowskie - Kołacin - Rogów - Jeżów - Byczki - Skierniewice.
Arboretum Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego to jeden z największych tego typu ogrodów w Polsce. Położony jest w dawnym siedlisku leśnym i ma charakter parku leśnego. Na jego obszarze znajdują się jedne z najbogatszych i najciekawszych kolekcji drzew i krzewów Europy Środkowo-Wschodniej. Całości dopełniają leśne powierzchnie doświadczalne z obcymi gatunkami drzew leśnych i alpinarium. W tej chwili kwitną magnolie, azalie, różaneczniki i drzewa owocowe. - Bilet wstępu 7 zł.
niedziela, 4 maja 2014
ŚWIĘTA KATARZYNA - TRÓJPRZYMIERZE 2014
Majówkę spędziliśmy w Górach ŚWIĘTOKRZYSKICH u podnóża Łysicy w Świętej Katarzynie na Rajdzie Trójprzymierza KIELECKO- WARSZAWSKO- LUBLIŃSKIEGO.
Organizatorem tegorocznym był klub Kigari Kielce na czele z Renatką Tomczak (dzięki Renia za wspaniałe przyjęcie)
I co się działo? - Trasy autorstwa Andrzeja Wągrowskiego rewelacyjne.
Dzień pierwszy - Dookoła pasma Łysogór - 57 km ale dało mocno w du... szczególnie wjazd wjazd na Święty Krzyż, gdzie zwiedziliśmy Muzeum Świętokrzyskiego Parku Narodowego, klasztor i zanuciliśmy kołysankę do snu Jeremiemu Wiśniowieckiemu, ale pogoda dopisała.
W drodze powrotnej złapaliśmy dwie gumy, Paweł i ja. Dziewczyny pod górki wspinały się jak kozice. Tadzio jeszcze się tyle nie nachodził na wycieczce rowerowej, Julian, jak to Julian. Dla Janusza takie trasy to miał być pryszcz, zwłaszcza, że miał dobrą rozgrzewkę gdyż przybył do Świętej Katarzyny na kołach, ale niestety też musiał się sporo napocić, jak zresztą i my wszyscy. A wieczorem było ognisko, obczęstowaliśmy wszystkich milanowskimi krówkami i nawiązaliśmy nowe znajomości.
Pozdrawiamy grupę z Lubartowa, Włocławek, chłopaków z Bytomia i Telimenę z Warszawy też....
Dzień drugi - Górami i dolinami z flagami RP. 2 maja to dzień flagi, organizatorzy zapewnili wszystkim biało-czerwone flagi i większość ze 102-osobowego peletonu ruszyła tego dnia z chorągiewkami. Dystans 54 km. Ciężkie pięćdziesiąt cztery. Lotnisko w Masłowie, Góra Klonówka, Diabelskie kamienie, Bukowa Góra, Bodzentyn, jedna guma i kraksa, moja, wywrotka przy 40 km/godz, trochę szlifów i poobijane żebra, ale żyję i będę jeździł. Wieczorem kolejna integracja przy ognisku.
Dzień trzeci - Na południe od pasma Łysogór. Tu organizatorzy nas oszczędzili, dystans ok 65 km ale w porównaniu z dwoma poprzednimi dość płaski. Pogoda natomiast, się nie zlitowała, zimno, wiatr, pochmurno i deszczowo, ale najważniejsze, że nie lało. W Ciekotach tuż przed metą uroczyste zakończenie, dyplomy i świętokrzyskie baby-jagi, dworek Żeromskiego i ludowe kapele. Wieczorem zabawa - tańce, hulanki, swawole, jedna rozbita głowa i czas zakończyć całą imprezę. Imprezę, którą długo, długo będziemy wspominać.
Jeszcze raz podziękowania dla Renatki. Dzięki.
Zapraszam do Galerii zdjęć
Wśród 102 uczestników z Kielc, Lublina, Warszawy, Lubartowa, Włocławka, Bytomia, Stalowej Woli,
Milanówek reprezentowali...
Organizatorem tegorocznym był klub Kigari Kielce na czele z Renatką Tomczak (dzięki Renia za wspaniałe przyjęcie)
I co się działo? - Trasy autorstwa Andrzeja Wągrowskiego rewelacyjne.
Dzień pierwszy - Dookoła pasma Łysogór - 57 km ale dało mocno w du... szczególnie wjazd wjazd na Święty Krzyż, gdzie zwiedziliśmy Muzeum Świętokrzyskiego Parku Narodowego, klasztor i zanuciliśmy kołysankę do snu Jeremiemu Wiśniowieckiemu, ale pogoda dopisała.
W drodze powrotnej złapaliśmy dwie gumy, Paweł i ja. Dziewczyny pod górki wspinały się jak kozice. Tadzio jeszcze się tyle nie nachodził na wycieczce rowerowej, Julian, jak to Julian. Dla Janusza takie trasy to miał być pryszcz, zwłaszcza, że miał dobrą rozgrzewkę gdyż przybył do Świętej Katarzyny na kołach, ale niestety też musiał się sporo napocić, jak zresztą i my wszyscy. A wieczorem było ognisko, obczęstowaliśmy wszystkich milanowskimi krówkami i nawiązaliśmy nowe znajomości.
Pozdrawiamy grupę z Lubartowa, Włocławek, chłopaków z Bytomia i Telimenę z Warszawy też....
Dzień drugi - Górami i dolinami z flagami RP. 2 maja to dzień flagi, organizatorzy zapewnili wszystkim biało-czerwone flagi i większość ze 102-osobowego peletonu ruszyła tego dnia z chorągiewkami. Dystans 54 km. Ciężkie pięćdziesiąt cztery. Lotnisko w Masłowie, Góra Klonówka, Diabelskie kamienie, Bukowa Góra, Bodzentyn, jedna guma i kraksa, moja, wywrotka przy 40 km/godz, trochę szlifów i poobijane żebra, ale żyję i będę jeździł. Wieczorem kolejna integracja przy ognisku.
Dzień trzeci - Na południe od pasma Łysogór. Tu organizatorzy nas oszczędzili, dystans ok 65 km ale w porównaniu z dwoma poprzednimi dość płaski. Pogoda natomiast, się nie zlitowała, zimno, wiatr, pochmurno i deszczowo, ale najważniejsze, że nie lało. W Ciekotach tuż przed metą uroczyste zakończenie, dyplomy i świętokrzyskie baby-jagi, dworek Żeromskiego i ludowe kapele. Wieczorem zabawa - tańce, hulanki, swawole, jedna rozbita głowa i czas zakończyć całą imprezę. Imprezę, którą długo, długo będziemy wspominać.
Jeszcze raz podziękowania dla Renatki. Dzięki.
Zapraszam do Galerii zdjęć
Wśród 102 uczestników z Kielc, Lublina, Warszawy, Lubartowa, Włocławka, Bytomia, Stalowej Woli,
Milanówek reprezentowali...
Subskrybuj:
Posty (Atom)





