10 kwietnia (niedziela) jedziemy do Konstancina do Muzeum Papieru.
Lekcja muzealna z czerpaniem papieru rozpoczyna się o 13,00. Wstęp 14 zł.
Wyjazd z Milanówka pod MCK godz. 9,30.
Dystans ok. 80 km. Trasa do Konstancina przez Podkowę, Nadarzyn, Magdalenkę (nie mylić z Żaróweczką), Piaseczno, Konstancin
Powrót może inną (tą co wracaliśmy z tężni w Konstancinie)
wtorek, 5 kwietnia 2016
niedziela, 3 kwietnia 2016
Kuchnia Sycylijska w Starych Babicach
Tym razem w ramach "kuchennych rewolucji" odwiedziliśmy kuchnię sycylijską.
Ristorante da Santi w Starych Babicach, już tam jesteśmy kliknij tutaj
i polecamy, przemiła rodzinka, ona polka, on sycylijczyk, włoscy rodzice (jego), Gracja, gracja, buangiorno... na razie tyle, bo teść, też tylko tyle, ale niezwykle życzliwy uśmiechnięty Włoch. No ale pojeść też można , a i o Sycylii dowiedzieliśmy się co nieco. A może by tam bryknąć na rowerach? Mama-mija - jeszcze tam nas nie było.
A jeśli chodzi o samą wycieczkę, bo nie w tym sens żeby nałożyć do brzucha, to w końcu pogoda nam dopisała, frekwencja też, aż obawiałem się pod MOKiem, że się tam nie zmieścimy, ale daliśmy radę.
Pozdrawiamy włosko-polską rodzinę z Ristorante da Santi (bo jak mówiła właścicielka, tam na Sycylii rodzina jest najważniejsza i to nie tylko ta najbliższa - zdarza się na obiedzie nawet 30 osób i to jest norma)
Nas było 35 i też czuliśmy się jak w rodzinie. Ciao, a presto.
Pełna galeria zdjęć, pewnie jutro....
Ristorante da Santi w Starych Babicach, już tam jesteśmy kliknij tutaj
i polecamy, przemiła rodzinka, ona polka, on sycylijczyk, włoscy rodzice (jego), Gracja, gracja, buangiorno... na razie tyle, bo teść, też tylko tyle, ale niezwykle życzliwy uśmiechnięty Włoch. No ale pojeść też można , a i o Sycylii dowiedzieliśmy się co nieco. A może by tam bryknąć na rowerach? Mama-mija - jeszcze tam nas nie było.
A jeśli chodzi o samą wycieczkę, bo nie w tym sens żeby nałożyć do brzucha, to w końcu pogoda nam dopisała, frekwencja też, aż obawiałem się pod MOKiem, że się tam nie zmieścimy, ale daliśmy radę.
Pozdrawiamy włosko-polską rodzinę z Ristorante da Santi (bo jak mówiła właścicielka, tam na Sycylii rodzina jest najważniejsza i to nie tylko ta najbliższa - zdarza się na obiedzie nawet 30 osób i to jest norma)
Nas było 35 i też czuliśmy się jak w rodzinie. Ciao, a presto.
Pełna galeria zdjęć, pewnie jutro....
poniedziałek, 28 marca 2016
Kuchenne rewolucje 4
3 kwietnia (niedziela) wycieczka rowerowa z cyklu "Kuchenne Rewolucje".
Tym razem Kuchnia Sycyliska w Starych Babicach, Ristorante da Santi prowadzona przez Włocha z Sycylii.
Proponowana trasa; Milanówek - Żuków - Milęcin - Pilaszków - Zaborów - Borzęcin - Stare Babice - powrót; Zielonki Parcela - Babice Nowe - Piotrówek - Piastów - Pruszków - Parzniew - Milanówek - dystans ok 70 km.
Start pod MCK godz. 10,00
Tym razem Kuchnia Sycyliska w Starych Babicach, Ristorante da Santi prowadzona przez Włocha z Sycylii.
Proponowana trasa; Milanówek - Żuków - Milęcin - Pilaszków - Zaborów - Borzęcin - Stare Babice - powrót; Zielonki Parcela - Babice Nowe - Piotrówek - Piastów - Pruszków - Parzniew - Milanówek - dystans ok 70 km.
Start pod MCK godz. 10,00
wtorek, 22 marca 2016
niedziela, 20 marca 2016
Dzień Słońca, bez słońca
a poniżej link do filmu z wycieczki nakręcony przez MR Johaana2
Międzynarodowy Dzień Słońca z Vagabundusem, był, ale słońca to za wiele nie było. Był Vagabundus, był STR a słońce, że "międzynardowe" świeciło gdzieś w Australii.
Nam zaświeciła Zagroda Ojrzanów. Mietek (prowadzący) zmienił nieco trasę i zawiózł nas do Zagrody. I mimo, że byliśmy już tam trzeci raz, zawsze miło tam podjechać, wspaniałe miejsce, polecamy (szczególnie latem) - A "Czarna porzeczka" - palce lizać.
Kilometrów naprzytkaliśmy nieco mniej - dla STR wyszło 58. Uczestników podobno 38, nas 19 więc pa pół. Za tydzień Święta, więc prezenty też były świąteczne. Baran bryknął do Madzi, kurka podreptała do Beatki a jajko poturlało się do Grażki.
Hej - Vagabundus, dzięki za wspólne spotkanie i do zobaczenia następnym razem.
Więcej zdjęć w galerii. Film z wycieczki, tego Pana z brodą tutaj
Międzynarodowy Dzień Słońca z Vagabundusem, był, ale słońca to za wiele nie było. Był Vagabundus, był STR a słońce, że "międzynardowe" świeciło gdzieś w Australii.
Nam zaświeciła Zagroda Ojrzanów. Mietek (prowadzący) zmienił nieco trasę i zawiózł nas do Zagrody. I mimo, że byliśmy już tam trzeci raz, zawsze miło tam podjechać, wspaniałe miejsce, polecamy (szczególnie latem) - A "Czarna porzeczka" - palce lizać.
Kilometrów naprzytkaliśmy nieco mniej - dla STR wyszło 58. Uczestników podobno 38, nas 19 więc pa pół. Za tydzień Święta, więc prezenty też były świąteczne. Baran bryknął do Madzi, kurka podreptała do Beatki a jajko poturlało się do Grażki.
Hej - Vagabundus, dzięki za wspólne spotkanie i do zobaczenia następnym razem.
Więcej zdjęć w galerii. Film z wycieczki, tego Pana z brodą tutaj
środa, 16 marca 2016
pozdrowienia
Cześć
Pozdrawiamy ze słonecznych Alp, pogoda super, dużo śniegu, relaks pełną gębą.
Dorota, Halina, Tadeusz.
poniedziałek, 14 marca 2016
Pod słońce z Vagabundusem
Tradycyjna wycieczka rowerowa z okazji Międzynarodowego Dnia Słońca....
Międzynarodowy Dzień Słońca jest obchodzony co roku w marcu w okolicy równonocy wiosennej i został ustanowiony w 2000 r. przez NASA i Europejską Agencję Kosmiczną w celu upowszechnianie wiedzy o Słońcu, jego wpływie na Ziemię, jonosferę i magnetosferę.
Prowadzą Zoja i Mietek
I tradycyjnie jedziemy, choć Zoja z Vagabundusa, a Mietek jest nasz, coś nas jednak łączy (ich też).
Miło będzie się spotkać kolejny raz.
Start główny Pruszków PKP godz. 10,00.
Wyjazd z pod MCK w Milanówku godz.9,00
Trasa: Pruszków - Komorów - Strzeniówka - Nadarzyn - Młochów - Żelechów - Siestrzeń - Książenice - Żółwin - Stara Wieś - Kanie - Pruszków (ok. 50 km po drogach asfaltowych i terenowych, dla Milanówka trochę więcej).
Międzynarodowy Dzień Słońca jest obchodzony co roku w marcu w okolicy równonocy wiosennej i został ustanowiony w 2000 r. przez NASA i Europejską Agencję Kosmiczną w celu upowszechnianie wiedzy o Słońcu, jego wpływie na Ziemię, jonosferę i magnetosferę.
Prowadzą Zoja i Mietek
I tradycyjnie jedziemy, choć Zoja z Vagabundusa, a Mietek jest nasz, coś nas jednak łączy (ich też).
Miło będzie się spotkać kolejny raz.
Start główny Pruszków PKP godz. 10,00.
Wyjazd z pod MCK w Milanówku godz.9,00
Trasa: Pruszków - Komorów - Strzeniówka - Nadarzyn - Młochów - Żelechów - Siestrzeń - Książenice - Żółwin - Stara Wieś - Kanie - Pruszków (ok. 50 km po drogach asfaltowych i terenowych, dla Milanówka trochę więcej).
Subskrybuj:
Posty (Atom)







