Kilka osób dojeżdża samochodem, więc poniższe ich nie dotyczy ale przypominam rozpoczęcie w Przyjezierzu o 19,30 (regulamin zlotu na stronie Przygody Toruń)
Dojazd pociągiem - (zmienił się rozkład na naszą korzyść, bez długiej przerwy w Kutnie)
Piątek 15 września
Wyjeżdżamy pociągiem z Grodziska Maz. o 11,20 do Skierniewic, tam będziemy 11,51.
ze Skierniewic - 12,10 do Kutna - 13,23
z Kutna 14,31 -do Konina 15,40
dalej do Przyjezierza rowerami 43 km.
Sobota 16 września
rozpoczęcie rajdu godz.9,00
Niedziela 16 września - powrót
43 km rowerem do Konina
pociąg; Konin 13,55 - Kutno 14,57
Kutno 15,17 - Skierniewice 16,30
Skierniewice 16,46 - Grodzisk Maz 17,17
Proszę o wcześniejsze przybycie do Grodziska aby kupić bilety - Grodzisk - Konin przez Skierniewice, Kutno - osobowy.
poniedziałek, 11 września 2017
niedziela, 10 września 2017
przy ognisku w Walerianach
Trochę się odkładało tę wycieczkę, ale się udało. Trasa autorska Sławka, jak to Sławka, przez, no przez tu i tam ale takimi drogami, których nikt by nie zaplanował. Mnie pasowało, myślę, że Julianowi też, a więc ok. Po drodze grzybobranie, w pięć minut, ale owocne, a docelowo ognisko w Walerianach u moich znajomych, w ich prywatnym, wykoszonym lesie.
Wykosili dojazd do miejsce docelowego, i gdy przyszło do rozpalenia ogniska, okazało się, że w dołku przygotowanym na ognisko mieszka rodzinka jaszczurek, musieliśmy się przenieść kawałek dalej. I dalej już poszło gładko. Przepiękna pogoda, las jak park, kielbacha i coś do niej, sielanka i
nagrody. Laleczki Madzi. Jedna powędrowała do Ludwika, druga do gospodarzy. Dziękujemy Sabince i Zbyszkowie za udostępnienie miejsca. Powrót znowu hard rockowy, ale to trasa Sławka, trochę się pogubiliśmy na końcu, ale koniec, końcem ognisko i traskę uważam za udaną, o to chodziło, a po drodze jeszcze poćwiczyło, częściej Lidka, ale ja też się wykazałem, skromnie mówiąc. Czas jakoś szybko biegł, szybciej niż się jeździło, a przejeździło ok 70 km a wróciło późno. Ale lepiej późno niż wcale, tak w powiedzeniu i tak w realu.
Wykosili dojazd do miejsce docelowego, i gdy przyszło do rozpalenia ogniska, okazało się, że w dołku przygotowanym na ognisko mieszka rodzinka jaszczurek, musieliśmy się przenieść kawałek dalej. I dalej już poszło gładko. Przepiękna pogoda, las jak park, kielbacha i coś do niej, sielanka i
nagrody. Laleczki Madzi. Jedna powędrowała do Ludwika, druga do gospodarzy. Dziękujemy Sabince i Zbyszkowie za udostępnienie miejsca. Powrót znowu hard rockowy, ale to trasa Sławka, trochę się pogubiliśmy na końcu, ale koniec, końcem ognisko i traskę uważam za udaną, o to chodziło, a po drodze jeszcze poćwiczyło, częściej Lidka, ale ja też się wykazałem, skromnie mówiąc. Czas jakoś szybko biegł, szybciej niż się jeździło, a przejeździło ok 70 km a wróciło późno. Ale lepiej późno niż wcale, tak w powiedzeniu i tak w realu.
Królowa Siepi
Sielpię, czyli Konecki Maraton Rowerowy odpuściliśmy, ale nie wszyscy...
Do
Sielpi pojechała nas piątka; ja, Michał Raszyn, Marian, Andrzej, Leszek i wszyscy
pojechaliśmy na 180 km (prawie) - Leszek na 75 km, udało nam się ukończyć
trasy. Impreza super, ja miałam jako jedyna gumę . Pozdrawiamy Opoczno,
Tarnów, Konrada i cała resztę. Ja szczególne dziękuje MICHAŁOWI za to ze
zdecydował od początku jechać ze mną i Marianowi, którzy jechali ze mną
moim tempem, w ogóle czułam się tam jak królewna, dużo by pisać o całym 3
dniowym wyjeździe.
Sylwia
Dziękujemy grupce STR za reprezentowanie nas w Sielpi, gratulujemy Sylwi wypełnienia zadania i całej reszcie za jej wsparcie. Do zobaczenia, do wspomnień i do galerii zdjęć.
Do
Sielpi pojechała nas piątka; ja, Michał Raszyn, Marian, Andrzej, Leszek i wszyscy
pojechaliśmy na 180 km (prawie) - Leszek na 75 km, udało nam się ukończyć
trasy. Impreza super, ja miałam jako jedyna gumę . Pozdrawiamy Opoczno,
Tarnów, Konrada i cała resztę. Ja szczególne dziękuje MICHAŁOWI za to ze
zdecydował od początku jechać ze mną i Marianowi, którzy jechali ze mną
moim tempem, w ogóle czułam się tam jak królewna, dużo by pisać o całym 3
dniowym wyjeździe.Dziękujemy grupce STR za reprezentowanie nas w Sielpi, gratulujemy Sylwi wypełnienia zadania i całej reszcie za jej wsparcie. Do zobaczenia, do wspomnień i do galerii zdjęć.
sobota, 9 września 2017
Wakacyjne wspomnienia z drugiej ręki
Konrad z Końskich wraz z nami przebył Rumuński szlak, polecam jego relację z portalu "Czas na rower" - przejście tutaj.Jego spojrzenie, jego opis, warte poczytania. Dzięki że z nami byłeś, że wiozłeś ten statyw, który posłużył do głównego zdjęcia w Morzu Czarnym, w ogóle dzięki za zdjęcia (a ten łańcuch okazał się zbędny, no cóż trening czyni mistrza). Do następnego razu.
czwartek, 7 września 2017
Spróbujmy jeszcze raz
poniedziałek, 4 września 2017
Grudziądzka Jesien Kolarska - zapisy
Ruszyły zapisy (do 20 września) na 41 JESIEŃ KOLARSKĄ organizowaną przez Kalinkę Grudziądzw dniach 6-8 październik - regulamin i karta zgłoszenia tutaj
Chętnych proszę o zapisy (ilość miejsc ograniczona - 80 szt, służę pomocą)
Przewidywany dojazd dla STR - pociągiem do Torunia, miejsce docelowe Wąbrzeźno - Wronie - dystans ok 45 km.
pozdrawiam
Do zobaczenia w przyszłym sezonie !
Ten niestety muszę już odpuścić,
ale na zakończeniu z pewnością się spotkamy.
Powodzenia
Janusz
Ten niestety muszę już odpuścić,
ale na zakończeniu z pewnością się spotkamy.
Powodzenia
Janusz
Subskrybuj:
Posty (Atom)





