niedziela, 30 maja 2021

W Wesołej Zagrodzie było wesoło !

 

Tak blisko, a tak wesoło. Wesoło robiło się z minuty na minutę. Ale na początek szok i wielki podziw dla gospodarzy, stworzyć takie miejsce, pełen szacun. Pasja, zamiłowanie do zwierząt i otwarcie z jakim goszczą przybyłych niesamowite. Takie małe zoo, z myślą o wycieczkach dla dzieci, to jakiś absurd, dorośli również czują się tu jak w raju. Gospodarza opowieści zachwycały. Laurek na temat tej zagrody można by pisać wiele. My chyląc czoła, te spod kasków rowerowych bijemy pokłony. Dziękujemy.

I cóż pisać o samej trasie rowerowej, wszak to wycieczka niedzielna, drogami którymi już nie raz przejeżdżaliśmy. Nigdy tu jednak nie byliśmy. W zagrodzie nie tylko zwierzęta na wyciągniecie ręki ale i świetna zabawa z konkursami, a ten najciekawszy to dojenie krowy. Ja próbowałem, ale mi nie szło, ale żeby w finale wystąpiły moje dziewczyny, żona i córka, niemające ze wsią nic wspólnego, toż to szok. Grażyna okazała się bezkonkurencyjna, i teraz zastanawiam się dlaczego została zwykłym technologiem farmacji, a mogła zostać zostać dojarką number one. Wieńców laurowych, czyli pawich piór do zdobycia było więcej. Justyna najlepiej odpowiadała na pytania, dostała pióro i strusia na pięć minut, ale ten początkowo mało się nią interesował, widział, że Sławek patrzy, ale gdy ten na chwilę się odwrócił, struś odtańczył taniec godowy. Co było dalej, nie pamiętam, na chwilę zgubiłem wątek, ale dalej się działo. Było ognisko, chwila biesiady, a na zakończenie tańce, w tym taneczny konkurs, w którym mi nawet nieźle szło, ale położyło mnie tango. Wyjeżdżaliśmy natomiast z podniesioną głową. Wesołą Zagrodę warto polecać, i choć kilometrów nie nakręciliśmy za wiele, dla takich chwil warto. Kto się nie zgadza niech wali w komentarzach.

 Więcej zdjęć w naszej Galerii 2018-2021.


środa, 26 maja 2021

Rowerowy Potop Szwedzki - zapisy

 dodano do poniższego posta; Mam potwierdzenie rezerwacji dla 20 osób w najniższej cenie czyli 299 zł, kabiny dwuosobowe na promie, szwedzki stół, termin zapłaty do 30.06, lista uczestników jak najszybciej. Zapisuję!

Złożyłem wstępną grupową rezerwację na Rowerowy Potop Szwedzki dla grupy 20 osobowej (plus/minus) - prom wypływa z Gdyni 22 sierpnia wieczorem, poniedziałek rajd po Szwecji, powrót nocą, we wtorek powrót do Warszawy. Szczegóły imprezy na stronie steina.line tutaj


 

Koszt od 299 zł (zniżki dla grup) - dokładnie po podaniu listy uczestników. Na dzień dzisiejszy na wyjazd do Szwecji jest obowiązkowy test antycovidowy (wykonuje również steina.line dla uczestników rajdu, odpłatnie), ale do sierpnia ma to się zmienić - mam nadzieję. Można zapisywać się również indywidualnie. Grupowo od jutra będę miał 3 tygodnie na dokonanie wpłaty i podanie listy uczestników, chętnych zapraszam do zapisywania się na listę (w dziale informacje wpisuję chętnych, jeśli zbierze się ok 20 osób możemy to załatwić grupowo, jeśli będzie dużo mniej, wówczas zapisy indywidualne). Umówiłem się, że trasy rajdu podamy miesiąc przed startem. Trasy również na stronie steina.line, ale chyba uzgodnimy wspólną. Moja córka była na tej imprezie kilka lat temu i bardzo mile wspomina. Kto chętny zapraszam do zapisów. 

Dojazd do Gdyni i powrót we własnych zakresie (pociągiem, samochodem rowerem jak kto woli)

Zalew Sujewski -plan wyjazdu

 3 czerwca - pociągiem do Skierniewic odjazd pociągu z Milanówka godz. 8,01 - Skierniewice 8,36

dalej na kołach - trasa; Skierniewice - Strobów - Żelazna - Wysokienice - Łochów - Czerwonka - Czerniewice - Konewka - Spała (posąg żubra, most nad Pilicą, carska wieża - obiad) - Ciebłowice - Smardzewice - Tresta - Karolinów PENSJONAT LIBRA ul. Główna 135 - ok.75 km

4 czerwca - wokół zalewu Sulejowskiego - przez Zarzęcin - Sulejów (do zwiedzenia opactwo Cystersów) - Murowaniec - Borkowice - Bronisławów ( i pora na rybkę) - Smardzewice - Tresta - Karolinów LIBRA - ok 60 km

5 czerwca - LIBRA - Tresta - Samardzewice  - Niebieskie Źródła, Skansen, Tomaszów - bulwary nad Wolbórką, Pałac Ostrowskich, Groty Nadgórzyckie, Zapora Wodna nad Zalewem - Tresta - LIBRA - plaża nad zalewem - ok.40 km

6 czerwca - LIBRA - Smardzewice - Wolbórz - Młynary - Głuchów - Tuszyn - Rzgów - Łódź (Piotrkowska i okolice - naleśniki) ok  68 km - powrót pociągiem z Łodzi Fabrycznej 17,08 przez Skierniewice (przesiadka 1/2 godz przerwy) - Milanówek 18,47 lub alternatywnie wyjazd z Łodzi 2 godziny później, przyjazd do Milanówka 20,42.

Rezerwacje zaklepane, lista uczestników w dziale informacje.


wtorek, 25 maja 2021

 Kalendarz 2021 nabiera kształtów, obserwuj w dziale KALENDARZ IMPREZ, to tak na początek.

poniedziałek, 24 maja 2021

Piknik wśród zwierząt w najbliższą niedzielę

 

30 maja (niedziela) wycieczka do Wesołej Zagrody w Drybusie. A zagrodzie mnóstwo zwierząt, nie tylko gospodarskie, ptactwa  różnobarwnego, opowieści gospodarza, konkursy (m.in dojenie krowy), ognisko lub grill (kiełbacha będzie). Bilet wstępu 30 zł.

Start Milanówek MCK - godz. 9,30

 ok. 55 km

Trasa; Milanówek - Izdebno - Gole - Regów - Pułapina - Drybus.

Powrót; Holendry Baranowskie - Chylice - Grabnik - Nowe Kozery - Grodzisk - Milanówek


środa, 19 maja 2021

Wyprawa wakacyjna 2021

 

Wakacje w tym roku spędzimy w kraju, Portugalia ucieka nam już drugi rok, ale może się doczekamy. Mamy za sobą zaliczone połowę szlaku Green Velo w 2016 roku. W tym roku planuję zaliczyć dolną część trasy. Start w Sielpi przez Kielce, Sandomierz, Łańcut, Przemyśl, Nakło, Roztocze, Długi Kąt, Chełm, Włodawa i zakończyć w Terespolu.

Wyprawa namiotowo - sakwiarska.

Cała trasa -  2 tygodnie   3-18 lipca.

Szczegółowy plan podam w przeciągu dwóch tygodni, dzienne odcinki, miejsca noclegowe i to co warto zobaczyć. W dziale informacje lista chętnych, bezterminowa, można dołączyć się na każdym etapie, na parę dni czy tydzień, lub odłączyć wcześniej oraz poszczególne etapy na trasie dzień po dniu.  Ale zgłaszać się można już teraz, nie ma limitu uczestników, ale jeśli będę znał orientacyjną liczbę uczestników łatwiej mi będzie zrobić szczegółowy plan.

niedziela, 16 maja 2021

Puuuszcza ... mnie puszcza

 A miało być tak pięknie, puszcza... i było, gdyby nie było, nie było deszczu, może by jeszcze bardziej  było miło, ale mimo deszczu miło było, i się odbyło.

O piątej rano, pobutka, zerwała mnie burza, oj ten rok nie zaczyna się najlepiej, przed 10 jest okej, jedziemy, cieplutko, milutko, znowu razem, wjeżdżamy w puszczę, przez bagienka kładkami piechotką, jak długo można na nogach, przetruchtaliśmy, trochę piachu, trochę korzeni i plaża, plaża Wiersze, ale nad morzem też czasem pogoda płata figle, tu dało się poplażować, tzn. zrobić rytuał kawkowo - nagrodowy, tak na chybcika i w nogi, znaczy w pedały, się zozpadało, ale cóż, wrócić trzeba.

  I tak krok po kroku, nie - koło z kołem, lało coraz mocniej, i się w końcu zlitowało. Wróciliśmy do Milanówka prawie osuszeni, może jeszcze w butach chlupało, ale tylko w butach, w nogach, pedałach, że tak się wyrażę, na ROWERZE stuknęło 65 km. Och co za wynik! Razem nieważne ile, jak razem to na piątkę !

  Zapraszam do galerii zdjęć i komentarzy....