Dzisiaj Piotra i Pawła, u nas Pawła i Pawła.
środa, 29 czerwca 2022
niedziela, 26 czerwca 2022
Gorąco - i stąd porażka - Zalew Żyrardowski
Nie wszystkie wycieczki STR to sukces, są ciekawsze, mniej, bardziej, ta była porażką, nawet wspólnej kawki nie było. Czy to spowodował upał? Miała być plaża, zalew, woda, - część wybrała krzaki w cieniu, wątpliwe wejście do wody, druga na patelni nad kąpieliskiem, i tak spędziliśmy wspólną wycieczkę w dwóch grupach, mam nadzieję, że każda była zadowolona.
Ale jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. Zwieńczeniem wycieczki (niespodzianka, też dowiedziałem się w ostatniej chwili) miał być fragment tygodnia wielokulturowego w Grodzisku. Trafiliśmy do historycznej dzielnicy Żydowskiej na ul. Harcerskiej. Akurat trwała prezentacja polskiej piłki nożnej z przed II Wojny Światowej, rozegraliśmy nawet mecz z organizatorami, niestety znów porażka, ale dużo mniejsza niż wycieczka, przegraliśmy 5:4 tracąc piątego gola w ostatniej minucie, choć graliśmy od początku tak jakby z czerwoną kartką, było nas o jednego mniej. Po za tym do końca niewiele nas zostało, ale ci co wytrwali liznęli trochę tej kultury i wcielili się w przedwojenny żydowski Grodzisk. W ubiorach z epoki zrobiło się jeszcze bardziej gorąco, ale bardziej ciekawie. Zapraszam do galerii zdjęć, nad zalewem aparat pikał, że jest przegrzany, miał prawo, na Harcerskiej w Grodzisku już działał. Taki chochlik.
wtorek, 21 czerwca 2022
30 stopni w niedzielę - zmiana planów
W planach był Wyszogród (ok 130km), a mają być upały, padła propozycja, aby bliżej i nad wodę. Proponuję Zalew Żyrardowski, gdzie można zamienić nasze rowery na wodne, popluskać się i poplażować. Start niedziela 26 czerwca godz.10,15 pod MCK. Trasa całkowita ok 50 km; Milanówek - Kady - Szczęsne - Mościska - Kuklówka - Budy Józefowskie - Budy Stare - Bieganów - Zalew Żyrardowski. Powrót przez Radziejowice. Wyszogród w późniejszym terminie.
poniedziałek, 20 czerwca 2022
Kraków i okolice
Miał być Szlak Orlich Gniazd od Krakowa a właściwie wyszedł Kraków i okolice. Cztery dni to za mało, ale bardzo intensywnych, od rana do wieczora. Wiele punktów do zwiedzania i trasy tak różnorodne i pod względem terenu i nawierzchni jak nigdy. Tak w skrócie. Zamieszkaliśmy w Krakowie pod stadionem Wisły. Pierwszy dzień to Kraków i Tyniec - początek na rynku, sukiennice, kościół Mariacki, procesja Bożego Ciała, kościoły Cystersów i Paulinów i oczywiście Wawel, następnie wzdłuż Wisły do Tyńca, do opactwa Benedyktynów (tam przeczekaliśmy burzę - jedyne deszczowe popołudnie, bo w inne dni grzało coraz mocniej), z Tyńca przeprawa promowa przez Wisłę i powrót drugą stroną rzeki.
Dzień drugi to Ojcowski Park Krajobrazowy z mnóstwem skałek, chatką pustelnika, wzniesieniami i zjazdami, i trochę z popychaniem roweru, a punktem kulminacyjnym był zamek w Pieskowej Skale i Maczuga Herkulesa, trasa rewelacyjna, po drodze przerwa na pstrąga, też pierwsza klasa.
Punkt docelowy trzeciego dnia to pałac Niepołomice, trasa równie atrakcyjna, m.in wałami nadwiślańskimi. Dodatkowy bonus oprócz pałacu w Niepołomicach to zawody konne w skokach przez przeszkody i bazylika w Mogile.
Dzień czwarty to Kopiec Kościuszki, Zakrzówek i skałki Twardowskiego, smok Wawelski, bazylika na Skałce i ponownie rynek główny i sukiennice.
Atrakcji moc, czasu mało, Michał prowadził doskonale, atrakcje zapewniała Beata, spisali się na medal. Dziękujemy a w galerii sporo zdjęć zapraszam.
sobota, 18 czerwca 2022
Subskrybuj:
Posty (Atom)










