środa, 1 kwietnia 2015
koszyczek Wielkanocny
Dla Wszystkich aktywnych rowerzystów STR, dla Tych co bywają z nami rzadziej, dla Tych co nas wspierają, dla Tych z którymi się spotykamy na trasie, dla Tych którzy nas przyjmują, zaprzyjaźnionych klubów rowerowych, dla rowerzystów z całej Polski, Tych z Nowej Zelandii też - POGODY DUCHA, bo ta meteorologiczna nas nie rozpieszcza, jeszcze raz WESOŁYCH ŚWIĄT.
wtorek, 31 marca 2015
Święto Roweru - Lubartów - zapisy
Otwieram listę chętnych na wyjazd do Lubartowa na Święto Roweru. Już czas zacząć rezerwować noclegi, im wcześniej tym lepiej.Na Święto Roweru zjeżdża tysiące ludzi.
Wyjazd w sobotę 27 czerwca pociągiem do Pilawy, dalej rowerem ok 80 km (nocleg pod Lubartowem), - ognisko z zaprzyjaźnionymi grupami, 28 czerwca - niedziela Święto Roweru w Lubartowie (nocleg pod Lubartowem) 29 czerwca - poniedziałek powrót.
Lista w dziale informacje.
koszulki
niedziela, 29 marca 2015
Guzów- zamek jak nad Loarą
Cel - Guzów - zamek, pałac - perełka ciągle w odbudowie. Byliśmy tam trzy lata temu, i powróciliśmy zobaczyć jak postępują prace odbudowy. Fundamenty skończone, trwa renowacja dachu, wieżyczki częściowo wykończone. Będziemy obserwować.
Beatka: będę kibicować inwestorom, aby im się udało.
Pozostali pewnie też.
Prognozy pogody nie zapowiadały się ciekawie, ale się udało, co prawdo trochę wiało, niektórych przewracało, ale się udało.
Przekręciliśmy 72 km. a że to ostatnia wycieczka przed Świętami Wielkanocnymi w Guzowie ustawiliśmy świąteczny stolik na kamyczku.(tzn ustawiła Tereska z Agnieszką, Paweł parzył kawę).
Znany przede wszystkim jako kompozytor; autor poloneza a-moll Pożegnanie Ojczyzny, stąd i polonez pod Jego pomnikiem
Więcej zdjęć w galerii.
PS. Było też tradycyjne losowanie nagród, mnie też się trafiło, nie wiem czy to z powodu "eleganckich" butów, czy łut szczęścia, ale bardzo się cieszę.
Obok tańcowały dwa Michały, jeden duży drugi mały, jak ten mały coś tam, to ten duży coś innego czy jakoś tak...
piątek, 27 marca 2015
zmiana czasu
Uwaga: Nie spóźnij się na start.
W niedzielę wycieczkę do Guzowa rozpoczynamy o godz. 10,15
(wedle już obowiązującego czasu)
- Zegarki przesuwamy o godzinę do przodu w nocy z 28 na 29 marca.
W niedzielę wycieczkę do Guzowa rozpoczynamy o godz. 10,15
(wedle już obowiązującego czasu)
- Zegarki przesuwamy o godzinę do przodu w nocy z 28 na 29 marca.
poniedziałek, 23 marca 2015
Zamek jak nad Loarą - Guzów
29 marca wyjazd do Guzowa. Start pod MCK godz. 10,15. Dystans ok 70 km.
Cel Pałac Sobańskich w Guzowie, czyli zamek jak nad Loarą.
Byliśmy już tam w 2012 roku z Vagabundusem
(zdjęcie obok z tamtej wycieczki).
Króciutkie przypomnienie: pałac został wzniesiony w XIX wieku przez rodzinę Ogińskich. To tam urodził się słynny kompozytor Michał Ogiński. Przez kolejne lata Pałac zmieniał właścicieli, aż trafił po licytacji w ręce Feliksa Sobańskiego.
Wraz z nowym właścicielem nadeszły duże zmiany – pałac został oddłużony, poddano go również generalnemu remontowi. Sobański zainicjował także założenie ogrodu angielskiego dookoła budynku – poprzednio obiekt był otoczony ogrodem w stylu włoskim. Pragnąc nieco odświeżyć wizerunek pałacu, Feliks Sobański rozpoczął przebudowywanie go na obiekt w stylu renesansowym, mającym przypominać francuskie zamki znad Loary. Częściowo zamysł ten został zrealizowany...Dalsza historia pałacu w Guzowie jest niestety bardzo burzliwa... Obecnie pałac znów powrócił w ręce rodziny Sobańskich, która planuje jego renowację i odbudowę. Niestety prace pochłaniają olbrzymie ilości pieniędzy, dlatego też posuwają się w bardzo powolnym tempie. (fragmenty ze strony HolidajChek.pl)
Pałac bardzo zachwycił nas trzy lata temu i jedziemy teraz zobaczyć czy coś się zmieniło.
Trasa do Guzowa przez Izdebno, Baranów, Oryszew, powrót ustalimy na miejscu. Drogi asfaltowe, czyli szosa.
Cel Pałac Sobańskich w Guzowie, czyli zamek jak nad Loarą.
Byliśmy już tam w 2012 roku z Vagabundusem
(zdjęcie obok z tamtej wycieczki).
Króciutkie przypomnienie: pałac został wzniesiony w XIX wieku przez rodzinę Ogińskich. To tam urodził się słynny kompozytor Michał Ogiński. Przez kolejne lata Pałac zmieniał właścicieli, aż trafił po licytacji w ręce Feliksa Sobańskiego.
Wraz z nowym właścicielem nadeszły duże zmiany – pałac został oddłużony, poddano go również generalnemu remontowi. Sobański zainicjował także założenie ogrodu angielskiego dookoła budynku – poprzednio obiekt był otoczony ogrodem w stylu włoskim. Pragnąc nieco odświeżyć wizerunek pałacu, Feliks Sobański rozpoczął przebudowywanie go na obiekt w stylu renesansowym, mającym przypominać francuskie zamki znad Loary. Częściowo zamysł ten został zrealizowany...Dalsza historia pałacu w Guzowie jest niestety bardzo burzliwa... Obecnie pałac znów powrócił w ręce rodziny Sobańskich, która planuje jego renowację i odbudowę. Niestety prace pochłaniają olbrzymie ilości pieniędzy, dlatego też posuwają się w bardzo powolnym tempie. (fragmenty ze strony HolidajChek.pl)
Pałac bardzo zachwycił nas trzy lata temu i jedziemy teraz zobaczyć czy coś się zmieniło.
Trasa do Guzowa przez Izdebno, Baranów, Oryszew, powrót ustalimy na miejscu. Drogi asfaltowe, czyli szosa.
niedziela, 22 marca 2015
Międzynarodowy Dzień Słońca z Vagabundusem
spojrzałem.!
I pojechaliśmy na wspólną wycieczkę z Vagabundusem. Prowadziła Zoja i Mietek, chwilowo też ja, tak dla urozmaicenia. Start główny w Pruszkowie. Następnie przez Komorów, Nadarzyn, dalej lasem do Podkowy Leśnej.
Tam nad jeziorkiem w parku obok Pałacyku Kasyno krótko przerwa na popas i moja krótka pierwsza prelekcja historyczna o tym miejscu (no może druga). O wszystkim nie powiedziałem, trochę zapomniałem, cóż trema ale może cóś tam w głowach uczestników zostało.
Pieniądze to nie wszystko, Lilpop popełnił samobójstwo w Hotelu Bristol w Warszawie w 1930 roku.
A najważniejsze to zdrowie i zdrowy rower. Jedźmy dalej.
Dalej pojechaliśmy do Otrębus, do matecznika Mazowsze, na wystawę rękodzieła artystycznego. Zaprosiła nas Tereska, która miała tam swój pokaz koronkarstwa. O rękodziele Tereski tutaj. Po za stoiskiem Tereski wszystkie były wspaniałe, trochę kasy też trzeba było zostawić, dla niektórych mus (tak jest jak się ciągnie za tobą żona). Ale było warto, dzięki Tereska.
Z Otrębus już się podzieliliśmy, Vagabundus ruszył na Pruszków a my na Milanówek. Kilometrów niewiele, raptem 42 ale wiosenny rozruch relaksowy i sympatyczny. Większe trasy przed nami.
Więcej zdjęć w Galerii.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






