piątek, 7 kwietnia 2017

Kampania Rowerowy Milanówek

Pod koniec ubiegłego roku burmistrz Milanówka powołała zespół, który opracowuję kampanię mającą na celu propagowanie roweru w naszym mieście - Rowerowy Milanówek.
 W skład zespołu weszli przedstawiciele Urzędu, MCK, wszystkich szkół, przedszkoli, Straży Miejskiej, seniorów oraz STR Milanówek (Teresa Leszczyńska, Krzysztof Majewski i Adam Matusiak). Jak usprawnić ruch rowerowy w mieście, jak zachęcić coraz więcej osób do jazdy na rowerze, jak bezpiecznie się poruszać, dyskusji było wiele.
 Pora na działania. Od kwietnia Kampania Rowerowy Milanówek ruszyła. Co w planach?

Zmodyfikowaliśmy w tym roku kalendarz STR (włączając się w kampanię) tak aby więcej osób mogło skorzystać z wycieczek - kilka krótszych tras, wycieczka dla seniorów, podwójne zawody rowerowe dla szkół i przedszkolaków i udział w innych imprezach. Między innymi Dzień Sportu, corocznie obchodzony, tym razem będzie rowerowo. 20 maja rajd ulicami Milanówka zakończony na kąpielisku miejskim, gdzie na specjalnie postawionej mobilnej infrastrukturze odbędą się pokazy skoków Freestyle i MTB, będą konkursy rowerowe a na zakończenie zagra zespół Red Room.
 Straż Miejska otwiera punkt znakowania rowerów. Przy szkole nr 3 uruchomione będzie miasteczko ruchu drogowego. Wyjazdy rowerowe oprócz STR organizują szkoły i przedszkole. Powstanie w mieście więcej parkingów rowerowych oraz punkty samoobsługi wyposażone w klucze i sprężarki do pompowania kół. Straż Miejska i Policja przeprowadzą w szkołach prelekcje na temat bezpiecznego poruszania się rowerem. Nasi rowerzyści z STR zrobią "Kursy kierowania ruchem". Odbędą się akcje - bądź widoczny na drodze, na których rowerzyści będą obdarowywani odblaskowymi gadżetami. Związane z tematem roweru odbędą się konkursy; fotograficzny, plastyczny oraz Olimpiada Przedszkolaka. Milanówek również zgłosi udział do European Cycling Challenge 2017 (konkursu na rejestrowane kilometry na rowerze).
 Największy problem pojawił się z infrastrukturą rowerową, zbyt mało miejsca na ścieżki rowerowe, ale coś powstanie. W przyszłym roku planowana jest budowa ścieżki rowerowej wzdłuż ulicy Krakowskiej, wzdłuż torów do Grudowa i dalej do Brwinowa oraz  ciąg pieszo-rowerowy od Stacji PKP do stacji WKD ulicą Grudowską. Kolejne plany ścieżek to przedłużenie Królewskiej do Brwinowa i połączenie z Podkową Leśną - ale to przyszłość, i czekam na konkrety, bo na razie tylko wizje, bez konkretnego finansowania.

 Ruszyły prace nad oznakowaniem szlaku turystycznego - rowerowego Trójmiasta Ogrodów. Szlak będzie oznakowany, wydany do niego przewodnik z mapami a będzie to pętla Milanówek - Podkowa Leśna- Brwinów - Milanówek. Otwarcie szlaku planowane w czasie Festiwalu Otwartych Ogrodów 11 czerwca, mam nadzieję, że zdążymy. W każdym razie przejedziemy, trasa już jest (trwają konsultacje z sąsiednimi gminami i zarządcami dróg)  i wiedzie przez najciekawsze turystycznie miejsca trzech Miast Ogrodów. Wyznaczenie szlaków pieszych i rowerowych to również jeden ze zwycięskich tzw, projektów obywatelskich i tu duża szansa na jego realizację. Rowerzyści jadą szybciej, zdążą. Piechurzy? dojdą, ale nieco później, za nich też trzymajmy kciuki. Ponadto w planach likwidacja tzw "wąskich gardeł"  dla rowerzystów, wprowadzenie ulic jednokierunkowych i wyznaczenia stref "tempa 30", ile z tego wyjdzie, oby jak najwięcej!
Przewodniczącym zespołu jest Włodek Filipiak - koordynator sportu w Milanówku a kampanię wspierają


Zapraszam do włączania się w Kampanię Rowerowy Milanówek, szczególnie w ramach działań STR.
O postępach będę informował.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Niepokalanów w najbliższą niedzielę

Przed świętami miała być Puszcza, a po świętach Niepokalanów. Będzie odwrotnie.
9 kwietnia (niedziela) ruszamy do Niepokalanowa.
Start pod MCK godz. 10,15 - dystans ok 65 km.
 
W 2012 roku była to moja druga wycieczka jako prowadzącego STR, parę osób jeździ do dzisiaj, i mam nadzieję, że pojadą raz jeszcze. W planach, tak jak to drzewiej bywało, Muzeum Maksymiliana Kolbe i Muzeum Straży Pożarnej.
i archiwalne zdjęcia...

niedziela, 2 kwietnia 2017

Pruszków - Muzeum Dułag121 - Otrębusy

Ach, co za pogoda, wymarzona, a i frekwencja dopisała (34 sztuki i robi nam się grupa międzynarodowa
Witia z Ukrainy już po raz kolejny, dzisiaj doszli Duńczycy Tom i Oliver, kurde niedługo pół Europy będzie z nami pedałować).
Czy to pogoda sprawiła czy temat wycieczki trudno sprecyzować? Tak blisko a większość z nas jeszcze tam nie była. Muzeum Dułag 121 w Pruszkowie.
Obóz przejściowy z 1944 roku dla mieszkańców Warszawy.
 Wspaniała lekcja historii, dzięki pani przewodnik (samo odwiedzenie Muzeum bez przewodnika straciłoby wiele).

 I jeszcze ciekawostka, może nie, może ważna i istotna informacja. Jeździ z nami 73-letni Ludwik, radzi sobie świetnie (nie tylko kręci na rowerze, biega maratony, półmaratony, chodzi po górach i pływa kajakiem - szacun) i jako trzymiesięczne dziecko przeszedł przez ten obóz z rodzicami, niestety nic nie pamięta - no cóż, w tym wieku pamięć zanika, a był tam po raz pierwszy od 1944 roku.
Po historii był Wu-eF, hardcorowa trasa wzdłuż kolejki WKD, gdzie rozpier... niczył mi się bagażnik, ale zawartość sakw przejęli uczestniczy wyprawy i ognisko w Otrębusach można było zorganizować. A potem już jak na wagarach, sielanka, aż nie chciało się wracać. Ale ... trza było, kropka.

Więcej zdjęć w galerii, w miarę upływu czasu.


Uwaga:
Kolejne dwie wycieczki zamieniamy miejscami - w najbliższą niedzielę - Niepokalanów, a Puszcza Kampinoska po Świętach, tak wynika z prognoz pogody, to nie ja, to "Wicherek" (pamiętacie był kiedyś taki spec od pogody w TV), kropka druga.

poniedziałek, 27 marca 2017

2 kwietnia (niedziela), wycieczka krótka, ok 40 km ze zwiedzaniem Muzeum Dułag w Pruszkowie
Start pod MCK godz. 9,30 

Dulag 121

(skrót z niem. Durchgangslager 121) – obóz przejściowy utworzony w Pruszkowie dla ludności Warszawy i okolic wypędzonej podczas Powstania Warszawskiego i po jego zakończeniu…

Przewidywana trasa : Milanówek -  Milęcin - Płochocin - Domaniew - Pruszków (muzeum) - Komorów - Strzeniówka - Otrębusy (ognisko) - Milanówek.
Wejście do Muzeum o godz. 11,00 - bilet normalny - 6 zł , ulgowy - 4 zł. (przewodnik zapewniony)

niedziela, 26 marca 2017

Wiosna po kowbojsku

Wiosnę powitaliśmy w Runowie, po kowbojsku (to ja żona prezesa - bo on żegna zimę w Planicy, ma fisia na punkcie skoków, na szczęście nie tych w bok, a narciarskich, więc ujdzie).
A było tak. Jechaliśmy rowerami, nie konno, ale łatwo nie było, asfalciku nie za dużo, ale słoneczko piękne (jak pani premier w Rzymie). W miasteczku kowbojskim na początek nauka tańca z dzikiego zachodu, i najbardziej dzikie tzn te kowbojskie okazały się Justyna i Zosia. Brawo. Potem psy - czyli wyścigi psich zaprzęgów (mieliśmy z nimi kontakt bezpośredni, no tak nie zupełnie ale prawie pysk w pysk). Z kawą to nie wyszło (brak szefa), nagrody ogarnęłam, były. Zgarnęli Marta i Michał. Powrót też był i też na rowerach, nie konno i okazuje się, że bez prezesa też można.
Grażka.
Więcej zdjęć w galerii.

poniedziałek, 20 marca 2017

dodatkowa wycieczka 26 marca

Na  niedzielę 26 marca urodziła się kolejna wycieczka.
Powitanie wiosny w Runowie w miasteczku westernowym.
Start pod MCK Milanówek godz.10,00
(uwaga w niedzielę zmiana czasu)
Dystans ok. 80 km

niedziela, 19 marca 2017

Rozpoczęliśmy!

Wczoraj byłem w tv, kręciliśmy ponad godzinę, zostało 2 minuty, ale ok! (wyssali sedno sprawy)
Teraz ja wyssysam.
Dzisiaj rozpoczęliśmy sezon, zamiast pisać księgę, spróbuję w dwóch zdaniach
Pierwsze zdanie -
Pogoda była (jakaś tam była), pojechalim do Pruszkowa, tam połączylim się z Vagabundusem i w drogę, do Zagrody Ojrzanów, na okrętkę, prowadził Mietek, doprowadził, a czemu dostało mu się po drodze, nie wiem (no cóż kobity tak mają), nie wiało ? (to tylko tak napisał ten co tworzył obrazek), piźd... jak w kieleckim (sory Kigari, nie mam nic do Kielc, to monsum nadOjrzanowski), no dobra, kropka, miały być dwa zdania.
Drugie zdanie - Grupa nam się powiększyła,  dołączyła Zosia i Witalij, czy się utrzymają, zobaczymy, pierwszą wycieczkę zaliczyliśmy, a najważniejsze zacząć, i będzie coraz lepiej, i jak mawiał nasz były premier Leszek Miller, "mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna", a że u nas nie tylko mężczyźni, a esencja to kobitki będzie tylko lepiej, a skończymy łałł!

(zmieściłem się w dwóch zdaniach, jestem lepszy od tv, no zapomniałem napisać ile przejechaliśmy, ale spójrzcie sobie na liczniki, a po za tym to w nawiasie , to się nie liczy, było w dwóch zdaniach, bo zdanie kończy się kropką, zamykam nawias)