wtorek, 15 września 2026
I po szarlotce
Wystartowaliśmy, punkty na trasie rajdu znaleźliśmy, szarlotkę dogoniliśmy i zjedliśmy ... Nieliczna reprezentacja STR można powiedzieć, że tym razem przemknęła. Zosia po Trakcie Pamirskim i Michał po Słowenii, dość licznych hopek na trasie po prostu nie zauważyli i cisnęli jak po płaskim. Do pięciu punktów, które trzeba było zaliczyć Michał nawigował jak po sznurku. Pogoda dopisała, wiatr za bardzo nie przeszkadzał i w rezultacie po przekręceniu 55 km, dotarliśmy na metę przed kilkoma grupami, które wystartowały przed nami. Na mecie tradycyjnie ognisko, coś na ząb i losowanie upominków, w którym poszczęściło się tym razem Zosi.Kilka zdjęć ku pamięci w galerii. Zapraszam Marek
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz