czwartek, 3 listopada 2022
piątek, 28 października 2022
wtorek, 18 października 2022
Pocztówka z Andaluzji
Grażka, Krzysiek i ja uczestniczyliśmy w wycieczce do Andaluzji (w Hiszpanii) z Vagabundusem, chcielibyśmy się podzielić naszymi wrażeniami krótkim filmikiem, aby obejrzeć kliknij tutaj
A w Galerii zdjęć już potężna dawka zdjęć, te w filmiku to tylko fragment moich zdjęć i Grażyny.
niedziela, 16 października 2022
Na zakończenie sezonu kolejką WKD
No tak nie do końca kolejką, do kolejki, do muzeum kolejki WKD w Grodzisku dojechaliśmy rowerami, i to na okrągło. A było co podziwiać, i kustosz muzeum rewelacyjny, a i wśród kolejek rowery się trafiły. Tak blisko, a jednak coś nowego.
I tradycyjna uroczystość zakończenia, tym razem u mnie. Burmistrz niestety zachorzał i puchary oraz medale wręczał sekretarz Miasta Milanówka i kierownik d/s sportu przy MCK. Puchar najaktywniejszej rowerzystki STR po raz trzeci zdobyła Marzena, najaktywniejszym rowerzystom został Krzysiek, puchar zdobyła również rodzina Basi, jako rodzina najbardziej aktywna i tradycyjnie dwudziestka medalistów (może trochę więcej). A po części oficjalnej biesiada, trochę się zeszło, a że sezon po pandemii aktywny to i zakończenie musiało potrwać, trwało długo i się działo.a w galerii więcej zdjęć, zapraszam, obrazy cenniejsze niż słowa. Na razie trochę, z czasem będzie więcej....
sobota, 15 października 2022
czwartek, 13 października 2022
Bomba w górę - STR na Służewcu
W niedzielę ruszyliśmy na wyścigi konne. Malowniczą trasą poprowadził Michał. Pomimo dnia wyścigowego, wjechaliśmy bez problemu na teren zamknięty dla publiczności i zobaczyliśmy zabudowania stajni, tory treningowe, kółka do kłusa, karuzele do stępowania i konie wracające po startach na zasłużoną miarkę meszu. Ten przepiękny obiekt oddano do użytku przed wojną w czerwcu 1939 roku. Posiada nawet własny szpital dla koni, magazyny na siano oraz silosy na owies. Potem przejechaliśmy na główny tor wyścigowy (w żargonie wyścigowym "zielony"), gdzie obejrzeliśmy 2 gonitwy. Jedną dla koni arabskich, drugą dla 2-u letnich koni pełnej krwi angielskiej. Padok, prezentacja koni, dżokeje w barwnych kamzołach, galop próbny, wejście do strat-maszyny i wyścig. Cóż jest piękniejszego niż widok konia w galopie? Finiszowały tuż przed naszymi oczami. Hazard nie ma zbyt wielu zwolenników, więc w dni bez prestiżowych gonitw publiczności jest niewiele. Jednak tych prawdziwych graczy, którzy z wiarą obstawiają z zakładach triple i porządki, licząc za każdym razem na WIELKĄ WYGRANĄ spotkać można zawsze. I tu mojej wiedzy nie wystarczyło, ale Zbyszek nie odpuścił i "zasięgnął języka" u stałych bywalców. "Daj pan typa" się sprawdziło, Zbyszek już wie, że czy chce postawić 500 czy 1000 złotych, to za każdym razem taktyka jest inna. Po roku do dwóch regularnej gry i zdobywania doświadczeń, może oczekiwać pierwszych sukcesów finansowych... W drodze powrotnej wyszło słońce. Wykręciliśmy 71 km.
Agnieszka
Subskrybuj:
Posty (Atom)







