poniedziałek, 7 września 2020

Mało rowerowo, ale JAK ARTYSTYCZNIE !

 Wycieczka w ramach Festiwalu Otwartych Ogrodów w Milanówku, krótka rowerowo ale pełna wrażeń i doznań artystycznych oraz wesołej zabawy. A głównym punktem był ogród (poza festiwalowy) przygotowany specjalnie dla nas. U Doroty i Marka Szulejewskich poświęcony twórczości taty Marka - Stanisława Szulejewskiego, powstańca warszawskiego, inżyniera, który większość życia spędził w Anglii, gdzie los go zesłał po II Wojnie Światowej. Z zamiłowania malarza, kopisty wielkich dzieł, i miłośnika kobiecego ciała. O jego życiu i twórczości opowiadała Pani Zyta Szulejewska, żona niedawno zmarłego bohatera dzisiejszej wystawy. 

Wielkie podziękowania dla gospodarzy plenerowej wystawy, czuliśmy się tam jak w rodzinie, popiknikowaliśmy, wysłuchaliśmy niesamowitych opowieści, pośpiewaliśmy, a i kąpiel była i niecodzienne nagrody wśród tradycyjnego losowania, a nagrodami były szkice aktów Pana Stanisława, które ofiarował nam Marek. Dzięki. 

Tego dnia zaliczyliśmy również dwie festiwalowe wystawy, dwa koncerty, odwiedziliśmy ogród "Skrawek świata" fundacji Radości, która remontuje tu dom dla dzieci z autyzmem (i mogliśmy ich wspomóc).  A tuż przed zwiedzaniem ogrodów udaliśmy się na cmentarz do Grodziska by zapalić świeczkę "naszemu"  - tak Go nazwę malarzowi. I zapraszam do Galerii 2, do obejrzenia zdjęć, z których więcej treści niż z tych kilku zdań. 

Janusz, a przede wszystkim dziękujemy Tobie, bo to ty byłeś sprawcą takiej niedzielnej wycieczki. Amen.

Przyjezierze ?

 Zorganizowany wyjazd grupowy do Przyjezierza odwołany.

Można jechać indywidualnie, są wolne miejsca, zapisy do 10 września poprzez stronę Przygody Toruń tutaj

środa, 2 września 2020

Otwarte ogrody - Milanówek

 W tym roku ze względu na epidemię Festiwal Otwartych Ogrodów w Milanówku  jest dość ubogi ale warto przyjechać. Coś zobaczymy,


a dla STR specjalny ogród otwiera rodzina Państwa Szulejewskich, to również rodzina naszego Janusza - pamiętacie spotkanie w ogrodzie z Panią Zytą Szulejewską, która przebyła szlak z Armią Andersa? - Jej mąż Stanisław, powstaniec warszawski, też uczestniczył w tym spotkaniu, niestety w tym roku odszedł, ale pozostało Jego malarstwo. Ogrodowy wernisaż Jego twórczości wraz z piknikiem w najbliższą niedzielę.

6 września (niedziela) Start pod MCK Milanówek godz. 10,30 - krótka trasa rowerowa, otwarte ogrody w Milanówku i Specjalny Ogród twórczości Stanisława Szulejewskiego. Obecność "obowiązkowa". Zapraszam. (Po wernisażu będzie ognisko, kiełbaski, wino i śpiew, można coś dorzucić ze swojej sakwy, w planie również nagranie teledysku z naszych hymnem, zabrać koszulki klubowe).

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Zaproszenie na Przyjezierze 2020

 I w końcu jeden w tym roku się trafia - XIII Ogólnopolski Rajd Rowerowy - Przyjezierze 2020 organizowany przez KTR Przygoda Toruń. Rajd odbędzie się w dniach 18-20 września. Byliśmy już w Przyjezierzu w poprzednich latach i miło wspominamy imprezy organizowane przez Przygodę. 


Regulamin rajdu do wglądu tutaj

I szybka decyzja ;

Zbieram chętnych, jeśli będzie odpowiednia ilość  ok 15 osób jedziemy z Olkiem busem. Wyjazd z Milanówka w piątek ok godz.16-17. Zakwaterowanie w domkach 6-cio osobowych (może być mniej) - koszt domku za dobę 140 zł. Koszt busa  przy 15 osobach max 100 zł. Wpisowe 70 zł. Razem wpisowe, zakwaterowanie, transport ok 190 zł.  Wymagane zgłoszenie imienne przynależności do domku. Lista w dziale informacje. Zgłoszenia do mnie - do środy.

Kuj żelazo póki gorące


 A jedź jak tylko pozwoli pogoda. I nic nie zapowiadało od rana, że wycieczka dojdzie do skutku. Lało, ale my zamówiliśmy okno pogodowe od godziny 10, i tak też było. Wycieczka krótka do Pruszkowa, ale na okrętkę z popasem nad zalewem komorowskim. Tego dnia w Muzeum Starożytnego Hutnictwa w Pruszkowie odbywał się Festiwal Archeologiczny Artefakty, a jednym z punktów tego festiwalu była tkacka wystawa plenerowa - "W poszukiwaniu splotów" Eleonory Plutyńskiej. Niestety autorka opuściła trzydniowy festiwal w sobotę, a nam zamiast tkactwa pozostało żelazo. Więc kuliśmy żelazo póki gorące. Zwiedziliśmy Muzeum (i choć to tak blisko, większość z nas była tam po raz pierwszy). Muzeum nowoczesne, zrobione ze smakiem, choć jak smakuje żelazo nie radzę próbować, szkoda zębów. Ale za to można było popróbować zręcznościowo i intelektualnie. A że to Muzeum Starożytnego Hutnictwa, nie zabrakło i Rzymian, a my jako przyjazna grupa i z Rzymianami nawiązaliśmy kontakt. 


więcej zdjęć w Galerii 2

poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Niedzielna wycieczka 30 sierpnia- w poszukiwaniu splotów

 30 sierpnia (niedziela) wycieczka po naszej najbliższej okolicy uwieńczona wystawą plenerową Eleonory Plutyńskiej - w poszukiwaniu splotów (o autorce można przeczytać tutaj  ). Wystawę w ramach festiwalu archeologicznego ARTEfakty organizuje Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie. 

Start pod MCK Milanówek godz.10,15.

Trasa; Milanówek - Żółwin - Las Nadarzyński - Nadarzyn - Walendów - Paszków - Sokołów - Pęcice Małe - Zbiornik Komorowski (przerwa na kawę) - Pruszków (wystawa plenerowa) - Domaniew - Wolica - Czubin - Milęcin - Milanówek - całkowity dystans ok 55 km.

 

niedziela, 23 sierpnia 2020

Kazimierz, Nałęczów i Panorama Puław

 

Przedłużony weekend 20-23 sierpnia w Karmanowicach, Agroturystyka "W dolinie stawów". 

Na bazę dojeżdżaliśmy różnie, trochę pociągiem, nawet autobusem, trochę rowerami, samochodami ale Zosia przebiła wszystkich i przybyła do bazy na kołach ok. 180 km. Szacun. 

Tu królował Krzysiek M. To on nas tu ściągnął i wymyślił trasy, robił też za przewodnika omawiając poszczególne miejsca na trasie. Głównym celem pierwszego dnia był Kazimierz Dolny i Janowiec. Kazimierz zwiedziliśmy. Na początek "Kirkut" Żydowski cmentarz ze ścianą płaczu (ciekawostka o tej ścianie ..tutaj przeczytaj koniecznie). Następnie mały rynek, duży, kamienica Przybyłów i parę słów Krzysztofa, kościół farny ufundowany przez Kazimierza Wielkiego w 1325 roku, lody, podzamcze i wzdłuż Wisły na prom do Janowca. Niestety popsuł się prom i z Janowca nici. Ale co tam Janowiec, Krzysiek miał coś w zanadrzu, wyciągnął nas na górę za Kazimierzem gdzie mogliśmy podziwiać wspaniałą panoramę Puław. W życiu takiej nie widziałem. Cóż to, że podjazd ostry, dla takich widoków warto było się wspinać! Z tego dnia warto też wspomnieć podjazd wąwozem na Parchatce, męczący ale ekscytujący. Wieczorem ognisko, kubańskie klimaty i lista przebojów STR. 

Nazajutrz Nałęczów i Wojciechów. Nałęczów wiadomo uzdrowisko, wille, park zdrojowy, chata Żeromskiego, woda miłości i aleja gwiazd kolarstwa polskiego. 

W Wojciechowie w XVI wiecznej Wieży Ariańskiej muzeum kowalstwa - ze wspaniałymi kuciami, jeszcze wspanialej wyeksponowanymi.

Wspomnę również o cmentarzu wojennym w Drzewcach gdzie obok żołnierzy nieznanych, w głównym miejscu na środku spoczywa Witold Wiszniewski, osiemnastoletni żołnierz AK, który zginął podczas próby ucieczki z transportu na Majdanek w 1942 roku. Poznaliśmy jego historię i jego rodziny bo okazało się, że to wujek Ludwika. 

Trasy były różne, asfaltowe, szutrowe, kamieniste, wąwozami. A że Olek miał kolarkę musiał nastąpić buch. I z braku zapasu, i nieudanych prób naprawy jeden z wąwozów przebiegł z rowerem, ale nie narzekał, nawet koła (kroku) dotrzymał. Były jeszcze inne atrakcje, nie sposób wszystkie opisać, ale panorama przykryła wszystkie. Podziękowania dla Krzyśka za organizację. Panoramę zapamiętają wszyscy, nawet ci co nie widzieli, Obszerne foto w Galerii 2. Zapraszam. Przykro, że bez panoramy Puław, ale podczas podziwiania tak wszystkich zatkało, że nie zdążyli wyjąć aparatów. Gościnnie z STR udział wzięli; Agnieszka i Andrzej z Vagabundusa. 

A jak już znudziła moja relacja, choć o wszystkim nie napisałem zapraszam do lektury Ewy Szelzburg- Zarembiny np; O Kurce Zlotopiórce i Kogutku Szałaputku;   Za siedmioma łąkami, za siedmioma polami, był dziad i baba. Dziad miał kogutka Szałaputka a baba kurkę Złotopiórkę,.... a my udany długi weekend.