poniedziałek, 9 sierpnia 2021

15 sierpnia - Dzień Wojska Polskiego


 Zapraszam do Skierniewic na Piknik historyczny, parada wojskowa, grochówka wojskowa i wystawy wojenne. 15 sierpnia 2021 - start pod MCK godz. 9,15 - Dystans 45 km- do Skierniewic - powrót pociągiem lub rowerem do wyboru. Trasa; Milanówek- Grodzisk - (ścieżka rowerowa do Żyrardowa) - za Żyrardowem po drugiej stronie torów - Jesionka - Małe Łąki - Ruda - Miedniewice - Skierniewice.

W kalendarzu imprez aktualny plan do końca sierpnia.

W brzask czyli gra i buczy

 Adam wypatrzył koncert, który zaczyna się o brzasku i odbywa tylko dwa razy w roku w miesiącach
letnich w Królikarni, więc pojechaliśmy. Żeby zdążyć na sierpniowy brzask o 04:30 trzeba było wyjechać z Milanówka o drugiej w nocy. Cóż, STR jeździ o każdej porze, a rowerzysta - meloman (czyli jak ktoś powiedział ten co lubi melony), jest gotowy do różnych poświęceń. I tak z Milanówka wyruszyła siódemka, w Parzniewie dołączył jeden z Komorowa, a w Pruszkowie przy PKP trójka piastowska.

Noc ciepła, ścieżki rowerowe puste, Warszawa jeszcze uśpiona i ruch prawie zerowy, więc jechało się lajtowo. Docieramy koło 04:20, a tu furtka i brama na teren Królikarni zamknięte na cztery spusty. Ludzie jednak są i przybywają, więc raczej koncert nie jest odwołany. Czekamy. Wzbudzamy pewną sensację, jakby niektórzy byli zaskoczeni tym, że na rowerze jeździ się w nocy i komuś chciało się przyjechać spod Warszawy. W końcu wchodzimy. Stawiamy we wskazanym miejscu rowery, Michał Blue Arrow rozstawia zabawki na poranną kawę, herbatę i ciastka, a w tle coś zawodzi, dudni, wyje, gra a buczy. Po bliższym rozpoznaniu wygląda na to, że to nie próba nagłośnienia tylko koncert. Brzask faktycznie jest (coś tam widać na zdjęciach w galerii). Publica siada na schodach, ławkach, na trawie, niektórzy wybierają od razu pozycję horyzontalną. Artystka, no właśnie nie wiem jak to powiedzieć, niech będzie, że występuje i wydaje dźwięki. Co chwilę popija coś z kubka. Potem widzieliśmy ją jak szła tak trochę chybotliwie i w kubku woda to raczej nie była. I tu olśnienie. Patrzymy uważniej i publica wygląda jakby przyszła zrelaksować się i odpocząć po nocnych imprezach lub dokończyć imprezę tutaj lub doczekać do pierwszych kursów środków transportu publicznego.

My byliśmy trochę jak z innej bajki i nieprzygotowani. Wygląda na to, że zabrakło środków ułatwiających zrozumienie i właściwe docenienie starań artystki. Justyna miała dwa kieliszki turystyczne, ale nic do nich, a nawet jakby miała, to przecież rowerzysta w drodze nie znieczula się. Z góry przepraszam, jeżeli artystka poczuje się urażona. Być może jako profan i meloman amator nie zrozumiałem o co w tym chodzi i nie poczułem blusa. Tak czy inaczej było to ciekawe doświadczenie i obserwacja.

Na zakończenie krótka sesja fotograficzna z głowami (patrz galeria) i wracamy. Po drodze trochę nas zmoczyło, ale dało się wytrzymać. Melomani z Milanówka przekręcili ok.70 km. Była to nietypowa wycieczka niedzielna. Zaczęła się NAJwcześniej bo o drugiej w nocy i zakończyła NAJwcześniej bo około ósmej rano, czyli przed rozpoczęciem większości typowych STR-owych niedziel na dwóch kółkach.


Marek

 

wtorek, 3 sierpnia 2021

8 SIERPNIA - W BRZASK

 Nocna wycieczka uwieńczona koncertem w brzasku w warszawskiej Królikarni. Koncert rozpoczyna się o godz.4,30. Start z Milanówka pod MCK godz.2,00 (niedziela). Trasa do Królikarni; Milanówek - Parzniew - Pruszków (PKP tu można dołączyć) - Komorów - Michałowice - Raszyn - Warszawa - Królikarnia, ul.Puławska. Dystans  35 km w jedną stronę. Powrót podobny lub inną drogą, zdecydujemy na miejscu. Pamiętajcie o oświetleniu rowera. Przewidywany powrót do Milanówka ok godz. 9,30 (i z rana kiedy zwykle ruszamy na niedzielne wycieczki, tę zakończymy rano). Jeśli ktoś chce dołączyć gdzieś po drodze proszę dać znać do soboty do południa  sms-em, w nocy ciężko się znaleźć.


W Brzask 8 sierpnia przypadnie w nowiu, czyli w czasie kiedy cwany Księżyc zasłania Słońce tak bardzo, że aż samego go nie widać. Być może nie byłoby w tym nic interesującego, gdyby nie fakt, że boginką tego momentu jest Hekate — najbardziej mściwa baba w greckiej mitologii, opiekunka praktyk magicznych i czarownic, która jest Brzasku wielką miłością i niedoścignionym ideałem piękna.

Z tej okazji zagrają:

Wojciech Puś, Pat Dudek i Jerzy Tabor

„Pocałunek na głosy elektronikę i obraz"

Marian Lichtman + sekretny facecik


poniedziałek, 2 sierpnia 2021

Rybka w Grzegorzewicach

 

Do wyboru było, i wybieraliśmy różnie; lin, sandacz, karp, szczupak to najczęściej wybierane przez nas rybki. I głównie na rybkach ta wycieczka się oparła. Były jeszcze inne plany ale tylko i wyłącznie na rybkach się skończyło. Pogodowo nie było najlepiej. Dojazd do Grzegorzewic jeszcze w miarę, bez deszczu. W Wodnej Osadzie już zaczęło kropić, powrót niestety w deszczu, ale bez przesady, nie lało. I tak pokręciliśmy 60 km, pogadaliśmy, popluliśmy ościamy, spotkaliśmy się z młodym narybkiem STR Mają, Filipem, Maćkiem i Niną.


 A dlaczego popadało, bo było tak; Wyskoczyła ryba w górę, zaraz zrobię w niebie dziurę, więcej wody chcemy w stawie, bo jej mamy na dnie prawie.Wszystkie ryby ledwo dyszą, a chmurzyska nic nie słyszą, płyną sobie gdzieś po niebie a tu ryby są w potrzebie... Oj ale chyba przesadziły z tymi rybimi modłami, wody w stawach było w bród, stąd i sporo z nich musiała wskoczyć na patelnię, bo rybich smakoszy z STR było sporo. Zdjęcia w Galerii - zapraszam. 



I jeszcze na koniec wisienka na torcie, przybyła do nas rybka z Końskich, nasz reprezentant STR Konrad. STR to nie tylko rowerzyści z Milanówka, z okolic również, ale Końskie do okolic nie należy a Konrad do STR jak najbardziej. Mimo dzielących go od nas ponad 130 km pojawia się na naszych wycieczkach, a także na dłuższych wyprawach. Dziękujemy za odwiedziny.

czwartek, 29 lipca 2021

Pokaz slajdów z Green Velo

 Parę wybranych zdjęć (reszta w galerii) muzyczka w tle, trasa, zwiedzane miejsca, radość i zmęczenie, totalny mix max, i kura i kobylak i plaża i rzeka i mosty i cerkwie i... jeszcze coś więcej. 


STR Green Velo 2021 oglądaj tutaj

 

środa, 28 lipca 2021

Zamiast Otwocka Grzegorzewice

 
Taki rok, taki kalendarz, nie wypalił kontakt z Otwocka, więc przyspieszamy. Następna wycieczka w kalendarzu to Osada Wodna Grzegorzewice. Zrobimy to w tą niedzielę 1 sierpnia.  Chwila na rybkę. Przy okazji może zahaczymy o Stawy Św. Anny. Start MCK godz.10,15. Dystans ok 60 km. Trasa; Milanówek - Owczarnia - Książenice - Siestrzeń - Żelechów - Kaleń - Ciepłe - Skuły - Grzegorzewice


wtorek, 27 lipca 2021

Nad zalewem bolimowskim po raz wtóry

 

Wycieczki nad zalew bolimowski rozpoczęły się w 2002 roku jeszcze za mojego poprzednika i wracamy tam co i raz. I choć trasa dość długa chętnych nie brakuje. Wykręciliśmy prawie 90 km. A zapowiadany piknik nad wodą się odbył. Kiedyś jechaliśmy głównie na kąpiel, innym razem na łódkę STR, tym razem grile nad wodą i oczywiście moczenie. A że było Krzysztofa, nie obyło się bez gromkiego "sto lat". Przy okazji jadąc przez Miedniewice była okazja zwiedzić sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej, a w powrotnej drodze nawet krypty w podziemiach. Żar lał się z nieba, tak więc dłuższa przerwa nad zalewem była jak w sam raz. Zdjęcia oczywiście w Galerii - zapraszam.